Jump to content
Dogomania

Fela

Members
  • Posts

    3935
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Fela

  1. Aaaaa... tak, już mi się przypomniało, trochę za dużo tego :roll: Nagrałąm się, że jeśli pani zainteresowana, niech dzwoni. Ale nie dzwoniła. Nic to, dziewczyny są tak piękne, że zaraz się kolejka po nie ustawi, zobaczycie ;-)
  2. Sonikowa, domek dla Balbi był koło Szczecina. A z Wrocławia to ja nie kojarzę
  3. Margolcia z Otrębusów pojechała do domu w Sochaczewie, ma mamusię adopcyjną i dziadków adopcyjnych i wydaje mi się, że będzie rozpieszczana nieprzytomnie ;-) Bosman zotał i nie płacze zbytnio za siostrą, bo nie ma konkurencji do siedzenia na kolankach.
  4. Jest, a nawet są - bo są dwie, bardzo podobne, pewnie siostry.
  5. O którą suczkę czarno-białą chodzi?
  6. Oooo, a mi pani mówiła o Margolci (ja tak zrozumiałam). Tylko z transportem gorzej...
  7. Ha! Jeśli to ta pani, która dzwoniła, to brzmiała bardzo fajnie. Tyle, że mieszka w Kaliszu Pomorskim, 424 kilometry od nas :-( Czy ktoś nie wybiera się do Szczecina przypadkiem?
  8. Aniu, jak spotkasz następnym razem Tobiego z panią, konicznie ich ode mnie (dora, dobra: od nas :eviltong:) pozdrów :loveu:
  9. [quote name='jayo'] A jak Wy byscie sie psem zajely? Tak jak tym ,ktory zostal uspiony w schronisku jako agresywny, bo rzucal sie na wlasny ogon? :shake: Pleciesz Panienko. [/quote] Placiesz… (tylko jak się do Ciebie zwracać, bo przecież nie Panienko :hmmmm:) I nic innego nie umiesz napisać, tylko „bzdety”. Psa, o którym piszesz nie widziałaś na oczy. Był agresywny, bo rzucał się nie tylko na ogon, także na ludzi i na to, co popadnie. Nie wymądrzaj się, bo nie masz do tego żadnych podstaw (ani merytorycznych, ani żadnych innych)
  10. [quote name='jayo'] Felu, i nie wiem o czym Fakt chce z Toba rozmawiac - moze o Twoim zyciu? :cool3:[/quote] Ależ nie Dorotko, pytali o Ciebie i psa Przypadka. Należy więc wnioskować, że Twoje Przypadki są dla tej gazety interesujące. Chcesz nam o tym coś powiedzieć?
  11. Ops, nic o tym nie wiem, jakobym była w ciąży. Ale widzę, że aktywnie głos w dyskusji zabieracie, nawet nie mając wiele do powiedzenia. Gratulujemy.
  12. Idusiek, super trafiłaś "Witokredki" :evil_lol: Otóż miłe panie, pomóc chciałam, ale do pomocy nie zostałam dopuszczona. Widac niegodnam. Sprawę znam nie tylko z forum. POnawiam pytanie - kto mi wyjasni, czego chce ode mnie gazeta FAkt w sprawie psa Przypadka vel Kruczka? Czy szanowne opiekunki/adwokatki opiekunek psa coś wiedzą na ten temat? Czy będą tak łaskawe, by mnie oświecić?
  13. [quote name='ania14p']Wiedziałam że tak będzie. Spotkałam Tobiego o zmroku, padał śnieg z deszczem, a ja nie miałam wyjątkowo aparatu, ale na pocieszenie powiem, że i tak zdjęcia przy tej aurze byłyby słabiutkie. Tobi jest prześliczny, radosny i zgodnie z zapewnieniem Pani najkochańszy i najmądrzejszy w Galaktyce. Sądzę, że na dniach zrobi maturę i zabierze się za studia, przy tak porażającej inteligencj ma szanse pod koniec roku zrobić doktorat, a później to już chyba zostanie prezydentem![/quote] Baaa, wiadomo, że mądry! Wszystkie nasze są mądre i wspaniałe.
  14. Przecwibólowe i zapobiegające jaskrze. Jakie decyzje?
  15. nie yeti ino kret, ale supernacki owszem ;-)
  16. KIedyś proponowałam pomoc, w Otrębusach bywam często, Nukę znam dobrze. Ale nikt nie podjął tematu, rozumiem, że niepotrzebnie się wcinam ;)
  17. I jeszcze tylko pytanie - co do tego ma rzecznik praw obywatelskich? Proszę mi też wyjaśnić, dlaczego gazeta Fakt chce ze mną wyjaśniać tę sprawę??? :crazyeye:
  18. Witokrety, przeczytajcie dokładnie wątek i zwróćcie uwagę szczególnie na to, jak się sprawy miały z pierwszą operacją. To nie jest małokonstruktywna krytyka, tylko pytanie o psa, któremu swego czasu chciałam się pomóc, mimo wszytsko, mimo złośliwości, obrażania się i fochów coponiektórych. A swoją drogą, co Wy macie do tego psa?
  19. Cała sytuacja jest bardzo dziwna: najpierw odmawiacie wydania psa właścicielowi, twierdząc, że nie jest w stanie zapewnić mu opieki. On porusza niebo i ziemię i w końcu dajecie się łaskawie ubłagać? O co tu chodzi? O pomoc psu czy o pieniądze? Kora, dlaczego Idusiek ma się ugryźć w język? :crazyeye:
  20. Maluchy kaszlą, chyba to robaki. Z domkiem trzeba się wstrzymać odrobinkę. Co myślisz ciociu Auro?
  21. Paros, nie ma sensu dyskutować. Byłyśmy z Zuzią na miejscu, widziałyśmy, tym nam jest trudniej. Wypowiedzi na wątku to czyste gdybanie. Rzucał się na kraty, bo chciał wyjsć... A dlaczego rzucał się na budę? Na ściany boksu? Na ludzi? Wzięłabyś go do siebie do domu? Niestety, łatwo jest gdybać, siedząc przed komputerem. Rzeczywisość bywa jednak trudniejsza i bardziej brutalna niż pisanie na dogomanii
  22. Paros, ja tego psa widziałam na żywo, nie na zdjęciach (zresztą zdjęcia robiłam). Gdyby to była tylko choroba sieroca, nie byłoby problemu. To zdecydowanie poważniejsze zmiany w psychice, o wiele głębsze. Czy byłabyś w stanie dac tymczas psu nieprzewidywalnie agresywnemu? Albo znaleźć kogoś, kto zapewniłnby mu taki tymczas? Wierz mi, ten pies się bardzo męczył. Widziałam już niejedno i jestem ostatnia do podejmowania takich decyzji. Dość łatwo wypowiadać się na odległość.
  23. Wyniki krwi bardzo dobre, tylko nieznacznie podniesione leukocyty. Daje sobie zakraplać kropelki.
  24. Niestety, to nie była tylko autoagresja, to była także agresja. W sytuacjach, gdy pies nie gryzł ogona, rzucał się na kraty, na budę. Praktycznie nieprzewidywalny. Kto z was zaryzykowałby wziąć tego psa na tymczas? On bardzo cierpiał. Problem się nasilał, ogon był już zmasakrowany. Nie było sensu go męczyć.
  25. No wiem, zajrzałam. Przyznam szczerze, że problem z transportem będzie duży. Wolałybyśmy takie maleństwa pod bokiem mieć. Ale jeśli pani bardzo zależy na suni, to coś wykombinuje i po nią przyjedzie.
×
×
  • Create New...