Jump to content
Dogomania

mar.gajko

Members
  • Posts

    21459
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    34

Everything posted by mar.gajko

  1. No, żebyśmy utargowały na ten Vetoryl, marzy mi się, że z naszych obu może na 2 miesiące. Toby Togaa trochę odsapła, chociaż w tym temacie. A Misiaczek byłby zabezpieczony na chwilkę.
  2. Togaa byłyście może zobaczyć Papierka? Troszeczkę przytył?
  3. [quote name='mar.gajko']A jaką miał amylazę i lipazę?[/QUOTE] To ważne. Może trzustkę ma chorą i dlatego taki chudy.
  4. [quote name='Sara2011']No, gołym okiem widać że Pan doktor jakoś nie chce rozstawać z naszym Karusiem. Może ta niby złamana piszczel to taki blef, byleby dłużej być razem:evil_lol:.[/QUOTE] Gołym, bezrzęsnym nawet, bym powiedziała,
  5. Co tam u Misiaczka. Teraz pewnie marudzi, że zimno.
  6. Jaszczury nie ma, a my piękne ciałem i duszą jesteśmy. I takie pozostaniemy :)
  7. [quote name='andzia69']dzwoniłam dzisiaj do lecznicy - bez zmian :) może do odebrania będzie w przyszłym tyg :) pan doktor się pytal, czy nam sie spieszy i czy ma dom :) :) no to ja, ze nie :( doktor powiedział, że będzie im smutno !!![/QUOTE] HA! HA! A nie mówiłam że uczucie się rodzi.
  8. [quote name='andzia69']nie ;) tylko kły gorne są "przyrośnięte" do szczęki i to ciężka operacja, kosztow na razie nie znam, więc gdybać nie będę a na razie spędza weekend tak: [IMG]https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpf1/t1.0-9/p296x100/10413356_844254888918334_940241829843516166_n.jpg[/IMG][/QUOTE] Oj, tam. Nie on pierwszy będzie miał rwane ząbki ) Będzie dobrze.
  9. Piękny pies. Myślę, że jak by ogłosić to znalazł by domek.
  10. [quote name='ewab']Piszesz jakbyś Andzi nie znała. Ona zawsze musi się o coś bać. Dupka dojechała to teraz pora na kły Buliona. Potem weźmie na tapetę Karo. A potem znowu coś wymyśli:eviltong:[/QUOTE] No to może niech się o mnie boi :roll: Co mi tam, może cały czas.
  11. Dyskusja, czy nawet różnica zdań, to przecież świadczy o tym, że każdy ma trochę inne doświadczenia, że przejmuje się losem Argo/Niko. Aby z kulturą i miło. A tak przecież było.
  12. [quote name='andzia69']coś gdzieś slyszalam, ze będa zwiedzać polskie wybrzeże ;) a ja zaczynam się troszkę bać...Bulion ma kontrolę u weta w poniedzialek i zapadnie decyzja, co z klami :([/QUOTE] A dlaczego bać? Że bez zębów będzie? 1/2 społeczeństwa tak ma :p i nic się nie dzieje.
  13. [quote name='Hałabajówka']Z żadną osobą chcącą utrzymywać psa wirtualnie w Fundacji nie mam podpisanej umowy na hotelowanie psa. Kazdy może dobrowolnie pomóc w utrzymaniu psiaka, minimalna cena za jaką jestem w stanie psa utrzymać, odrobaczyć, odpchlić, zawieść do weta to kwota podana na pierwszej stronie, kwota jest orientacyjna. Fundacja jest odpowiedzialna za psa który jest na jej terenie, nie jest własnością osoby która opłaca wirualnie jego utrzymanie. Tak to wygląda od strony prawnej. Fundacja nie ma wpisu jako działalność gospodarcza. Nie ma też OPP bo to dopiero po dwóch latach działalności można uzyskac. Hotel może wrzucac w koszty np. paliwo, prąd, wodę czy chemię gospodarczą Fundacja nie może na takie cele spożytkować pieniędzy chociaż są to też elementy potrzebna przy opiece. Teren mam użyczony bezterminowo na działalność Fundacyjną, samochód wykorzystuję służbowo- prywatny do celów fundacyjnych. Koszta są bardzo duże chociażby za prąd za ogrzewanie zimą, które idą z mojej kieszeni bo licznik prądu ja na mnie imienny. Stąd podana kwota za jaką jestem realnie przyjąć psa, nie mając wsparcia nie mogę się podjąć opieki ponieważ mam kilka psów bez żadnych deklaracji np z ulicy czy z pobliskiego schroniska. Wtedy tą kwotę np ze Siwiego co zostaje po odjęciu karmy i ewentualnie jakiś lekarstw czy odrobaczeń przekazuję na karmę dla innego psa bez deklaracji. A z własnej kieszeni pokrywam koszty nie statutowe. Stąd kwota podana w przytoczonym poście. Nie jest to opłata za opiekę, czy za hotelowanie są to pieniądze na karmę i weta dla tego konkretnego psa i innego. Nie utrzymuję się z hotelowania, jestem rolnikiem i utrzymuję się z roli. Nie czerpię żadnych zysków z Fundacji. Jeżeli chodzi o pasowanie czy nie pasowanie co do tego nieszczęsnego terminu. Wczoraj był ostateczny termin złożenia sprawozdania, księgowy który obsługuje Fundację ma swoją siedzibę 30km w jedną stronę od miejsca gdzie ja mieszkam, powrót oddanie Dupki i jechanie s powrotem do księgowego to dla mnie koszt :( a przed zbiorami jest ciężko, nie mam już za co lać paliwa do baku, samochód który mam do dyspozycji także użyczony pali bardzo dużo bo to terenowy, a paliwo muszę zakupić ze swoich pieniędzy. Tym co mam się dzielę i uwierzcie że wolałabym mieć więcej i nie wyciągać ręki do Was po pomoc. Tu naprawdę nie chodziło o brak dobrej woli, zapewne niepotrzebnie się zdenerwowałam bo można było załatwić to bez emocji, ale zostałam potraktowana niepoważnie, bo prosiłam tylko o wcześniejszy kontakt. Dogomania moim zdaniem nie jest miejscem do opowiadania o swoich życiowych problemach, ma się skupiać na psach. I myślę że powrócimy może do pierwotnego tematu :)[/QUOTE] Hałabajówka, ja nie chcę Ci robić na złość. Ale to co wypisujesz to jest jakaś równoległa rzeczywistość prawno-skarbowa. Nie jest "wirtualną adopcją" jak ktoś Ci przywozi psa, ma na niego papiery - jest prawnie jego właścicielem - i Ci płaci stawkę dobową ogłoszoną publicznie. Następna sprawa - masz wynajęty teren -dla zwierząt - skąd wiedza, że Fundacja nie może wliczać w koszty - środków dezynfekcyjnych i środków czystości? To kolejny absurd. Samochód albo jest fundacyjny albo prywatny. Jak fundacyjny to całość benzyny możesz wliczyć. Jak prywatny to jest ryczałt - nie pamiętam ile w tej chwili - na koszta benzyny. To co piszesz to relatywna rzeczywistość nijak nie mająca związku z tą prawdziwą. I naprawdę nie chcę Cię urazić.
  14. Trzeba Grzybcia zdyscyplinować! Na przykład stanowczym całowaniem w łepek. I decydowanym drapaniem za uszkami.
  15. [quote name='wolf122']-fakt.To samo napisałem Pasji na fb :lol: A z drugiej strony następnym razem będę pisał okrągłe,gladkie slówka.Lepiej i łatwiej brzmi i nie przysparza nikomu nerwow :eviltong: a mnie "wielbicielek" ;) Najlepsza opcja to jednak "tylko czytać".Zawsze o tym zapominam,bo jakoś gdy los psa leży na sercu,to klawiatura sama pisze ;) Przechodzę w tryb czytania :errrr:[/QUOTE] Może pisz "hop, do góry" to takie neutralne i bezpieczne :eviltong:
  16. [quote name='anett']U Karusi wszystko w porządku:lol: bardzo się słucha i pilnuje na spacerach, w domu i z pozostałymi zwierzakami idealnie:lol:[/QUOTE] I zapewne cudownie odpoczywa na podusiach :)
  17. [quote name='asiuniab']lecę choć pusto w kasie:shake:[/QUOTE] Kredytóweczkę trzeba wziąć i w te pędy lecieć :diabloti:
  18. [quote name='anett']Foreścik już po kastracji:lol: zabieg zniósł dobrze, żadnych komplikacji, szybko się wybudził, ranką się nie interesuje i ładnie się goi:lol:[/QUOTE] Nie dość, że piękny, nie dość, że uroczy, przegrzeczny, przesłodki, to jeszcze taki dzielny!
  19. [quote name='Grażyna49'] "Powtarzam po raz kolejny i chyba ostatni... f[B]undacja nie jest hotelem, nie jest działalnością gospodarczą, nie przynosi zysku utrzymuje się z darowizn tzn[/B] wszystkie pieniądze są przekazywane na zwierzęta. Nie mam z tego złotówki, nie mogę z tego kupić paliwa na dojazdy do weta itp" Pytam wobec tego co znaczą słowa z pierwszej strony tego wątku o płatnościach i to w podziale na wielkość psa. Czy to nie jest hotel? Smutne jest to wszystko a najsmutniejszy jest fakt,że ludzie niby tak bardzo oddani zwierzętom na każdym kroku wymawiają swoje poświęcenie.[/QUOTE] To ja sobie pozwolę wkleić własny post z wątku Stiwiego Czegoś nie rozumiem. Domyślam się, że nei masz zgłoszonej działalności jako hotel, ani jako osoba fizyczna, ani jako osoba prawna, czyli Fundacja. Odżegnujesz sie od prowadzenia odpłatnego przechowywania zwierząt - jako Fundacja - bo nie masz w KRS działalności gospodarczej i pewnie jesteś OPP. Ale nie zmienia to faktu, jest to napisane w wątku: "[COLOR=#ff0000][SIZE=5]Miejsce w Hałabajówce!!! [/SIZE][/COLOR] [SIZE=3][COLOR=#000000]Ze względu na wiele zapytań o miejsce w Hałabajówce oraz koszty utrzymania....kilka informacji W miarę możliwości lokalowych i czasowych przyjmuję psy w potrzebie, niestety do tej pory koszty utrzymania znacznie przekroczyły to co fundacja dostaje na zwierzaki w formie darowizn, do tego mam wiele zwierząt które nie mają żadnych wirtualnych opiekunów i albo nie są adopcyjne albo nie ma nimi żadnego zainteresowania :-( Nie mogę sobie dalej na to pozwolić dlatego niestety psy [/COLOR][COLOR=#ff0000][B]z tzw polecenia będą przyjmowane do mnie tylko z zapewnionym utrzymaniem do 25kg - 10zł doba powyżej 25kg - 12zł doba[/B][/COLOR][COLOR=#000000]. Z niechęcią muszę tak postąpić żebym mogła zapewnić obecnym zwierzętom godziwe warunki a oprócz psów mam 13 kotów i 21 psów które nie mają grosza od wirtualnych opiekunów i jeszcze inne mniejsze zwierzaki czasem na stałe czasem na chwile jak gołębia, jeża czy sarenkę. A i kojce czy pomieszczenia wymagają remontów i napraw, paliwo na dojazdy do weta, nawet głupie pranie kosztuje ;( [/COLOR][/SIZE]" [SIZE=2] Jest to normalny cennik za przechowywanie psów[/SIZE][SIZE=5][COLOR=#800080][SIZE=2], [/SIZE] [/COLOR][SIZE=2]i jakkolwiek byś tego nie nazwała, jest to opłata dobowa za przechowanie zwierzęcia[/SIZE][/SIZE], potocznie zwana hotelowaniem. Możesz to nazwać darowizną, czy jak tam; ale jeżeli pies przebywa na terenie fundacji a osoba która go przywiozła musi płacić stawki dobowe - to jest prosta działalność gospodarcza, usługa, najnormalniejsza w świecie. Więc nie rozumiem dlaczego twierdzisz, że nie prowadzisz hotelu, skoro praktycznie prowadzisz. Co nie jest w żadnej mierze naganne, tylko nie rozumiem dlaczego się wypierasz. Psy powierzone na czas płatnego pobytu, sa w dalszym ciągu "własnością" osoby, która je powierzyła, wszelkie działania weterynaryjne winny być z nią uzgadniane. Ty pobierasz opłatę dzienną od 10 do 12 zł za dobę i w ramach tego pies ma mieć spacery i pożywienie. Ale wszyskie decyzje dotyczące życia, leczenia, wydania, przeniesienia, etc. są decyzjami osoby, która Ci płaci. Tak to wygląda od strony formalnej.
  20. [quote name='Hałabajówka']Widzę, że jednostronna informacja jest dla wszystkich tą właściwą, więc nie wiem czy jest nawet sens prostować... Dupka była w fundacji do czasu znalezienia domu stałego lub dożywotnio z takim przeznaczeniem Iza ją przywiozła w tamtym roku, [B]nie był wtedy mowy o żadnym hotelu bo hotelu fundacja nie prowadzi. [/B] Niejednokrotnie Dupka miała miesiąc ode mnie w gratisie więc także czuję się za nią odpowiedzialna i związana. Transport był niedograny, nie zostałam poinformowana tak jak prosiłam dzień wcześniej. Z przyczyn ode mnie niezależnych nie byłam w stanie wczoraj wydać Dupki. Nie za mną jest coś nie tak tylko z komunikacją międzyludzką.[/QUOTE] Czegoś nie rozumiem. Domyślam się, że nei masz zgłoszonej działalności jako hotel, ani jako osoba fizyczna, ani jako osoba prawna, czyli Fundacja. Odżegnujesz sie od prowadzenia odpłatnego przechowywania zwierząt - jako Fundacja - bo nie masz w KRS działalności gospodarczej i pewnie jesteś OPP. Ale nie zmienia to faktu, jest to napisane w wątku: "[COLOR=#ff0000][SIZE=5]Miejsce w Hałabajówce!!! [/SIZE][/COLOR] [SIZE=3][COLOR=#000000]Ze względu na wiele zapytań o miejsce w Hałabajówce oraz koszty utrzymania....kilka informacji W miarę możliwości lokalowych i czasowych przyjmuję psy w potrzebie, niestety do tej pory koszty utrzymania znacznie przekroczyły to co fundacja dostaje na zwierzaki w formie darowizn, do tego mam wiele zwierząt które nie mają żadnych wirtualnych opiekunów i albo nie są adopcyjne albo nie ma nimi żadnego zainteresowania :-( Nie mogę sobie dalej na to pozwolić dlatego niestety psy [/COLOR][COLOR=#ff0000][B]z tzw polecenia będą przyjmowane do mnie tylko z zapewnionym utrzymaniem do 25kg - 10zł doba powyżej 25kg - 12zł doba[/B][/COLOR][COLOR=#000000]. Z niechęcią muszę tak postąpić żebym mogła zapewnić obecnym zwierzętom godziwe warunki a oprócz psów mam 13 kotów i 21 psów które nie mają grosza od wirtualnych opiekunów i jeszcze inne mniejsze zwierzaki czasem na stałe czasem na chwile jak gołębia, jeża czy sarenkę. A i kojce czy pomieszczenia wymagają remontów i napraw, paliwo na dojazdy do weta, nawet głupie pranie kosztuje ;( [/COLOR][/SIZE]" [SIZE=2] Jest to normalny cennik za przechowywanie psów[/SIZE][SIZE=5][COLOR=#800080][SIZE=2], [/SIZE] [/COLOR][SIZE=2]i jakkolwiek byś tego nie nazwała, jest to opłata dobowa za przechowanie zwierzęcia[/SIZE][/SIZE], potocznie zwana hotelowaniem. Możesz to nazwać darowizną, czy jak tam; ale jeżeli pies przebywa na terenie fundacji a osoba która go przywiozła musi płacić stawki dobowe - to jest prosta działalność gospodarcza, usługa, najnormalniejsza w świecie. Więc nie rozumiem dlaczego twierdzisz, że nie prowadzisz hotelu, skoro praktycznie prowadzisz. Co nie jest w żadnej mierze naganne, tylko nie rozumiem dlaczego się wypierasz. Psy powierzone na czas płatnego pobytu, sa w dalszym ciągu "własnością" osoby, która je powierzyła, wszelkie działania weterynaryjne winny być z nią uzgadniane. Ty pobierasz opłatę dzienną od 10 do 12 zł za dobę i w ramach tego pies ma mieć spacery i pożywienie. Ale wszyskie decyzje dotyczące życia, leczenia, wydania, przeniesienia, etc. są decyzjami osoby, która Ci płaci. Tak to wygląda od strony formalnej.
  21. A jaką miał amylazę i lipazę?
  22. A na suki reaguje normalnie? Chodzi mi te ułomność, czy nie powoduje "odwijania się" jak go coś tknie?
  23. [quote name='AMIGA']Dołożę grosik[/QUOTE] Amigo, dziękuje. Masz swoje tymczasy na głowie. W dodatku, jak zaglądnęłam :oops: niezbyt zdrowe. Mi nikt nie kazał. Ani nie muszę. Mogę i chcę.
  24. [quote name='AMIGA']O super :-)[/QUOTE] Jeszcze jest to opcja rozklejanych plakatów z numerkami do pobrania. Dosyć kosztowna. Ale jak gazeta nic nie da, to zapłacę. 100 plakatów kolorowych wydruk + rozwieszenie w Krakowie to - 120 zł podobnie Huta.
×
×
  • Create New...