-
Posts
11789 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
23
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by AgaG
-
Luna to wielka sunia. Typ łagodnej Ciapy, która coraz mniej wierzy w to, że ktokolwiek ją zechce. Teraz jak wiadomo zapanowała moda na malutkie pieski yorki, sznaucerki - tych coraz więcej widać na krakowskich ulicach. Dużego starego psa i to kundelka nie jest łatwo wyadoptowac, co najlpiej wiem po historii mojego Zahira. Nikt odpowiedni nie chciał go i teraz jest mój:lol:. Ale z drugiej strony Luna to suczka a suczki w Krakowie łatwiej znajdują domy niż psy (jest zwykle więcej telefonow w ich sprawie). Fotki jakieś wysłałam do Pati, a te lepsze które do prasy pójdą ma Kiwi w aparacie, bo byłysmy w schronisku wczoraj.
-
jak podawałam parę postów wcześniej, u mnie na psy krakowskie zostało 209 złotych. W hotelu miałam zapłacić panu Tomkowi za Eliota 210, bo był 14 dni, ale pan Tomek dal mi rabat i zapłacilam o 50 mniej. Musiałam jednak wrócić z nowego domu taxi (30) bo żadne autobysy nie kursowały gdyż było koło 24 w nocy, a na piechote bym nie doszła bo to drugi koniec miasta. Ostatecznie mamy 20 złotych na psy krakowskie ( w tej chwili Borys na tymczasie i Jasyr).
-
Jasyrek był dziś z ciocią AgąG na spacerku. Oraz miał masc do uszka zakładaną, czego troszkę nie lubi. to miły, grzeczny i lagodny piesek. jest teraz na karmie odchudząjącej, ktora została po opuszczeniu hotelu przez Grubcię. :loveu: musi zrzucic trochę paskudnego sadełka.. i porosnac, bo ktos go w schronisku tak ohydnie ogolil, że można paść...oszpecony jest po prostu.
-
Spróbuję przekonywac do niego z otatnich kontaktów dziennikowych po ogloszeniu Amika. dziś za póxno wróciłam, aby dzwonić po raz drugi, ale rano wszystkich obdzwoniłam. Sa taxcy starsi państwo z ogrodem, chcą małego psa... może go zechcą... będę tam dzownić i pojedziemy z Amicusami i ciapkiem z wizytą... oby coś z tego bylo...
-
Historię Eliota opowiedziałam pani Oli (właścicielce Timy). Zresztą gadałyśmy w czwartek bardzo bardzo długo czekając w klinice na odbiór zwierzaków po zabiegu. Pani Ola widziała Eliota, opowiedziała o niej kolezance i oto Eliot ma dom!!!!! jego pani chciała go od razu, mimo że go nie widziała. gdy zadzwoniłam do niej powiedziała, żebym go od razu jej przywiozła jeśli mam czym, bo ona nie ma samochodu. Kochane Amicusy mi pomogły:loveu::loveu::loveu: mar.Gajko i Luiza i zawiozły mnie. Spędziałam u pani parę godzin na 24 dojechałam:lol: taxi już niestety. Pani Eliota jest:lol: tak cudowna jak Pani Timby. Eliot ma koleżankę - starszą sunię - jamniczkę szorstką i poza tym cztery koty odratowane. W sobotę spotkamy się na kontroli u doktora. Pani Ola zawiezie Eliota do kliniki. Wtedy spiszę adopcję. Foty zaraz wyślę do Pati. Eliot nie sika w nowym domu. Pani Eliota odkryła mu za uchem na karku pod sierścią nie wyjęte szwy ze schronu.
-
A teraz czas na dotyczasowe rozliczenia: było 414 (plus a 30 na AFN teraz tego 30 nie liczę) na Timbę, i 470 psy krakowskie licząc razem ze 100 zł od osoby prywatnej. razem było 884 120 dałam kiwi na karmę dla Borysa do domu tymczasowego (cześć tej karmy poszło też dla Amika 200 - operacja Borysa plus jego badania 10 dzisiajsza wizyta i lek w tabletkach do hotelu oraz zastrzyk 111 - karma idnestinal Eukanuby zalecdona przez doktora dla Eliota 34, 47 leki dla Eliota z apteki 75 hotel Timby i 150 reszta pobytu Amisia w hotelu razem 225, ale pan Tomek dal nam rabat :multi: i zapłaciłysmy dziś 200 Razem ostatnie wydatki na Eliota, Amika i Timbę to 675, 47. 884-675= 209 złotych. Eliot jest już w hotelu dlugo, ponad dwa tygodnie, Tak więc jesteśmy na minusie...choć za hotel Eliota możemy zaplacić gdy go będzie opuszczał.
-
Ela wielkie dzieki za całodzienną pomoc :loveu: :loveu: !!!
-
mamy sporo kontaktów po ostatnich plakatach, ogloszeniach itd. jeszcze jutro mam obdzwaniać ludzi. Jak by za bardzo warczeli to daj go do hotelu, to nam będzie go łatwiej pokazywać, tym bardziej, że mamy coraz częściej chętnych z obrzeży Krakowa czy spoza miasta, a oni mogą do nas dojechac nie wczesniej niż koło 19, a ja jestem w hotelu teraz coraz częściej. W kązdym razie dopoki domu nie znajdziemy masz dwa psy:eviltong: :eviltong:
-
Łódź- drobinka..już w nowym domku!!!Prosimy o przeniesienie:)
AgaG replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Pani ktora szuka kopii wybrała inną - niepodobną sunię, a to dom tak dobry, że az brak slów. Byłam tam dziś z fotkami. Natomiast mam kontakt do ludzi, którzy chcą malutką sunię. Zadzwonili do naszego programu, gdy pokazywalismy rudego pieska między innymi. Chcieli go, ale ktos ich ubiegł. Zadzwonię do ich jutro. W krakowskim schronisku tskiejn suczki nie ma. :lol: :loveu: -
Eliot jest bardzo poważnie chory. Dziś podczas konrtoli doktor przedstwił mi wszystkie jego wyniki. Ma potwornie niski poziom białych ciałek, w ogóle nie produkuje żółci, wobec czego nie trawi,nie przyswaja wszystko przez niego przelatuje... otrzymał cały program leczenia, ale jest źle, bardzo źle. W południe czuł się dosc dobrze, byłysmy z .Anią. na spacerze w okolicach Błoń, natomiast wieczorem czuł się źle. Nie chcial jeść ani iść na spacer, był osowiały. jak do jutra nie będzie lepiej znow z nim jadę... biedaczek:-( :-( :-( :-( :-( mam nadzieję, że jeszxcze ma przed sobą zycie, że się nie spóźnilłam z wyciągnięciem go ze schroniska.
-
teraz będzie tylko lepiej!!!
-
W watku Eliota jest jego plakat do pobrania, zaraz może i tu wstawię. każda liczba nawet 50:razz: zwieksza jego szansę na dom!! jak możesz wydrukować na laserze w kolorze to byłoby super. prosimy tez innych o podobną pomoc. Inaczej nici z domów dla psów!!! Ostatnio dzięki plakatom znalazły dom: Bungo, grubcia, Norton, Rudek, Murzyn!!!! :modla: :modla: :modla: :modla: :modla: :modla:
-
Kraków-TIMBA odeszła w ramionach swojej kochanej pani [']
AgaG replied to black sheep's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
te guzy nie muszą szybko rosnac, jak ona będzie pod kontolą. Będzie w astałym leczeniu po to by komfort jej życia był jak jak największy. Bardzo się tuliła d swojej pańci z taką miłością w oczach. :loveu: -
Kraków-TIMBA odeszła w ramionach swojej kochanej pani [']
AgaG replied to black sheep's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bardzo długo rozmawiałam z panią Timby, bo ona czekała na odbiór Timuni, a ja na odbior Eliota z operacji. To cudowna osoba, jej rze zapamietałam) Filonka nim trafila do niej była 10 lat w krakowskim schronisku. a Pani wybrała ją, bo chciała najbiedniejszego psa. Operacja Timby nie mogła sie odbyć. dy doktor wszystko wygolił wokoł guzów, dokładnie spraedził, okazało się, że jeden z guzów ten pod lapą jest tez w kości. Nie da się go usunąć. natomiast suczka rozpczeła terapię antynowotowrową. Miała oszczykiwanie (jesli dobrze zapamiętałam jadem z tarantuli) i jeszcze jakiś zabieg (nie pamietam nazwy, ale na literę e) na zmniejszenie guzów. Za dwa tygodnie znów to oszczykiwanie jadem. To jest bolesne dosyc, ale można w częściowym znieczuleniu. Timba cudownie zgadza się z psami pani Ali. Spią z Filonką na tej samej wersalce po obu stronach, a poza tym Timbunia szuka spokoju w swoim kojcu. ma miec ciepło, ciemno i cicho wg doktora. jej pani jest kochana!!! Da Timbie miłosc na ten czas ktory jej zostal i będzie ją leczyć jak dlugo się da. Sunię uwielbia i jest zachwycona jej charakterem. choć powieziałam o składce i chciałam zapłacic za dzisiaj 120 zlotych z jej funduszu, Pani nie chciała. Powiedziała, zeby to poszlo na następne psy. Bardzo się przejeła Eliotem. Glaskała go, załowała go i powiedziaa, że będzie pytać wśród znajomych. Mam nadzieję, że osoby, którr wpłacały na Timbę, nie maja nic przeciwko temu, by bylo tak, jak zyczy sobie pani Ola? by ten fundusz poszedł na nastepne psy ratowane przez nas. Operacja Eliota (200) została zapłacona z tych Timbowych pieniędzy.