Jump to content
Dogomania

AgaG

Members
  • Posts

    11789
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    23

Everything posted by AgaG

  1. Ta pomoca mogłoby być drukowanie plakatów w kolorze i wieezanie ich. Plakat z podmienionym zdjęciem jest TU :lol:
  2. To czarująca istota łagodna jak baranek, spokojna. ja uwielbiam takie psie staruszki... :loveu::loveu::loveu::loveu:
  3. Eliot stracił dziś dom. Powód to gonienie kotów oraz jego siła. Pani męczyła się z nim. Powiedziała mi, że on potrzebuje młodszej osoby. Dobrze, że ta decyzja była szybka. Eliot otrzymał wyprawkę od pani Asi: wielkie nowiutkie łożko, smycz, szelki, kaganiec, szczotkę itd. Poniewaz zwolnił się dom tymczasowy po Borysie zawiozłam Eliota już dziś do kochanej Eli, w czym bardzo pomogli mi Asieq i jej Paweł. :loveu: :loveu: tylko dzieki nim nie pobłądziłam, Przewiozła nam pieska pani Ola - właścicielka Timby, której bardzo dziękuję. oczywiście zostawiłam u niej w samochodzie placak z kluczami od mieszkania, komórką itd... i jeszcze jechałam taxi tam:mad: :mad: Mój ukochany pies znów nie ma domu:placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: a Timba nie żyje... jak wytrzymac te złe wieści wciaż... Kochanej Eli dziękuję za dom tymczasowy - najlepszy, cudowny, gdzie psy rozkwitają, są zadbane i szczęśliwe. [SIZE=2]Proszę dogomanicy pomózcie mi znależć dla Eliota dom, piszę te słowa ze łzami w oczach...:-( :-( to taki biedny pies, tyle przeszedł... gdybym nie miała czterech psów byłby mój... cztery lata męki w schronisku, nieleczenia, chudnięcia....Marzę o tym, by ktoś go pokochał
  4. Stróz do mnie dzwonił, że wszystko się dobrze goi jak powiedziała kakula (która u niej była) dziekował za super szelki:evil_lol: :evil_lol: . Bardzo miły Pan. On Grubcię uwielbia. a ajka dziś jechałam po eliota z Asieq to widziałam plakaty suni powieszone przez Asieq
  5. jej kochana Pani opwiadała mi dziś o śmierci Timby i o tym,jak woziła ją codziennie do weterynarza na zastrzyki przeciwbólowe. Timba w ciągu tych ostatnich dni była kochana, spała na kanapie wraz z Filonką, była przykrywana kocykiem. Tuż przed smiercią zamerdała ogonkiemi potem skonała. Pani miała ją wtedy w ramionach:-( :-( . Dziękuję Pani Olu. Jest Pani cudowną osobą.
  6. Bardzo dziekuję Eli i krzysiowi za transport Jasyra z hotelu na badania do doktora Kujawskiego. :loveu: :loveu: a Perfi za kąpanie ze mną brudaska u niej w domu, [SIZE=3]suszenie oraz zawiezienie Jasyrka do hotelu. :loveu: :loveu: Miał wszelkie możliwe badania na podstawie wyników krwi. Na "funduszu krakowskim" sytuacja taka: dziś było: 150 (reszta z piniędzy od Ani z chrzanowa, które wpaciła na Eliota+ 125 (fundusze z AFN - razem reszta funduszy Timby i Eliota). Do tego doszly wplaty: 100 (Wellington) i 50 (Ela i Krzyś). Bardzo dziękujemy. Było więc 425. Od tego odejmuję: 150 dla Eliota na karmę specjalistycznę - duzy wór, wizytę i leki (wszystko dzisiaj) oraz 90 badanie krwi Jasyra i badanie ogólne oraz 70 (badanie usg Mikry, odrobaczenie, badanie ogólne) oraz 12. 50 szampon jod-fos Czyli zostało 102, 5 zlotych. No dobrze nie jest, a i tak pan tomek znów nie chcial od nas wziąc za pobyt rudego dukacika w hotelu. :loveu: :loveu:
  7. NIEDOBRZE, BARDZO - JESTEM PODŁAMANA. Eliot szczeka na koty, goni je, jest agresywny wobec nich.Pani go musi izolować.
  8. [quote name='Therion']Piekny Ruben do góry, AgaG jakby było wiecej chetnych na charty to Neris u znajomej w Pomiechówku na tymczasie maja 2-charcice polska i greya,[/quote] napisz coś więcej proszę
  9. Timba zmarła dziś w ramionach swojej kochanej pani:placz: :placz: :placz: :placz:
  10. Ogłoszenie Rubenka mam nadzieję, że się ukaże w poniedziałkowej Wyborczej. :lol:
  11. Zaraz skopiuję foty Rubena. przyjechał dziś wieczorem. Pilotowałysmy z Wellington samochodzik z psami do hotelu ( w sumie trzy przyjechały).:evil_lol: [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/icons/icon1.gif[/IMG] A to szczęśliwy Ruben na spacerku: [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img151.imageshack.us/img151/2008/ruben002zl3.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img209.imageshack.us/img209/5662/ruben007zx1.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img151.imageshack.us/img151/8315/ruben008yt5.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/"][IMG]http://img151.imageshack.us/img151/1671/ruben009ed6.jpg[/IMG][/URL]
  12. nie wiem, ale sianko by bylo lepsze bo by się w nim zakopał i spał. Jak bylam w hotelu po Ciapka to ten maluch jasyr bardzo chciał za mną iść i tak przejmująco patrzył. :-(
  13. Dziś zawiozłam kocyk Jasyrykowi, ale Pan Tomek mowi, że lepsze by było sianko, bo koce nasiąkają wilgocią. Jasyr spał w budce i ani pysia nie wysunął. To bardzo spokojny pies, glównie śpi, w ogole go nie słychać, nie szczeka ani nie wyje,. idealny do mieszkania. :lol:
  14. Dziś dostałam takiego smsa z domu Franka: "Bąbel czuje się świetnie, biega po ogrodzie, pilnuje domu, a najbardziej szczeka na listonosza. jestesmy z niego bardzo zadowolone, pozdrawiamy i zapraszamy do nas":multi: :multi: :multi: :multi: :multi:
  15. Ojej Ojej... no jak tę trójkę wezme do nas (chart, kolezanka) i jakaś sunia, to może tam te pójdą?
  16. Czy ktoś mógłby przekształcić plakat Plakat http://upload.miau.pl/2/3534.doc i zmienić jedno ze zdjęć na to a potem zmieniony wysłac mi na maila? Bardzo proszę
  17. a na co wskazuje krwiomocz? i co z programem? bo chcę tylko jego wziąć . tak ustliłam z magdą. Inne psy mogą czekac on już nie!!
  18. dziś dostałam nowe wieści! cytuję: " Loguję się od wczoraj od 12-tej i nic. Każą czekać na wiadomość potwierdzającą. Chciałam napisać o Eliocie. Dzisiaj 4-ty dzień jego pobytu u mnie. Eliot był w jakimś domu gdzie nauczyli go siadać, leżeć, zostać na rozkaz. On to zaczyna sobie przypominać po tylu latach. Chodził w kagańcu, sam wkłada pysk do kagańca po mojej suni, która umarła 15 lat temu. Nauczono go spać w łóżku. Pierwsza nasza noc wspólna: cztery razy wyrzuciłam go z łóżka, druga noc tylko raz. Trzecia noc - podszedł już mniej pewnie i na wieść: fuj, nie wolno, położył spokojnie obok. Najgorsze, że nie lubi kotów. A ma czego nie lubić bo są cztery. Z sunią Ryfką jest bardzo dobrze. Nigdy nie była jedynaczką więc toleruje wszystkich nowych lokatorów. Eliot zjadłby dwa razy tyle co dostaje ale oczywiście dostaje tylko tyle ile można mu dać. Mam zamówioną książkę "Jak rozmawiać z psem", tej samej autorki co napisała "Jak rozmawiać z kotem", którą już od jakiegoś czasu posiadam. Skutki w wypadku kotów są nadzwyczajne. Martwi mnie, że muszę Eliota zamykać w małym pokoiku gdzie śpimy. Ze względu na szczekanie na koty. Mam nadzieję, że powoli go odzwyczaję ale dopiero po usunięciu szwów a zwłaszcza kołnierza Czy ja w ogóle piszę do pani Agaty? Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia w sobotę. Joanna" :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: ale on miał szczeście ten Eliotek. A co do kotów to myśle, że za jakiś czas się przyzwyczaji. :lol:
  19. słuszna decyzja:lol: ale kiedy będzie ten prawdziwy spacerek a jej pancią, panem:placz:
  20. [quote name='AgaG']mar. gajko jasna holera ta pani nie chce psa który jest na coś chory. Przekonywałam, żeby go poznała, ale chce sama jechac do schronu . tyle że podałam jej imiona psów, które długo czekają i sa biedne a małe. Ręce opadają. :-(:-(:-(:-(:placz::placz::placz::placz:[/quote mar. gajko nie przeczytała tego 9 X gdy to pisałam i na dodatek na darmo sie z Luzią z roboty zwalaniały na jeden dzień, myśląc, że jest szasna :placz::placz:Pechowy Ciapek.. nikt go ie chce.. prosilam Ach21 o większą liczbę plakatów. W piątek biorę do Kundla tylko Ciapka. Około 19 i w przerwie meczu będzie program...
  21. Powiedz panu tomkowi, że masz moją zgodę:evil_lol: Są często korki. Myślę, że o 8-9 dobrze byłoby wyjechać najpóźniej. Co do kliniki, to to zalezy od tego, co jest potrzebne... ja akurat tam kieruję psy bo: laboratorium badające krew jest na miejscu, nic mi tam nie schrzaniono a wielokrotnie pomagano bezinteresownie, jest cała potrzebna aparatura łacznie z monitoringiem serca, tam też uratowano psy w bardzo złym stanie (np. Pigwę, mojego Kasanowę). :lol::lol:
  22. Kiwi leniuszku Ty jej takie fajne foty zrobiłaś i co? a foty Frazy" a foty Amisia? Oj Kiwi kiwi :mad::mad::mad::mad:
  23. tak już wszystko wiem, wellington dała i pragagony za wszystko: opearcaję, szelki Grubci no i dzisiejsze szelki i smycz dla małej "Cziułały" (Soni), po ktora pojechałam do Gliwic. I tak: 370 (wszystkie fundusze które do wczoraj były u mnie na psy krakowskie- 180 (operacja przepukliny) - 20 (szelki Grubci) - 18,59 szelki i smycz Soni = 151.50. ta reszta z wyjkatkiem 1. 50 pójdzie na Eliota, gdyż jego sponsorka - ania z chrzanowa wpłaciła mi 350 na Eliota. 200 poszło na operację, a 150 pojdzie na leki , kontrolę w sobotę, wyjęcie szwow itd. itp...
×
×
  • Create New...