-
Posts
21459 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
34
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mar.gajko
-
Ano właśnie. Długo nie pisałam, bo chciałam super newsa jakiegos napisać. No to piszę :) Po kolei. Reksiulek czasem robi siku na zewnątrz. Rzadko, bo rzadko ale robi. Myślałam, że jakoś to pójdzie do przodu, ale niestety. Sikanie w domu jest najbardziej satysfakcjonujące. Ale Reksio nie ustaje w pomysłowości, gdzie by można jeszcze nasikać. O ile dywan już spisałam na straty, jutro kupuje nową pralke bo ta już rzęzi, a legowiska Nestora są zasikiwane przynajmniej raz dziennie każde, to Reksiowi nie brak pomysłowości. Sika i robi kupę na kanapę w "salonie", o ile meble z sypialni odżałowałam bo sa do wymiany, te z salonu kupione sa w zeszłym roku. Ale to nie wszystko ;) Reksio potrafi wskoczyć na fotel, bądź tapicerowane krzesło i tam się zsikać, a to też zeszłoroczne zakupy. Ma też nawyk "łapania" co nie jest może straszne, ale kłopotliwe, jak się ubieram a on łapie ubranie i nie daj Boże rajstopy, pomijając zaciąganie, to poranna walka o nałożenie rajstop przebiega wymyślnie, zazwyczaj jak się nie zamknę to ida dwie pary, a nawet założone potrafi chwycić na nodze i zrobić dziurę. Byliśmy u weterynarza - dra Orła - Reksio waży 4,40 kg. wg doktora to jest psiak w wieku poszczenięcym, czyli około roczny. Obejrzał go bardzo dokładnie, wymacał. Ponieważ nie mam zaświadczenia o żadnych szczepieniach, ani karty z opisem USG czy opisem operacyjnym, poopowiadałam tylko co tu było napisane. Niestety z opowieści mało wynika, obejrzał bliznę, pytał czy była już jakieś zmiany na tych jąderkach? Powiedziałam, że wątroba jakaś nie taka jest, niestety musimy podjechać na USG bo skoro nie ma opisu, to on nic mi nie powie. Jeżeli nie będę miała zaświadczenia o szczepieniach będę musiała Reksia też zaszczepić, na 100% przeciw wściekliźnie, a skoro nie mam pewności czy były zakaźne to tez i na zakaźne, i to 7, bo to młody pies. W najbliższych dniach mam sposobem złapać mu mocz i przywieźć do badania, żeby zobaczyć dlaczego on sika 25 razy dziennie, no i zrobic krew, koniecznie próby wątrobowe, a jak w moczu coś wyjdzie to coś tam jeszcze, co będzie trzeba. Reksio ładnie wygląda, muszę mu kupić nowe szeleczki, bo te są troszeczkę za ciasne w szyjce, ale też nie wejdą na ubranko, a będziemy się uczyć chodzić w ubranku, bo zima idzie :) dostał piękne dzisiaj od cioci Agnieszki, będziemy mierzyć, ale wygląda na odpowiednie rozmiarem. Tyle u nas nowości.
-
Ma. Potrafi usadzić Franka. A to niełatwe. Natomiast Nestor to dla niego guru. Jest bardzo śmiesznie, bo na spacery chce chodzić wyłącznie z Nestorem. Jak nakładam szelki Nestorkowi to Reksiu koło nas, czeka, podskakuje. Natomiast jak idę z Frankiem i chcę go wziąć, to ucieka cholera i musze go łapać. A cóż, chciałabym aby bardziej się przywiązał do Frania. Z Franiem się bawi, gania, ale to Nestor jest "do obrony" do schowania się na spacerze, jak jakiś człowiek, nie daj boże idzie :) mimo, że Nestor go ofukuje, jak ten się na niego pcha.
-
Drogie Panie i Panowie, Reksio przeżył wczoraj gości. W ilości całkiem znacznej. I co? No, Reksiu twardziel jest. Tłum mu nie straszny. Zostawiłam mu drzwi uchylone do sypialni, żeby mógł się schować jakby co, ale gdzie tam. Reksio musi wszystko widzieć, nad wszystkim czuwać i pilnować.Calutki czas siedział z nami i ani razu się nie schował. Jak trzeba było, to trochę poobszczekiwał :) jak się za mocno ruszali, jak już było bardzo groźnie, czyli ktoś chciał pogłaskać, to chował się za Nestorkiem :) cwaniak mały. Potem się położył na dywanie i normalnie zasnął. A pod koniec nawet dał się pogłaskać mojej najstarszej bratanicy, ona też psiara. Żadnych stresów wielkich nie było, regresu też nie, tylko umęczony był tymi atrakcjami i po wieczornym spacerze padł na pyszczek i spał.
-
No więc mogę śmiało powiedzieć, że w kwestii kup :) doszliśmy do 50/50, a nawet 40/60 na korzyść spacerków :) tylko to sikanie jakoś całkiem nam nie idzie na zewnątrz. Ale będziemy walczyć dzielnie. Reksio woli chodzić na spacery z Nestorem, nie wiem dlaczego. A ja bym wolała żeby chodził z Franiem :) bo Nestorek ma swoje tempo, musi wąchnąć to tu to tam, no i mały mu zabiega drogę i zaplątuje między nogi. A Franek to czołg i nie da się popchnąć czy potknąć :) tylko idzie.
-
MA DOM STAŁY Niewidomy duży starszy pies Misio Bibi
mar.gajko replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
AlfoL S Miso ma się dobrze. Często go widuję na spacerach. Tupta sobie powolutku. Ostatnio rozmawiałam z Panią Misia, bo straciła swoją Sunię, i mówiła w jej kontekście, że Misio miał najlepsze wyniki krwi z jej psiaków, no i że odeszła jej sunia. MIsio jest staruszek, podobnie jak mój Nestorek i tak sobie podobnie tupają :) powolutku i z godnością. Zdjęć nie będzie. Jakiś czas temu, chyba nawet jeszcze nie została podpisana umowa, po umieszczeniu filmików i zdjęć w necie, jakaś kobieta na spacerze bardzo natarczywie wypytywała o Misia, wręcz dopytując się o rzeczy prywatne i majątkowe p. Asi, powołując się na zdjęcia pieska w internecie. Nie wiem kim była ta namolna psychopatka, ale p. Asia wtedy już poprosiła, żeby nie umieszczać zdjęć. Może kiedys zapytam na spacerku, czy mogę zrobić zdjęcie samego Misia, na zewnątrz, jeżeli Pani Asia pozwoli. to wstawię. -
Jolu, Reksio zachowuje się jak normalny młodziutki psiak, wg mnie. Ma swoje dziwactwa. Nie stresuje go radio czy prysznic, ale stresuje jak coś spadnie na podłogę, nawet niewielkiego. PIje wodę normalnie z miski, ale uwielbia zlizywać nachlapaną na podłogę (łazienka) jak coś znajdzie i robi to bardzo, że tak powiem, starannie. Uwielbia bawić się z Frankiem, ale podlizuje się i tak chce się poprzytulać z Nestorkiem. Ma swoje dziwne zachowania, drapie wszytsko, każdą powierzchnię materiałową, łóżko, dywanik, materacyki, krzesło jak wskoczy, każde coś materiałowe, ale to nie świadczy o chorobie :) D
-
Moja pierwsza ON-ka z papierami miała chorą trzustkę i wątrobę od dziecka, zanim weci doszli co to, a było to lat temu 25 albo i więcej... to wyglądała jak szkielecik, a od miski cofała się tyłem i uciekała. Wyglądała jako szczenię strasznie. Potem lekarka doszła co to, sprowadzałam karmę wetowską, bo tu jeszcze nie było i dawałam kreon i hepa merz (był jeszcze w tabletkach) . I się wyrównała :)
-
TEO za TM:( Owczarek BOS znalazł wreszcie swój dom i swoich ludzi:)
mar.gajko replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Oburęcznie trzymam kciuki!!!