Jump to content
Dogomania

AgaG

Members
  • Posts

    11789
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    23

Everything posted by AgaG

  1. [quote name='halcia']Ok,razie czego daleko mieszkasz od dworca?W piątek dam znac czy wyjazd wypali,wymienimy sie telefonami...Niektóre psiaki lubią małe legowiska,takie,ze ledwo sie mieszczą,może Pomponik polubi pontonik:diabloti::evil_lol: Mieszkam blisko od dworca. jak autobusem to 105 spod Galerii Krakowskiej przy dworcu, za 10 minut jest na moim osiedlu. jesli tylko nie trafisz na korki. No własnie, ja uznałam, że on lubi małe legowiska. skoro w za dużym sobie stawiał murek z kocyka pod pleckami. niby wlazł już dwa razy do pontonika nowego, ale czy go polubi? nie wiem. Jejku.. Pomponik znów gania.. robale padajace dalej go muszą draznić. Dziś podeszłam do wetki, bo wczoraj recepty pogubiłam po drodze, nawet do domu nie doniosłam i ona mi mówiła, że jeden szczeniak po odrobaczeniu cały dzień szczekał, tak był pobudzony.. zastanawiam się tylko, ile to potrwa jeszcze.. i znów jest częstomocz.. no pooblewał mi dzis trochę, sprzątam dziś non stop.. :) o 14.44 żartowałam w którymś z postów: "nawiązujac do mojej literówki wychwyconej przez marra, że "PONTON kupę wydalił " :megagrin:[:megagrin:powiem tak: No jak by jeszcze Ponton Pompona, a nie daj boże Pontony wszystkich psów kupy wydalały, to AgaG by padła w godzinę :smile:[:megagrin::megagrin:. I co? okazało się, że mój umysł jest jednak genialny.:cool3:. prorokiem jestem po prostu:evil_lol:, tylko ta cecha jakoś dziwnie się ujawnia.. Gdy wróciłam do domu w pontonie Zahira były trzy kupy: rzadka duża, mała twarda, oraz kupa z wymiocin.. Sprzątając zastanawiałam się, co ja powiem wetowi.. jak nie wiem kogo jest co. :) Zagadka wyjasniła się niebawem.. Zahir obrobil pół osiedla, Pomponik ogródek pod blokiem, Daisunia - krawężnik. Jakim cudem Kropka zrobiła piękną twardą kupkę na chodniku i jako jedyna jest zdrowa? nie wiem.. Jutro znów muszę lecieć do wetki. Ciekawe, jak to wytłumaczy.. co się w ogóle dzieje.. Później prałam.. raz zapomniałam zakręcic wody i zalałam łazienkę.. Życie mnie rozpieszcza jednak, bo oto wszystkie psy wreszcie śpią jak kamienie i pańcia może dalej sprzątać, a POMPONIK ZAAKCEPTOWAŁ SWÓJ PONTONIK, choć śpi w nim z dużymi przerwami... ;)
  2. [quote name='handzia']Troszkę mnie nie było, ze strachem zaglądam na wątek, a tu...takie wspaniałe wieści :loveu:. Pomponik ma się lepiej, tak bardzo się cieszę :loveu:. No i zamerdał ogonkiem, to znaczy, że czuje się szczęśliwy u Ciebie Aga :loveu: Współczuję Ci z powodu tego sprzątania :shake: Aguś wyślij mi na pw nr konta, wyślę Ci pieniążki za pontonik :) No współczucie to mi dziś należy po tym co zastałam w domu po zakupach:mad::mad::crazyeye::crazyeye: napiszę o tym jakoś w nocy bardziej. Handziu dziękuję, ale mi nie zwracaj za pontonik, zwłaszcza, że prawdopodobnie AgaG idiotka kupiła zły, którego Pomponik nie zechce. Jak chcesz pomóc, to weterance Smerfi ze schronu w Mielcu, którą mam w hotelu, Chciałam jej nawet tymczas dać jak ją zobaczyłam w drodze ze schronu do hotelu, ale nie zgodziła się z moimi psami w ogóle.. a jest bardzo biedna sunią. Wątek mam w podpisie.
  3. Halcia jak będziesz w Krakowie, to koniecznie wpadnij! zapraszam serdecznie! jak Ci się teraz nie uda, to daj znać kiedy i też wpadnij. ja na wakacje nie jadę w tym roku oczywiście, bo psy mają zbyt liczne problemy i nawet z pet siterami całodobowymi bałabym się zostawić.. :) Legowisko jak to nie kłopot weź proszę:) jak sie okażę że Pomponik wybierze Twoje, a to ode mnie nie będzie mu odpowiadać, a tak coś czuję, uzna je za za małe,to ja to, które kupiłam dam koleżance Oli, która ma 10 przygarniętych psów i 4 koty i non stop jeszcze przechowuje albo rozwozi różne biedaki. Na pewno się nie zmarnuje nic. Sucha karma też nie:)
  4. Napiszę:) Historii pontonikowej będzie dziś ciąg dalszy, jak skończę sprzatać.. :)No Pomponik drobiażdżek i ja nie wiem, czy ja nie za bardzo o tym myślałam kupując mu pontonik i czy nie jest za mały..:) i czy nie będzie musiał zmienić właściciela..np. na kota :)
  5. [quote name='Jaaga']Dzis dzwoniła o niego Pani z Wiednia. Ma rozmawiac z mężem i jak coś, to chciałaby go wziąć na próbę na miesiąc. Ma koty i nie wie, czy sobie poradzi, ale Jej go żal. dziewczyny wellington może mogłaby sprawdzić ten dom we Wiedniu. napiszcie do niej.
  6. [quote name='divia_gg']A wyslesz mi moze bezposrednio do mnie? T[/QUOTE] wysłałam. trzymam kciuki
  7. [quote name='Foksia i Dżekuś']Zenus jest dzisiaj w expresowym tempie w krakowskiej ,wraz z nr.konta[/QUOTE] Oby ktoś sesnsowny zadzwonił. Beatko wielkie dzięki jeszcze raz :)
  8. [quote name='Anja2201']Alta jedzie w Czwartek , Ciapek też już powinien jechać , ale nie mamy na transport , psy mają 50 zł na minusie , błagam o jednorazowe deklaracje !!!![/QUOTE] Podaj mi proszę numer konta, mogę 20 złotych tylko, bo leczę wyniszczonego tymczasowicza i mam też jedną sunię weterankę w hotelu:)
  9. [quote name='Rodzice Maciusia :)']ponton to znaczy po prostu legowisko rozumiem?? Bo szukałam hasła ponton dla psa i nie znalazłam, a strasznie mnie to frapowało. Ja nie chciałam przepłacać za małe legowisko, poza tym mam dwóch psiaków, więc musiałabym dwa kupić. Przeznaczyłam więc im na legowisko jedną małą kołdrę i poszewkę i mam za friko :) a chłopcy bardzo zadowoleni, bo czują się jak w łóżku. Rodzice Maciusia ależ maciuś musi wam dawać popalić, że z braku czasu przelatujecie przez wątek,:grin::nono:a tu sprawa PONTONA DLA POMPONA jest JEDNĄ Z CZĘŚCIEJ DYSKUTOWANYCH :)
  10. UOTE=marra;17501909]O tak wiem o czym mówisz jeżeli chodzi o "murek" :D u nas to podpurka na plecy ;) Faktycznie może masz racje z tym że byłoby mu duszno w budce. zdecydowanie za dużo tu Pomponów i Pontonów :D:D:D nawiązujac do mojej literówki wychwyconej przez marra, że "PONTON kupę wydalił " :megagrin:[:megagrin:powiem tak: No jak by jeszcze Ponton Pompona, a nie daj boże Pontony wszystkich psów kupy wydalały, to AgaG by padła w godzinę :)[:megagrin::megagrin:
  11. Dziękuję, ale Wiklinowe legowisko to by od razu Kropka pocięła na makaron :) tak kiedyś zrobiła z legowiskiem z ikei w pół godziny :)
  12. [quote name='werenn']http://allegro.pl/praktyczne-legowisko-z-poduszka-30-40-kolory-i1770010996.html a tutaj sa wymiary róznych legowisk i obok ceny wydaje sie, że nawet z wysyłką, są to ceny przystepne chyba, że masz jakis niedrogi sklep zoo, bo u mnie ceny masakra, stąd wiekszośc rzeczy sciągam z allegro Werenn dziękuję bardzo i pewnie nie raz skorzystam z Twoich podpowiedzi. Ja mam tu dość tani sklep, niedługo tam pójdę. ale i tak muszę kupić dziś ponton, choćby był droższy. z z allegro trzeba czekać na transport, a u nas dziś szykuje się wielkie odpchlania mieszkania i Pomponik musi mieć od razu swój ponton, by się poczuć bezpiecznie, gdy mu zapchlony wrzucę do pralki. :)
  13. Martinek z mordki i uśmiechu bardzo przypomina Zosię, którą bardzo kochałam - sunię ze schronu w Sopocie. Ta sama poczciwość w wyrazie pyska i oczu, cudowny miły charakter. Jak tylko będą plakaty, będziemy domu szukać.. Chciałabym też plakat zostawić u Marty w hotelu, ludzi tam dużo bywa oglądających bezdomne psy..:) poproszę martę, by o nim pamiętała, jakby ktoś takiego chłopaka szukał.. Ile on tak około waży? [B]KasiaKia[/B] czy on jest wielkości Kropki mojej? W gazecie krakowskiej pierwszeństwo mają weterany i psy niepełnosprawne, bo tak już by mógł mieć tam ogłoszenie..Z jednej strony to zrozumiałe.. No ale z drugiej chciałoby się już już zobaczyć go na fotelu:)
  14. Daisunia przy okazji wybijania pcheł od Pompona sprayem, przeszła mały przeglądzik u wetki. Serduszko bije dobrze, sunia jest troszkę za grubiutka (9, 60), więc postaram się mniej ulegać jej wiecznemu sępieniu:p. Na górze grzbietu w okolicy nerki ma małą przepuklinkę usłyszałam i się zdziwiłam, myślałam, że przepuklilnę ma się na brzuchu. Ja widziałam już tę kuleczkę, ale myślałam, ze to tłuszczak. No ale i tak to nic poważnego. Daisunia źle znosi upały, tak jak Kropeczka. Może dlatego w ogóle nie przekonała się do pontonika i ma go od swego przyjazdu Pompon. Ona śpi głównie na zimnych płytkach lub na dywanie. Ogromnie ją rozpieszczam:loveu:, zwłaszcza, że troszkę jest zazdrosna o Pompona i dopomina się wciąż głaskania dając mi buziaki w nos. Zadziwia mnie, jak dobrze widzi i słyszy mimo swego wieku. A Kropeczka ma mały guzek na prawej łapie. Zauważyłam go niedawno, wetka mówi, żeby obserwować, jakby rósł, trzeba wyciąć, bo jest w takim miejscu, gdzie jest mało skóry i potem nie będzie z czego brać podczas zabiegu. Za jakiś czas wyślę zdjęcia jakieś do KasiKia:):loveu:Daisunia pozdrawia
  15. [quote name='halcia']Mam nadzieje,ze lepiej i spokojniej minęła Wam noc.Pozdrawiam,trzymajcie się. Przy najbliższej okazji postaram sie przekazac Ci niewielkie legowisko,przy starszych psiakach zapas się pewnie przyda. Halcia:loveu: dziękuję, przyda się bardzo. Noc była nareszcie spokojna! Ponton wydusił z siebie kupę zapewne z robalami na nocnym spacerze i zasnął spokojnie na 11 godzin:multi: Mąż pracował dziś do rana na komputerze, więc mógł patrzeć, czy się Pompon nie budzi, miał przykazane, by mnie ściągać z łóżka natychmiast, jakby się coś działo:) a ja runęłam do łóżka jak nieżywa:evil_lol:. Pompon wczoraj zjadł sporą kolację plus paróweczkę drobiową w nagrodę za postępy:) a dziś widzę ogromną poprawę!HURRA :multi::multi:Na spacerku podlewał drzewka i wąchał trawkę jak całkiem zdrowy psiak, później czekając na śniadanie w kuchni z resztą psów PIERWSZY RAZ ZAMERDAŁ:loveu::loveu: Bardzo chętnie zjadł ryż z kurczakiem i parówkę drobiową, a teraz śpi w miejscu, które sobie wybrał przy wejściu do pokoju komputerowego a pod blatem w przedpokoju. Wygląda na zadowolonego. Postanowiłam na razie nie robić badania moczu, bo te sensacje z si mogły być wynikiem falwitu w zbyt dużej dawce, no i odpchlania itd.. Jeśli nie będzie żadnych niepokojących objawów za dwa tygodnie najwcześniej zbadamy krew,i się okaże, czy mocz też trzeba. CIESZĘ SIĘ BĘDZIE DOBRZE Z PSIAKIEM UWAŻAM..
  16. warenn, marra, Foksia i Dżekuś, halcia i wszyscy, którzy tu może nie zawsze piszą, ale na pewno ciepło myślą o pieseczku dziękuję, że do niego zaglądacie i trzymacie za niego :loveu:Marra pontoniki dziś obejrzę w sklepie, w budce może by duszno miał, on lubi w pontoniku miec kocyk i sobie z niego "ustawia" taki dodatkowy murek pod plecki, bo pontonik jest w ogóle za duźy:) dziś mniejszy nabędziemy. Za dnia wybrał sobie miejsce tam, gdzie pozostałe psy się uparły mieć pontony, czyli na szlaku komunikacyjnym w przedpokoju. :evil_lol:Tak długo właził do pontonu Zahira lub Kropki, że w końcu jego ponton postawiłam w pobliżu. najpierw Kropka się tam upychała, ale potem patrzę, a tu Pompon tam zasypia :):loveu: Może w przedpokoju jest największy przewiew, bo drzwi balkonowe i okna wszystkie zostawiam otwarte przy tych upałach i jest chłodniej, choć podejrzewam, że raczej psy moje chcą mieć oko na to, gdzie pańcia się kręci. Jak sobie tu leżą, to wszystko widzą lub nosami czują.
  17. [quote name='divia_gg']Wzystkich zainteresowanych plakacikiem Zenka w Wordzie prosze o maila to wysle;)[/QUOTE] ja poproszę..Erka ma mail do mnie :)
  18. Halcia, do teraz cały dzień nerwowo kręcił się :shake: Wciąż go znosiłam na kupę, myślałm, ze zrobi, ale nie.. Robale padają ewidentnie, oby szybciej wylazły z niego...
  19. [quote name='Tola']Aga - co potrzebujesz dla malca? Moze jakieś witaminy dla staruszków? odżywki? Witaminy tak. Okazało się, że falvit- ludzki lek mu nie służy..Może te problemy rano też się wzmogły przez skład falvitu tak Ola moja koleżanka farmaceutka podejrzewa.. Potrzebne witaminy dla starego psa w tabletkach takie z przeznaczeniem własnie dla psów. W proszku nie, bo to mu zmieni smak jedzenia, a nie zawsze już chce jeść. Ja mu teraz po prostu daję duzo mięsa z kurczaków i ryż, od jutra dodam marchew. Puszek się boję odrobinę, bo po nich bywają biegunki..i psy tego nie chcą, Wolą mieso. Gdy go odkarmię, wybiję robale drugą dawką za dziesięć dni, zbadam mocz, który jutro zaniosę, to odczekam jeszcze.. i zrobięmu badania krwi, wtedy się okaże, czy jakieś leki będą potrzebne. Wtedy napiszę, czego by potrzebował. Na razie niczego więcej nie potrzebuje, prócz jak już pisałam we wczesniejszych postach pontonika (łózeczka), które jutro kupię. Swoje zapchlił, po lekach do jutra wieczorem - zdaniem wetki -pchły padną i wtedy muszę je wyprać, ale on musi mieć drugie od razu dane w miejsce pranego, bo jest lękliwy i bardzo go uspokaja ponton, takie zakopanie się w nim. Nie widzi, ale do pontonu wciąż znajduje drogę. i sobie z kocyka robi przykrycie. Tola dzięki :):) .
  20. napiszę mu tekst ogłoszenia dzis w nocy.. albo nad ranem, i tak nie śpię przez Pompona :)oprę się na doświadczeniach z moim tymczasowiczem,, z podobnych warunków piekielnych.. edytuję: padłam wczoraj, ale dziś naskrobię :)
  21. [quote name='missieek'] przypominam pytanie moze i mnie ktos pomoglby oglaszac koty? samych kociat mam u siebie 17 (Andre, Avila, Asha, April, Nihal, Śmietanka, Kefirek, Harmony, Blues, Jazz, Kisiel, Budyń, Śmigacz, Śmiałek, Magnus, Magi, Suri), plus 5 (Eureka, Enigma, Elegia, Element, Ekspres), ktore za okolo tydzien nie bedzie mialy sie gdzie podziac z opieka nad nimi, karmieniem, leczeniem, odrobaczaniem, odpchlaniem (szczepienia to marzenie) jestem az sama jedna a wymienilam tylko male kocieta... zdjecia sa na stronie http://zwierzakidoadopcji.ekrakow.pl/?cat=12 moge na kogos liczyc? Misieek, już przekażę kolezance, która wie u kogo kupić ogłoszenia jakiś pakiet. Robi to dla moich tymczasów, też dla Twoich zrobi. Już do niej piszę. Trzymaj się, wiem, ze Ci ciężko..
  22. [quote name='KasiaKia']Oj będziemy trzymać kciuki, bardzo mocno!!! Ja właśnie szykuję wielki bazarek, z którego dochód podzielimy między Pomponika a Smerfi :) kasiaKia :loveu:dziekuję bardzo.jestem dobrej mysli, że Pompon już niedługo bedzie zdrowy..jest ciężko, ale na przykład teraz zjadł całą miskę ryżu. Uspokoił się trochę po nospie. Pompon je, więc wydźwignie się
  23. [quote name='marra']Widzę że Pomponik będzie miał śliczny prezencik !!! :D A tak werenn :loveu:zamówiła na allegro piękne a najważniejsze bezpieczne dla pieska nosidełko. Dziękuję wszystkim, którzy wczoraj tu byli ze mną wieczorem i pomogli wybrac odpowiednie wielkosciowo i cenowo. :) maluch się będzie bezpieczniej czuł, dziś znowu panikował.. Nie dałam wetce wziąć go na stół, ona się kładzie na podłodze, by mu na brzuch patrzeć kochana wetka :) buziaki dla wszystkich
  24. Najpierw siedziałam z nim teraz na polu, bo co chwilę sikał. Potem poszłam do wetki. Mam przynieść przed 17 mocz do badania, bo o tej porze zabiera kurier. Nie jest wykluczone, że to kręcenie się nerwowe i czestomocz może to być też efekt odrobaczania. Pies bardzo dyszy, ale może to z upału też. Pije sporo. Dzisiejsze badanie było dokładniejsze, bo już pcheł nie ma, które oblazły zresztą trochę panią Doktor. Mówiła mi o tym dziś. pchły oblazły też wszystkie moje psy. Musimy wieczorem iść do gabinetu z trójką pozostałych psów i nabyć dużą butelkę fiprexu czy front. już nie pamiętam, czym ona mówiła, że je spryska. ale drogie to 65 za tę butelkę. Jak ktoś z Krakowa to czyta a moze podarować duzy sprey na pchły fiprex, ale nie później niż jutro rano to poproszę, mamy też trochę spryskać materac.. Pontony i dywany mamy prać najwcześniej jutro, pojutrze, jak pchły wyginą z naszych psów. ponieważ trochę pogniotła wetka Pompona to wiadomo że: - ma mocno powiększone węzły chłonne. Może to być od gardła lub zębów choć one nie są w stanie tak katastrofalnym pod wzgledem zgnilizny jak mojej biednej Daisy, (której chron w Mielcu oczywiście kamienia nie usunął, a teraz by nie przeżyła narkozy, wiec musi mieć ten smrodzik do końca zycia ). - nóżki go nie bolą -dużej bolesności nie ma żadnej dostał zastrzyk przeciwzapalny. podałam mu też nospę na rozluxnienie i uspokojenie. Kręci się cały czas teraz po mieszkaniu tak jak Daisy niedawno.. mam nadzieję, że robale z jelit wyginą, a mocz nie bedzie zły.. Trzymajcie kciuki za kochane psiątko. uwielbiam go:loveu::loveu:
  25. Pomponik miał ciężką noc i ten ranek też jest bardzo ciężki. Jego zachowanie jest takie jak mojej weteranki Daisy w dwa dni po odrobaczeniu (miała po schronie w Mielcu tasiemce, wysogłówki jakieś o ile nie przwekręcam, lambie).. Pomponik wczoraj nie chciał kolacji, za to miał biegunkę. jest bardzo nerwowy, spaliśmy może dwie godziny. Rano po 7 go zniosłam, tylko sikał. Jak wróciłam zaczął nerwowo obsikiwać w kuchni krzesła, kręcił się w kółko. Zbiegałam z nim . Wydalił mnóstwo robali..Wróciłam.. goni po mieszkaniu.. Robale, które giną, drażnią mu jelita (jestem taka mądra w tej kwestii dzięki radom dziewczyn z Mielca). Jak to nie przejdzie, raczej dziś z domu nigdzie nie wyjdę, Dobrze, że mąż wrócił z delegacji. Co jeszcze ? Jak wracałam z drugiego spaceru, to on wyniuchał takie miejsce przy moim bloku, gdzie ludzie rzucają suchy chleb dla gołębi.. Ciągnął mnie tam..i zaczął ubijać łapkami trawę w pobliżu (tak jak w domu z kocykiem w pontoniku robi) Myślał może,że ja go zostawię w tej trawie... Wyć mi się chce, jak myślę, co on przeszedł.. :-(:-(:placz::placz::placz:Co to za "ludzie" byli na tej wsi, gdzie on mieszkał.. potwory..
×
×
  • Create New...