Byłam z Diną na niedzielnym spacerku. Przez ten abażur nie mogła węszyć tak jak zwykle.
Za to szew bezpieczny, suchy. Kupal też w porządku, wielgachny, suchy,uformowany jak trzeba. Widać, że nowa karma służy.
Sikała na spacerze tylko trzy razy a spacer trwał 45 minut. To chyba w porządku ?
Zostawiłam techniczkom rumianek i szałwię.
Jutro rano spróbuję umówic Dinę u dr Tęczy, zawieziemy ją tam z Gusią.
W następnym poście wpiszę grafik spacerowy na przyszły tydzień.