-
Posts
21459 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
34
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mar.gajko
-
Napisz właśni gdie ich widziałaś. Wielu bezdomnych ma psy. To ich towarzysz. Znam/widuję wielu bezdomnych z psami. najczęściej to dobrze wyglądające psy. Zapewne problemem jest strona weterynaryjna, podstawowe szczepienia, odrobaczenia. Ale w 90% myślę, że psy nei są głodne. Trzeba zobaczyć tego psiaka, jak wygląda. I wtedy zdecydowac, ewentualnie, jak można mu pomóc.
-
[quote name='samoglow']Nadciaga Wielkanoc, a z Nia - cuda :p[/quote] Żebyś wiedziała Samoglow. TO cud. Grallik po karmei hotelowej ma luźniejszą kupe, czego skutkiem jest obsranie mocne. Odparza sie pupa. Robią się ranki. A teraz bede miała komfort totalny.
-
Przed chwilą miałam telefon z gatunku niesamowitych:crazyeye: Dzwoniła p. Magda, która zadeklarowała do końca roku karmę dla Grallika, ze będzie ja finansować. Pro plan. Jesuuuu. Jeszcze nie moge przyswoić tej informacji. I wydrukuje ulotki o Gralliku. 500 lub 1000 szt. No normalnie jestem w zachwyconym szoku. Niesamowite.
-
Wczoraj jechałyśmy z Tamarą do hotelu i wstąiłąm do apteki, coby kupić Grallikowi podkłady, bo ani sztuki już nie było. Więc nabyłam paczkę szt. 30 - pieniążki nam przesłała Jo37:loveu:. A w hoteliku niespodzianka, tez podkłady :) szt. zdaje się 15 - przywiozła Myszu rano; więc mamy zapas na jakieś dwa tygodnie bądź ciut wiecej. Grallinek nie będzie leżał na morkych deskach. W sprawie adopcji nei było żadnego telefonu. Może jeszcze ktoś zadzwoni? Może myśli?
-
Tamarko, im trzeba poświęcić więcej czasu. One się wszytskiego nauczą. Jak wspominam moją Zulkę, któa nie umiała nic. Ani smyczy, ani siad, wogóle nic! Teraz to dama jest. Anioł. Czas, kontakt, praca, człowiek.
-
[quote name='Patia']Obiad zrobiony , zaraz pędzę do pracy ale nie mogłam się powstrzymać , żeby przynajmniej jednej fotki nie wstawić :oops: [URL="http://img27.imageshack.us/my.php?image=dsc3110k.jpg"][IMG]http://img27.imageshack.us/img27/2051/dsc3110k.jpg[/IMG][/URL][/quote] Cudne zdjęcie!!!! To właśnei Oni. Razem. Przy sobie.
-
Szkoda. Ale one takei zżyte ze sobą. Ona tak go broni, szuka. Zastawia sobą. A kajtek za nią patrzy, co Saba to i on.
-
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
On wielkiej urody i fajnego charakteru. On juz tak guca nochalem, jest bardzo fajny. Niestety ze stopowaniem, sobie ja nei radzę. Jest za silny. I jak zasadniczo idąc NA spacer jest ok, tak powrót to porażka. Tak mnei boki kręgosłup od "ciągnięcia", że krzyża nei czuję. Ale i tak go kocham. -
[quote name='terra']Dzisiaj miałam pytane z ogłoszenia. Skierowałam do Ciebie mar.gajko. Może...:kciuki:[/quote] Nikt nei dzwonił. Nie pisał.
-
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Owszem. Zamilkli. A on coraz cudniejszy. Choć ciągnie jak szatan. To przytula się jak anioł. -
U Garalla zasadniczo nic się nei zmienia. Ma dobry humorek, jest zadowolony, raczej. Od dzisiaj musi być na karmie hotelowej. Bo nei mam na jego karmę. Peweni zaczną się sraczki. Trudno nic na to nie poradzę. Wczoraj tez połozyłam ostatnei trzy podkłady. Powinnam dzisiaj kupić... powinnam. Gral ma niepłacony hotel - styczeń, luty. P. Tomek się sie nie upomina ani słowem, ale chociaz odrobinę powinnam coś mu dać. Zwłaszcza, że za Paja ['] tez nic nei płacone.
-
[CENTER] [/CENTER] [CENTER][B][SIZE=1][quote]WITAM ! PILNIE ODDAM SUCZKĘ HUSKI . LAT 7 . ZDROWA .WYCHOWANA Z DZIECMI I KOTEM. SPOKOJNA . WYCHOWANA W BLOKU. NIE JEST AGRESYWNA . ODDAJE PSA Z POWODU WYJAZDU. TEL. 692- 201-753[/SIZE][/B] [IMG]http://photos04.allegroimg.pl/photos/oryginal/584/05/52/584055280[/IMG][/CENTER] [/quote] To raczej mix malutka jest.
-
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
[quote name='kinga']ale ode mnie nie ma innego kierunku, jak tylko na południe :niewiem: bo w drugą stronę - jest tylko wielka woda :roll:. ...a chyba nie chciałabyś go utopić? :angryy:[/quote] Jest. Wschód i zachód. Też sa takie kierunki. Może tez być południe, jak sie upierasz. Ale nie do mnie. Zapytaj Camarę? Albo kogo. Ja odpadam. -
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
[quote name='kinga']a uchowaj mnie BOże :eek2: ...przed podobnymi emocjami i atrakcjami, jakie miałaś z Furiem bądź Spinką :diabloti: wolem moloski :p albo retrieverki, albo szorściaczki... ale malamutki - [B]to ja chcę jak najdalej od siebie[/B]...:painting: :oops::oops::oops:[/quote] To znajdź inny kierunek:p Tym razem. Ja sama nie wiem czy bedę wogóle niedługo. -
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
[quote name='kinga'][B]mar.gajko[/B] - wydajże wreszcie tego Furia, bo zgłaszam publicznie, iż mam kolejnego malamuta :roll: do wzięcia :p oddanego, tęskniącego okrutnie, wyjącego jak "rodowodowy wilk", jak obrazowo mi właśnie napisano. w ościennym schronie. [I](masienko - Mariola miała Ci podesłac info o nim i zdjątka - co, mam nadzieję, uczyniła?)[/I][/quote] Kinguś, nei wciskaj mi tego malamuta. Sama go weź:p Kojec masz jak znalazł na podwórku. I koszta mniejsze. I bliżej. Maila do Masi nei pzresłałam, bo nie mam do niej. Ale tu wkleję. opis. Hunter 4-5 lat niestety oddany przez właściciela. Powód? przeprowadzka. Bywa i tak stał cię ciężarem więc został oddany. Teraz czeka na drugą szanse, na drugą rodzinę, która pokocha go takim jakim jest. Pokocha malamuta. Niestety nie jest już małą puchatą kuleczką, która ujmie za serce każdego. Jest dużym, dorosłym, dumnym psem z odrobiną szczenięcej duszy. Potrzebuje przewodnika, który zabierze go do nowego domu i który go poprowadzi. Jest wspaniałym, łagodnym psem, lubiącym zabawy, ale to jest malamut, prawdziwy pies północy i o tym należy pamiętać. Pies przebywa w Kołobrzegu. kontakt 668 503 243 Karolina, mail: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] [URL=http://img16.imageshack.us/my.php?image=zdjcie012eav.jpg][IMG]http://img16.imageshack.us/img16/1578/zdjcie012eav.jpg[/IMG][/URL] -
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
No właśnei ja wiem. I mówie szczerą parwdę. Że wspaniały, kochany, przytulasty. Ale silny, pełen energii, dominujący. Wymagający. -
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Po nawale telefonów zapadła cisza. Jeszcze wczoraj dzwonił facet, ma przemyśłeć i się zastanowić. Może je zanadto zniechęcam? Opowiadam za dużo? Że musi się wybiegać, wypracować? Że silny, że dominujący, no po prostu malamut? -
I to nei Kacper. Bo Kacper ma białe gdzie niegdzie. A to zafoliowane całe czarne jest. Biedactwo.
-
Swan, dlaczego folijujesz koty? To jakś kara? czy co?
-
Jeżeli ktos poptrzebuje to mam Propalin 100; zuzyte jest może 10 ml. Nie więcej. Zostało po moim Paju. Za darmo dla jakiejs suni. Bezdomnej lub dogomaniackiej.
-
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Państwo maja przemyśłeć. Oni bardziej rodzinnego psa chcieli. W tym znaczeniu, że wszzyscy mają się nim zajmować. Ale Pan stwierdził, że w tym wypadku to przynajmnie na początek to pies dla niego, i on będzie musiał poświęcac mu 2-3 godzinny dziennie, a wszytscy inni pod jego kontrolą. Bardzo rozsądnie, bo tak jest. Byli długo ponad godzinę. Na pewneo można stwioerdzić, że Furio lubi dzieci:p Wylizywał dziewczyny, trąchał, dawał się głaskać, przytulać. Ale jest b. silnym psem i nie ma mowy aby dzieci same się nim zjmowałay, nawet strasza 14-letnia dziewczyna. I pan to wszytsko rozumie i musi pomyśleć i poukładać sobei w głowie. -
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Byli Państwo wczoraj z Niepołomic. Mili. Bardzo nawet. Byli Furią.... zafascynowani, zachwyceni i przerażeni:p Najgorsze, że zostawiłam w domu dzisiaj komórkę - zapomnialam odpiąc po ładowaniu. Kurna. Dużo ludzi dzwoniło. Ale sensownych było faktycznie ze trzy telefony. Jeden Pan starszym głosem podpytywał, jakiej wielkości ten malamut? Więc mówię, że standartowy, mniej więcej. Pan na to: To znaczy jak spanielek? Czy owczarek?:p Mnie przytkao za sekundę, ale uprzejmym głosikiem: Nie , większy od owczarka, ok 50 kg. Pan. Oj, oj, to nie!!!! Ja bym niejszego chciał, białego i gładkiego. Pozostaje tylko pytanie, dlaczego dzwonił???????? -
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Do deraz telefonów o Furie słodką chyba z 10. Rózne, różniste. Ale ze 3,4 całkiem obiecujące. Jedni Państwo chcą już dzisiaj przyjechac go zobaczyć. Trzymajcie kciuki. -
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Moja kochana Furia jest dzisiaj w Dzienniku Polskim. Był już jeden telefon i nawet, nawet obiecujący. Małżeństwo przed 40; dwoje nastoletnich dzieci; dom z ogrodem w Swoszowicach. Zobaczymy. -
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
[URL="http://img22.imageshack.us/my.php?image=saba26pajut1.jpg"][IMG]http://img22.imageshack.us/img22/232/saba26pajut1.jpg[/IMG][/URL] [FONT=Verdana]Zbierałam się. Żeby coś napisać. O Nim. O Paju.[/FONT] [FONT=Verdana]Opowiedzieć wam jego ostatnie chwile. Nie mogłam. I dalej nie bardzo mogę.[/FONT] [FONT=Verdana]Ale chyba trzeba. Trzeba, bo cos się skończyło. Tak na zawsze. Już nie będzie tak jak było. Nic nie będzie takie samo.[/FONT] [FONT=Verdana]W sobotę Paj jeszcze wyszedł na spacer. Taki swój spacer. Powolutku. Z zatrzymywaniem się. Z przysiadami. Ale na mój widok się podniósł i powolutku, powolutku szedł. Zjadł kolację. Chętnie. Specjalnie mu ugotowałam łopatkę z ryżykiem. Oglądał go p. Rafał. Rozmawialiśmy. Że to wszytsko są już darowane dni. Że każda chwila może być ostatnia.[/FONT] [FONT=Verdana]1.03.2009r. ['] [/FONT] [FONT=Verdana]Niedziela rano telefon. Paj jest w bardzo złym stanie. Ma okropną biegunkę. Nie podnosi się w ogóle. Nie reaguje. Biegiem lecę na spacery z moimi sukami. Wsiadam do auta i jadę. I tak się boję, tak panicznie się boję, że jest mi niedobrze.[/FONT] [FONT=Verdana]Leżał w kojcu obok budy. Już się nie podniósł na mój widok. Dał rade podnieść tylko łeb. Patrzył na mnie zapadniętymi oczyma. Dalsze dwie godziny, to mgła, wycie, ból, szloch i wielka samotność. Pan Rafał, który mówi : "już czas", ja trzymająca kurczowo jego głowę, golenie łapy. Narkoza. Morbital. I taki ból, ból który zatyka gardło, płuca. Sa tam wielki kule, które nie pozwalają oddychać. I tylko jakiś żałosny jęk, który wydobywa się z gardła.[/FONT] [FONT=Verdana]Położyłam go na kocu. Znalazłam czystą poszwę. Owinęłam go. Zostawiłam. Zeszłam do auta. Nie byłam w stanie jechać. Odsiedziałam… nie wiem ile. Pól godziny, mniej? Więcej? Pojechałam. Nie mogłam opanować łez. Szlochu. Całą drogę.[/FONT] [FONT=Verdana]Wróciłam przed 17-tą. Aby go pochować. Ale już był pochowany.[/FONT] [FONT=Verdana]Widząc malamuta będę zawsze myśleć – Pajut; słysząc słowo malamut – zawsze Pajut; każdego będę porównywać do Niego; tak jak porównuje sunie do Saby.[/FONT] [FONT=Verdana]Dziś myśląc o nim nie mogę powstrzymać łez. Nieważne gdzie jestem, co robię. Przypomnienie tych chwil dalej powoduje skurcz żołądka; ale wiem… wiem, że za jakiś czas, nieważne jak długi, jak pomyślę Pajut, uśmiechnę się. Będzie to uśmiech pełen miłości, tęsknoty. Ale uśmiech. Wiem, że to nastąpi. [/FONT] [FONT=Verdana]Nie będę „obchodzić” rocznic, miesięcznic, czy tygodnic tego strasznego dnia. To emocjonalna nekrofilia, z którą sobie nie poradzę i nie chcę tego. Chcę aby każdy go pamiętał jak ja. Upartego, dumnego, wspaniałego psa. Pięknego. Mojego Pajuta. Chcę abym mogła, tak jak wspominam Sabę, wspominać go wszędzie, zawsze jako cudy, których doświadczyłam. Cudy dwóch wspaniałych malamutów.[/FONT]