Jump to content
Dogomania

AgaG

Members
  • Posts

    11789
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    23

Everything posted by AgaG

  1. halcia, ten rosołek nie szkodzi fakt.:) Pompon nie wiedział, co to miska z wodą.. uczę go pomału..A zamiast miski na jedzenie kupiłam mu podstawkę pod kwiatek, żeby sobie noska nie obijał, bo nie zobaczyłby przecież brzegu miski.. dziś poszedł z tą podstawką pod łóżko i tam jadł.tam pyszczkiem przesunął, bo zapomniałam podłożyć pod nią dywanik, by nie jeździła . Przepraszam, że piszę niegramatycznie i z literówkami, ale mam urwanie głowy..
  2. Handzia poczekaj, może ktoś ma używany ten pontonik (ważne by z oparciem, bo on jeszcze się boi i zakopuje się w takim w kocyk i opiera plecki. i nosidełko zwłaszcza.. ... na psiaka który ma 32 cm od ziemi do grzbietu i 56 długi nie licząc ogonka. najlepiej zamykane nosidełko z materiału, bo gdyby mi wypadł z otwartego psiak, to bym tego nie przeżyła.. Szkoda kupować w sklepie, to za drogo wyjdzie, można za to by psu jakiemuś hotel opłacić.. widziałam na bazarku jednym nosidełko, ale nie wiem, czy by się nadało dla Pompona, wolałabym by główkę miał schowaną jednak, on niemożliwie wariuje na rekach. Trzeba mieć duże doświadczenie z psami po przejsciach, by go utrzymać.. no tak jak z półdzikim kotem na rękach.. niby się da, ale ślady są jak diabli :) To może mu zostać.. w domu się tuli, nie odstępuje mnie, uwielbiam go:) na rekach i przy ściąganiu go z rąk jest bardzo ciężko
  3. [quote name='kaskadaffik']Też się melduję :) Przy okazji podniesienia , zapraszam: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/213245-Kalosze-szkolny-plecak-pi%C3%B3rniki-smycze-szelki-i-inne-cuda-%21%2129.08ROBIMY?p=17481500#post17481500"]http://www.dogomania.pl/threads/213245-Kalosze-szkolny-plecak-pi%C3%B3rniki-smycze-szelki-i-inne-cuda-!!29.08ROBIMY?p=17481500#post17481500[/URL][/QUOTE] Wspaniały bazarek, zwłaszcza to nosidełko dla pieska przydałoby mi się idealnie dla Pompona, ale na razie jestem spłukana, musze miec na weta, leki dla psów reszta musi poczekać :)
  4. [quote name='KasiaKia']Ale za to będą ogłoszonka, bo wykupiłam 130 u CatAngel :) AgaG, wyślij mi na maila plakat Złotki (bo chyba masz nowy - ulepszony), bo będę dziś szła do xero to przy okazji wydrukuję z 30 sztuk i od razu porozwieszam :)[/QUOTE] Wspaniale. Dzięki wielkie:) już wysyłam plakat. i proszę wyslij też go do Uli,
  5. [quote name='Ulka18']AgaG, mam plakaciki od Ciebie, ale nie moge ich otworzyc :-( Sprobuje jeszcze w domu na domowym kompie. Myslalam, ze dzis wydrukuje i wysle, ale sie to troche komplikuje.[/QUOTE] Dzięki :) To może ja Kasi wyślę, a ona coś podziała z nimi i przesle Tobie. Ja jestem komputerowa noga niestety. Zobaczę, czy w wysłanych się otwiera ten plakat poza tym
  6. Myślę, że może być taki :), że główka wystaje, może nawet się będzie lepiej czuł w takim, jeśli tylko taki kontenerek jest bezpieczny, w sensie, że piesek nie ma możliwości wystawienia łapek i czmychnięcia czy drapania. Teraz jest katastrofa. Każde podniesienie go na rękach, to taki stres dla niego, że szaleje i drapie.. jak przerażony kot. Nie wiem, kto mu co robił, ale ma jakiś uraz straszny..:-( Nigdy nie niosłam psa w kontenerku, bo takiego malucha to nie miałam, ale gdyby się okazało, że przy wystającej główce, mogę go nieść nawet w jednej ręce i jest bezpieczny, to bardzo by mi to ułatwiło życie, także z takiego powodu, ze mogłabym równocześnie na spacer brać Daisy. Ona to staruszka, więc muszą wychodzić w podobnej czestotliwości co pięć godzin jak na razie. A ja nie mam windy, a mieszkam na trzecim piętrze. No na razie nie mam żadnego kontenerka, warto spróbować, jeśli możesz pomóc, będę wdzięczna bardzo
  7. Halciu daję wodę do jedzenia, bo nie wiem, czy rosół nie spowoduje biegunki u niego. Wczoraj miał raz biegunkę, krecił się w kółko po domu, pojęłam, że trzeba gnać na polę, zrobił wstrętne kupsko, przypuszczam, że z robalami, bo mu dałam już na odrobaczenie. Było ciemno, wiec nie wiem, ale smierdziało okrutnie. Gotuję najpierw filet z kurczaka, potem dodaję ryż, wszystko po ugotowaniu siekam drobno.Zastanawiam się, co by jeszcze było korzystne teraz prócz witamin.. czy np. odrobinę oliwy do jedzenia? a może marchewkę ugotowaną?Dają mu co dwie godziny.. dziś rano, pierwszy raz miał dość i coś zostawił.. najada się wreszcie, może przytyje, jak mu robale wyginą.. Halciu wetka sprawdzała tę skórę, czy nie jest odwodniony, ale nie jest na szczęście. Za dwa dni idę na kontrolę. , ryż lekko rozgotowany na papkę, posiekany filet z kurczka,
  8. jestem po wizycie u wetki.. Hmm najpierw miałam długą rozmowę na temat pcheł..Bo od razu mnie powitała slowami: "ojej, ile pcheł.:, a jej na to:"ależ to już jest nic".... . Cóż zwykła woda i szampon przeze mnie zastosowany przecież nie załatwiły problemu ani to, że pół nocy w dniu przyjęcia go do domu wybierałam mu żywe pchły ze skóry, a były ich setki. Nie byłam i nie jestem specjalistą w zakresie wiedzy o nich, ale.. pozostawiam w domyśle czytającym te słowa jakim cudem :cool3:w gabinecie mojej wetki pchły odpadały dziś po pół godziny od zastosowania frontlinem w sprayu... a do pana weta z Zamościa mam kilka "ciepłych" słów, ale się powstrzymam i wy też się powstrzymajcie, bo ja się chcę skupić teraz na zdrowiu psa. Został dziś odpchlony spreyowo, za kilka dni podamy krople wsiąkające w ciało i zabezpieczające.. Gdyby ktoś miał takie krople na zbyciu, to nie odmówię. Tym bardziej, że moje psy z pewnością dostały pchły i ich jaja od Pompona, jak mi uświadomiła wetka.. Wetka powiedziała mi, że przy taj gigantycznych ilościach pcheł, ich jaja mam w domu, zaraz się zacznie wylęg i muszę być przygotowana na odpchlenie domu (materaca, psich pontonów, dywanów itd).. No trudno. tak bywa. Na szczęście ze względu na psy mam wszędzie płytki i żadnych zakamarków, więc jakoś to przetrwamy.. :lol: Z istotniejszych spraw: Pomponiczek ma przepuklinę (guzek taki sterczący na brzuszku, wielkości śliwki), poza tym świerzb w uszach. Już dostałam maść i będziemy na kontrole biegać, by to zwalczyć. Zęby ma dziwnie starte, te dwa kły na dole.. mamy nadzieję obie, że nikt przy tym nie "pomógł" w tej wiosze, gdzie on leżał, albo jego "właściciel", który go wyrzucił. Może był karmiony tylko kośćmi i niczym innym.. Pieseczek nie jest wcale bardzo stary, a jedynie trochę stary. Ma około 10 lat.przy moich psach to dzieciak :) odrobineczkę tylko widzi i ociupinkę słyszy, dlatego radzi sobie z dreptaniem. Więc Hurra! Oby było tylko lepiej i organizm się odrodził. Nie wiadomo oczywiście, jakie szkody wyrządził ogromny głód,totalne zaniedbania..Będę od dziś podawac mu witaminy ze zwiekszoną dawką żelaza, bo wetka mówi, że przez pchły musi mieć ogromne niedobory.. On jest bezbronną sponiewieraną kruszynką.. Wczoraj opadły ze mnie emocje, gdy już nie było tyle pracy przy nim.. i rozmyślałam, co przeżył, co czuł.. długo nie mogłam opanować płaczu.. wy nie widzicie na zdjęciach, jaki on jest wyniszczony... :-(:-( Jutro muszę kupić pontonik za zmianę dla niego.. bo moim psom jak wypiorę ich pontony wystarczają chwilowo duże ręczniki, ale Pomponik czuje się bardzo bezpiecznie na razie glownie w swoim łóżeczku w naszej sypialni albo przyklejony do moich nóg.. Chyba, że ktoś ma niepotrzebny mały pontonik? Oddam jak wypiorę.. bo wolę teraz wydac na leki dla niego, weta i na mięso.. Bardzo pilnie potrzebuję też kontenerek z materiału do noszenia psa.. wielkości jak na dużego kota..Jak ktos ma używany i niepotrzebny i moze chociaż pożyczyć, byłabym wdzięczna..czemu to takie ważne napiszę wieczorem.. Gdy piszę te słowa Daisunia leży i na mnie patrzy, a Pomponik siedzi pod moim krzesłem i tuli się do łydek. Bardzo kochaniutki:loveu:
  9. [quote name='Foksia i Dżekuś']Nie ma za co ,szczególnie lezy mi zawsze los slepaczkow. Erka wyslij mi nr konta fundacji ,która ma pozwolenie na zbiórke ,a która moze uzyczyc konta , w ogłoszeniu podamy ten nr. z prosba o pomoc.[/QUOTE] Foksia i Dżekuś jesteś kochana. dziękuję w imieniu pieska :)
  10. [quote name='kaskadaffik']Też się melduję :) Przy okazji podniesienia , zapraszam: [url]http://www.dogomania.pl/threads/213245-Kalosze-szkolny-plecak-pi%C3%B3rniki-smycze-szelki-i-inne-cuda-!!29.08ROBIMY?p=17481500#post17481500[/url][/QUOTE] Zaraz zerknę:)
  11. [quote name='KasiaKia']A no tak, faktycznie... oczywiście, że napiszę. Dla Pomponika też wykupić pakiet czy dla maluszka za wcześnie?[/QUOTE] Dla Pomponika jest o wiele za wcześnie, to wrak psa na razie :( i potwornie boi się znoszenia na spacery, muszę skądś zdobyć kontenerek jak na dużego kota w miarę lekki, bo on tak się wyrywa gdy go trzymam na rękach i tak drapie, ze to jest bardzo niebezpieczne podczas schodzenia ze schodów i dla niego i odrobinę dla mnie, bo dopiero miałam skręconą nogę. Ogromnie się boję, by mi nie spadł albo się nie wyrwał, bo w jego stanie to byłaby katastrofa. Poza tym mam zdrapane ramiona i brzuch jak po wyrafinowanej przemocy domowej:cool3: bo on tymi pazurami mi się wpija ale też macha łapami.. :roll: Ale musimy z Olą pomóc psu z Niedzwiedzia. Grożą, że mu krzywdę zrobią. a to poczciwina- labkowaty. Jak bedę zdjęcia to mu założę wątek i poproszę Ciebie o ten pakiet :) bardzo dziekuję :p
  12. Powieszę i ja.. jest słodki jak mój Zahir :)
  13. [quote name='KasiaKia']Masz rację. Poprawię :) I chętnie pomogę w akcji plakatowej. A znacie może kogoś kto na dogo robi pakiety ogłoszeniowe? Bo w bazarkach nic akurat nie ma... wykupiłam kilka pakietów.[/QUOTE] Agusiazet chyba ma kogos takiego.. Cat Angel albo jakoś podobnie... robi mnostwo. Kasia napiszesz do niej? Wiem, że Ci spokoju ostatnio nie daję, ale sytuacja tego wymaga:oops::oops: tyle psów czeka...
  14. [quote name='Ulka18']Dalam Smerfetke na Gumtree. Moze nie usuna ogloszenia. Trzeba oglaszac, oglaszac.[/QUOTE] Wielkie dzięki :)
  15. No i w końcu trafiłam na Martina:) KassiaKia czy on miał plakaty wieszane jakieś?
  16. Foksia i Dzekuś, KasiaKia :loveu:dzięki na całe szczęście należycie do nielicznego grona, które nie uważa, że AgaG sobie ze wszystkim świetnie sama poradzi, bo to nieprawda. W domu mam same staruszki w domu i czasem spać nie mogę i patrzę, czy się któremuś nie pogarsza..i wciąż mnie coś niepokoi, i jeszcze Smerfi w hotelu, tak bym chciała by już ktoś ją rozpieszczał po tylu latach schronu należy jej się w końcu coś. .a tu zerowe zainteresowanie:-( Pomponem tak się zamartwiam, że nie macie pojęcia. On w rzeczywistości wygląda bardzo bardzo źle..Dziś Ola kochana u mnie była, zastrzyk mu przeciwświądowy dała, który jej wetka poleciła. No i obejrzała tę bidę nad bidy..:shake: Jutro wetka. Oby mnie pocieszyła ta wizyta, a nie odwrotnie I
  17. [quote name='Foksia i Dżekuś']ja tez trzymam kciuki i czekam Aga na zdjecia i tekst.[/QUOTE] Wysłałam już taki do Ciebie. Musi być krótki i do prasy i na plakaty, więc taki ułożyłam. proszę prześlij do prasy krakowskiej, gdzie tylko możesz. Świat Zenka - niewielkiego puchatego pieska może był kiedyś dobry i piękny, bo Zenek kocha ludzi i im ufa. Z pewnością był to także świat kolorowy. Jednak pies już nigdy nie odzyska wzroku po tym, jak został wyrzucony z samochodu do rowu i spędził tam kilka dni w bezradnej samotności usiłując zrozumieć, czemu świat zrobił się nagle taki czarny i straszny. Zenek już nie może patrzeć oczami, ale patrzy sercem i w tym psim sercu jest nadzieja na to, że na drodze jego życia stanie ktoś, kto mu obieca, że nigdy go nie potraktuje jak przeszkadzającego przedmiotu. Z pomocą człowieka Zenek szybko odzyska radość istnienia, jest młodziutki (roczny), poza ślepotą zdrowy. Psy bardzo dobrze radzą sobie z taką niepełnosprawnością, ale tylko wtedy, gdy mają odpowiedzialny spokojny, dom. [I]Zenek jest odrobaczony, będzie zaszczepiony. Kontakt w sprawie adopcji: [/I] [I]609-890-204, 501-801-553. Napisałam swój numer też, bo chyba musi być kogoś z Krakowa, czy raczej Ty Foksiu dajesz swój do krakowskiej? Bo ja nie wiem, jak to organizacyjnie teraz wygląda.. [/I]
  18. kasia wielkie dzięki :) ja bym może troszkę zmieniła w ogłoszeniach to zdanie "jednak w kontakcie z innymi potrafi być dominująca". Moim zdaniem ono takich zwykłych odbiorców może wystraszyć. Ludzie zaraz pomyślą, że jest w ogóle agresywna. Może wystarczy napisać, że szukamy domu bez psów, bo bywa bardzo zestresowana w bezpośredniej bliskości psów, zwłaszcza suczek.
  19. Foksia i Dżekuś jak zawsze nieoceniona :loveu: Beatko kochana, jest za wczesnie na ogłoszenie o szukaniu mu domu...On jest zbyt słaby, ledwo żyje,, najpierw musi dojść do siebie, to potrwa tygodnie.. Ale chętnie odstąpiłabym mu miejsce które oferujesz dla ślepaczka w opłakanej sytuacji od Erki z Kielc. Młody psiak i już bez możliwości odzyskania wzroku, jest gotowy do adopcji, a one dla niego nie mają nawet dt. BŁAGAM. A oto link Beatko i tamten ma piękne zdjęcia, może inne znajdą dom z tego ogłoszenia, bo ludzie na pewno będą dzwonić..oto link http://www.dogomania.pl/threads/212877-%C5%9ALEPY-male%C5%84ki-%C5%9Blepaczek-z-rowu-przy-drodze.-Narazie-nie-ma-nawet-imienia...POMOCY-!!!?p=17438654#post17438654. jak jest szansa jakaś, to wyslę Ci mailem foty i ogłoszenie. :) (czasem warto ogłosić pieknotę, bo może byc duzo telefonów, poza tym historia Zenka jest poruszająca), no bo po Pompona to pewnie by zadzwoniły AgaG i OlaK:evil_lol:. Wiem, ze Smerfi - Zlotka nie poszła, szkoda bardzo. Zrobię jej z pomocą Uli18 akcję plakatową, ale chciałabym by nadal czekała na kolejkę do dziennika, bo jest skuteczniejszy
  20. Dziekuję Handziu za wstawienie wraz z moimi opisami :) Psiątko dostało lek przeciwświądowy. Nieustannie śpi, budzę go tylko co dwie godziny na jedzenie. Potrzebuję pilnie rad odnośnie karmienia psów zagłodzonych, które na dodatek w ogóle nie chcą pić wody! ja nie wiem, czemu on podchodzi do misek z woda, a nie pije! dolewam mu wody do papki ryzowo-kurczakowej, Troszkę mu wargi odsłaniam z boczku i strzykawką delikatnie daję, ale przecież są upały, a on jest odwodniony.. W ogóle nie wiem, czym on siusia, jak nie pije.. Kupiłam mu jeszcze przed jego przyjazdem puszkę dla szczeniaków, bo tak poradziła mi Pani w sklepie zoo. ale jakaś ta zawartość dziwna, bo są i twardsze kawałki jakby namoczonej karmy suchej, a on musi mieć tylko mokre jedzenie, bo nie ma zębów prawie wcale. Jutro muszę go jakoś donieść do gabinetu, choć się ogromnie wyrywa, drapie mnie wtedy, ale ma jeszcze guza na brzuchu.. trochę to wygląda na przepuklinę małą zdaniem mojej kochanej koleżanki Oli. Oby to tylko przepuklina była. Moim zdaniem dobrym znakiem jest, że je i sika, choć ledwo się na nóżkach trzyma.
  21. :modla::modla::modla:Dogomaniacy z Krakowa i okolic:) zapraszam na wątki, które mam w podpisie.. Wiem, że nie było mnie na dogo jakiś czas z powodów osobistych, [COLOR=red]ale nie zostawiajcie mnie samej z szukaniem domów dla weteranów... naprawdę mi ciężko [/COLOR]
  22. dziewczyny dzięki za podnoszenie :) Smerfi ciocie szykują dla Ciebie akcję plakatową. Mam prośbę zrobi ktos banerek dla Smerfi?
  23. a ja przyszłam powiedzieć, że psiak i tak miał dużo szczęścia, że na Was trafił dziewczyny... i wierzę, że tak śliczne stworzonko znajdzie domek. Jak by były plakaty do pobrania dla niego, to po pierwsze: Ulka18 obiecała, że wydrukuje, po drugie mogę wieszać w Krakowie.
  24. nie miałam czasu wczoraj na podziękowania dla osób, które bardzo pomogły psu. Największa wdzięczność dla tych, którzy wzięli go spod tego mostu i nagłośnili jego sprawę. Pani Krystyna, o której wiem tylko ze słyszenia, Wspaniali wolontariusze Handzia i Alter Ego :klacz::klacz::klacz: Wielkie ukłony dla Państwa, którzy przywieźli psa i zwrócili mi od razu uwage, że jest przegrzany upałem , drogą. :klacz::klacz::klacz: Brawo dla Kierownika, który wydał psa podczas kwarantanny jeszcze, teraz w domowych warunkach zniknie stres, co jest bardzo istotne w ratowaniu tak zabiedzonego psa. :klacz::klacz::klacz:
×
×
  • Create New...