Jump to content
Dogomania

jotpeg

Members
  • Posts

    8543
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jotpeg

  1. alez on wcale nie jest brzydalkiem! to jest taki PSI PIES! niewlochaty, niekudlaty, nielalkowaty. prawdziwy pies - przyjaciel! :loveu:
  2. nie ma zadnych przepisow, a on nie moze jej zakazac jezdzic winda z psem. przepis nr 1: o...ic goscia. za duzo sobie pozwala, alergia jego dziecka to jego prywatny problem. niech sobie wzywa policje i wariata z siebie robi.
  3. Zuziolinko, trzymamy kciuki, zeby wypatrzyl cie wlasciwy KTOS...
  4. piekna blyszczaca siersc! :p Tobik lubi ludzi! lubi koty! :loveu:
  5. Norek dostal nowa, plastikowa adresowke (poprzednia sie odkrecila i zgubila). Zaczal lepiej (troche lepiej) jesc. Makaron - fuj, ryz przeszkadza w wybieraniu miesa :evil_lol: Ryba gotowana - pysznosci. Siersc sie poprawia, nie wypada juz garsciami, chyba linial miesiac temu, a poza tym to moze bylo z nerwow i stresu, spowodowanego zmiana.
  6. dziś mija nasz pierwszy wspólny miesiąc! :loveu: :p :multi: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images21.fotosik.pl/295/0503f1ba3fd1c89d.jpg[/IMG][/URL] pozdrawiamy Ekipę z Zor, Matkę Chrzestną Alfę i Zuzię i wszystkich, którzy nam kibicują i pomagają swoją obecnością :loveu:
  7. hop Tobik, takie [COLOR="DarkGreen"][SIZE="4"]ladne masz nowe zdjecia[/SIZE][/COLOR], a nikt ich nie oglada :shake: :-( :shake: czy mozna prosic o pomoc w oglaszaniu?? wszedzie! plissss.
  8. Dziewczyny, z Gorzowa Wlk. lub okolic sa przeciez wspaniale dogomaniaczki Zosia4 i Swan! Napiszcie do nich czym predzej!
  9. najwazniejsze, zeby zadzialalo. zaciskam kciuki. zdjecia chwytajace za serce :loveu: aukcja - super! :-o :p zeby tylko szczescie dopisalo!
  10. taki jestem: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images21.fotosik.pl/291/c0882cf2f22dd7c3.jpg[/IMG][/URL] a to moj kolezka: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images20.fotosik.pl/346/a65ed6ebfc9ac0c7.jpg[/IMG][/URL]
  11. [quote name='israel'] Chcialbym Zuzoline wystawic jeszcze dzis - jutro wracam b. pozno i moglbym robic to dopiero w nocy.[/QUOTE] Israel, przepraszam, ale wczoraj z kolei ja bylam w pracy do 1 w nocy :shake: dlatego dopiero dzis... Kochani, chodzi o to, zeby poruszyc serca; prywatnie nie lubie wyciskaczy lez, ale odkad odkrylam, ze wlasnie to dziala - wykorzystuje.
  12. czy ktos wie, jak nauczyc psa zabaw?? Norek w ogole nie wie, do czego moze byc pileczka, albo sznur do przeciagania. Nie interesuje go to wcale. Na spacerach rzucamy patyk, ale konczy sie to tak, ze sama po niego lece, a Norek puka sie lapka w czolo :evil_lol:
  13. bardzo prosze - z takim tez zamiarem opublikowalam go na watku, kto potrzebuje - niech bierze. Albo prosze PW do mnie z konkretnym zamowieniem i linkiem do psiaka.
  14. boshe; odpowiedzialnosc mnie przygniotla po takich recenzjach, dziekuje, ludzie, ale i tak mysle, ze to wszystko kwestia dobrych zdjec (a takie, [U]dzieki Ulce[/U], mamy) i szczescia... a [U]paros[/U] wymyslila fajny tekst z madrym zakonczeniem - mozna by dawac na zmiane, raz jeden, raz drugi... a wiec zaczynamy: Nie znacie mojej historii. Byc moze moja mama była zawsze na lańcuchu, a kiedy sie urodzilłam, nie bardzo bylo wiadomo, co ze mną zrobic. Byc może nie zdążono mnie utopic, bo taki jest tradycyjny sposób pozbycia się niechcianych szczeniąt. Nie wiem. A moze bylo zupelnie inaczej; bylam ślicznym, puchatym stworkiem, idealnym na prezent urodzinowy... Nie należy dawac takich prezentów. Kiedy dorosłam, i okazalo się, że nie jestem ani owczarkiem, ani małą psinką, moi państwo pojechali gdzieś za miasto, na wieś. Bylam zachwycona, tyle biegania! Niestety, oni wrócili do domu, ktory kiedys byl mój, ja - już nie. Zostawili. Porzucili. Na wsi nikt mnie nie chciał, wszędzie były już psy. Bałam sie okropnie, bylam glodna, zmęczona, chcialo mi się pic, ale nikt nie chciał pomoc. Wreszcie zabrano mnie do miejsca, zwanego przez ludzi schroniskiem. Bardzo sie boję, ze zostane tu na zawsze. A ja tak tęsknie za dotykiem ręki, ręki mojego człowieka... Przychodzą ludzie, ale wybierają inne psy. Bo, chociaż bardzo sie staram, nie rzucam się w oczy, ot, jeszcze jeden kundelek. Dlatego ten list. Pomóżcie!!! Zuzia, bo tak w schronisku nazwano suczkę, ma zaledwie 18 miesiecy. Jest zdrowa, zaszczepiona, wysterylizowana. Nie jest duzym psem, raczej krępa, o niezwyklej urodzie owczarka na krotkich lapach. Jest spokojna i lagodna, bardzo przyjacielska. Nie jest juz szczeniakiem, ale jest mloda - jeszcze wszystkiego moze sie nauczyc, przywiazac i pokochac nowy dom. Zalezy nam na znalezieniu jej dobrego domu, poniewaz okazuje niezwykla radosc i przywiazanie do czlowieka.
  15. Israel, bardzo prosze wystam jeszcze aukcje :oops: ja nie posluguje sie allegro, ale moge sprobowac pomoc, piszac nowy tekst.
  16. proponuje sprobowac allegro apiat' ale z nowym textem. Moge jutro cos napisac.
  17. jak biegam, to koncowki stojacych zwykle uszek mi klapia: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images21.fotosik.pl/283/5e9b0c072db8fe9e.jpg[/IMG][/URL] bo zazwyczaj wygladam tak: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images20.fotosik.pl/338/b2025b87cb96b50f.jpg[/IMG][/URL]
  18. [quote name='Toska'] :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: zupelnie , jakbym czytala opis mojego Tofcia !!! te male pyrtki chyba już tak mają , że cialko malutkie , ale duch w nim wielki i bojowy bardzo :evil_lol: ja po "spacerku" /he , he, he/z Tofciem :painting: , rękę mam dwa razy dluższą od ciągnięcia -nie pomaga nic -;) ani prośba ani grożba;) - byle do przodu , szybko jak na wyścigu jakimś :cool3: nie chcę Cię jotpeg martwić , ale przez dwa lata nie udalo mi się znaleźć ŻADNEGO skutecznego sposobu , żeby psiaka tego oduczyć ! Trzymam kciuki , żeby Tobie się udalo !! Glaski dla Norka :loveu:[/QUOTE] dziekujemy za glaski :p Norek UWIELBIA przytulanie!!! Jest jak kot :cool3: Najlepiej przytula i glaszcze TZ :lol: Toska, to Twoj Tofik jest maly? bo w awatarze masz giganta/to chyba nie on? :oops:
  19. 1 maja: prosze zwrocic uwage na lapki Norka (gdzie sa) [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images21.fotosik.pl/271/7245520abf955ba5.jpg[/IMG][/URL]
  20. kocham trawe! [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images21.fotosik.pl/271/5f94934dfb59c226.jpg[/IMG][/URL]
  21. a tak [U]zawsze[/U] biegam: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images21.fotosik.pl/271/6a13f72da187aed9.jpg[/IMG][/URL]
  22. Odpoczynek: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images20.fotosik.pl/326/05079ba1327f1292.jpg[/IMG][/URL] haha, udalo sie!!! dzieki, Matko Chrzestna - Alfo - za instruktaz!!!
  23. Norek jest bardzo rozmowny; takie juz nasze szczescie, ze mamy rozmowne zwierzaki, bowiem Micius jest tez baaardzo gadatliwy, zwlaszcza noca :angryy: Norek ogromnie wyrywa sie do innych psow, ale jest w tym coraz mniej agresji, a wiecej ciekawosci. Do tego to dominant, zawsze, nawet na suczki najezony. A jak sie nie da podbiec, to koniecznie trzeba z daleka obszczekac! Na polu jest zupelnie inny niz w domu; glosny, szybki (jak on ciagnie!!!), sportowiec (po kontuzji) zawsze w biegu - on w ogole nie spaceruje, tylko biegnie! Chyba dam sobie spokoj z aerobikiem, bo przy Norku (4 spacery dziennie ok. godziny/40 min) wyrobie sobie kondycje ze hej! :lol: W domu natomiast Norek jest cichutki, biedniutki, najchetniej by sie przytulal i na kolankach siedzial. Poniewaz nie pozwalamy mu wchodzic na tapczan (krolestwo Miciusia; cos musi miec, a przypominam, ze mamy naprawde malenkie mieszkanie, ludziom, ktorzy maja wlasny dom trudno chyba wyobrazic sobie cos takiego), siadamy na podlodze, Norek wtula w ktores z nas pyszczek i laduje sie na kolana, oczywiscie nie na chwile! :p Jak bylismy w Zet. obszczekal tez bardzo mojego brata, ktory do nas dojechal na kilka dni (widzial go pierwszy raz w zyciu), przy czym szczekal tez na drugi dzien, kiedy brat wyszedl z pokoju, w ktorym spal. Na nastepny dzien bylo OK. Dzis przyszedl do domu monter od gazu, naprawiac piecyk, i tez zostal obszczekany. Nie spodobalo sie takze Noraskowi jego podspiewywanie przy robocie... :evil_lol:
  24. Bardzo denerwowalam sie jazda, bo Pan Kot jeszcze do Norka srednio przekonany, a i Norek nie przepada za jazda - no jak musi, to trudno, poddaje sie. Wzielismy jego legowisko i ulozylismy z tylu. Tam podrozowal Norek. Kot z przodu u panci na kolanach (on zawsze tak jezdzi). Noras na poczatku skuczal, ale im szybciej jechalismy, tym bardziej godzil sie z losem. Kot siedzial spokojnie; zadnych tam fukow i jezow. Z powrotem bylo jeszcze lepiej, pelna kultura i sila spokoju. Od czasu do czasu wygladanie przez okno i zmiana miejsca na polar obok legowiska. :p Na miejscu Norek byl troche - co naturalne - zdezorientowany - ale juz na drugi dzien domagal sie spacerow, jak w Krakowie. Okazalo sie, ze dom i ogrod to miejsca do mieszkania, a nie spacerowania. Wiec byly dlugie spacery, i wreszcie WOLNOSC - spuszczanie ze smyczy. Alfo, ten pies w ogole nie chodzi - on caly czas biega klusem! Albo galopuje, np. kiedy widzi, ze oddalamy sie w innym kierunku niz myslal. Zero instynktu mysliwskiego, ganiania za kaczkami, kotami itp. Minusy - oddala sie za bardzo, okolica musi byc wiec b. bezpieczna, czyli bez samochodow i innych psow. Niestety, zupelnie nie obawia sie samochodow, no chyba ze TIR albo autobus, trzeba pilnowac i krotka smycz w poblizu drogi. Z wiejskimi psami zaczyna, trzeba go pilnowac, bo pcha sie na cudze podworka, zeby poklocic sie z podworzowymi, ktore szczekaja: s...j kulasie! Na to Norek: Hau hauauauauuuu (bo on szczeka jak wiejski kundel, czyli pojedyncze szczekniecie przechodzi w wycie - slyszeliscie cos takiego noca?) Szczescie nie do opisania - tarzanie sie w trawie!!! :loveu: Psy sasiadow - na poczatku bylo ostro i glosno, ale juz na drugi dzien spokojnie. Sikaly sobie nawzajem na twarze przez siatke :evil_lol: Pan Kot zyskal jeszcze na pewnosci siebie, bo on tam czuje sie krolem, wiec zabawial sie... kosztem Norka, pozorujac ataki :mad: bardzo smieszne, zwlaszcza kiedy wypadl zza krzaka na psiaczka, ktorego dopiero co zwyzywaly 2 psy od sasiadow. Lojalnosc - a co to takiego? :angryy: Malo tego, bezczelnosc Miciusia sklania go do... wsadzania glowki do miski Noraska, kiedy ten je! Kocur jest ogromnie zazdrosny, o wszystko, musi wiec bezustannie sprawdzac, czy >uzurpator< nie ma czegos lepszego... :crazyeye: nawet wode psia sie pije z miski, choc dawniej wylacznie prosto z kranu!!! Norasek jest bardzo wrazliwym psem, kazda zmiana odbija sie na jedzeniu, a raczej niejedzeniu. Dobrze, ze jest cos takiego jak parowki... Dopiero po jakims czasie, kilku dniach zaczynamy jesc gotowane/suche. Powrot do K-a jest dla nas wszystkich stresem. Jednak dom na wsi, przestrzen, trawa; rano w pizamie do ogrodka, ech...
×
×
  • Create New...