Jump to content
Dogomania

Fela

Members
  • Posts

    3935
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Fela

  1. Pętelka nadal w schronisku. Podczas gdy Idusiek łapała psie pawie w locie (w samochodzie osobowym 3 duże psy i jedna poziomka, chapeau bas dla ekipy transportowej), niektóre inne ciotki plątały się po wyższych sferach, a konkretnie na Wielkiej Gali Biznesu w Teatrze Narodowym. [URL="http://g.imageshack.us/img65/dsc0062sh3.jpg/1/"] [/URL]
  2. Wracając do meritum - prosimy bardzo o pomoc w ogłaszaniu Stefana: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/dwa-razy-byl-bliski-smierci-stefan-nie-mial-szczescia-znow-szuka-domu-104219/"]http://www.dogomania.pl/forum/f28/dw...a-domu-104219/[/URL] To wspaniały pies i nie zasluguje na to, by dokonać żywota w hotelu. Tym razem musimy mu znaleźć ODPOWIEDZIALNY dom. No i karmę kupić na już. Dorota dzwoniła wprawdzie w tej sprawie do Grażyny, ale nie ustaliła, kto ma karmę kupić... A jutro Stefek nie będzie miał co jeść (przypominam, że ona miał gigantyczne problemy z układem trawiennym).
  3. Dzięki ick, ostrzeżenie czytaliśmy. Tak się skłąda, że ta mina wyszła na jaw podczas wizyty przedadopcyjnej w ewentualnym potencjalnym domu dla jednego z naszych podopiecznych. Ufff. Na szczęście okazało się przed, nie po... Szczereze mówiąc nawet chcieliśmy odpuścić -czytli tylko odmówić ludziom adopcji, bo Kinia, która z nimi rozmawiała tak coś przez skórę czuła, że są nie halo (niby wszystko ok, ludzie zapaleni, a jednak...). No ale mimo wszytsko dogomaniaczka z Tarnowa się do nich wybrała i wyszło szydło. PS - do dyskutantów, którzy na tym wątku objawili się nagle i dyskutują sprawy stowarzyszenia: skoro stowarzyszenie ma swój wątek, proszę o przeniesienie dyskusji tamże. [SIZE=1] jeszcze tylko sprostowanie do sz. pań Witokret oraz do szanownej Pani Prezes - nie napisałam niczego, co nie byłoby zgodne z prawdą. Justyna Długoborska, mimo wielokrotnych próśb oraz wezwań nie wpłaciła zebranych pieniędzy na konto stowarzyszenia, lecz trzymała je we własnej kieszeni. Dlaczego? Na to pytanie nie odpowiedziała. Rozliczenie przedstawiła po wielu miesiącach od zbiórki (bodaj po 8 miesiącach), wynikało z niego, że większość pieniędzy nadal jest w jej posiadaniu. Justyna, czy pieniądze znalazły się na koncie?[/SIZE] [SIZE=1][/SIZE] [SIZE=1]Nie brałam udziału w organizacji imprez w 2007 roku (ile tych imprez zorganizowałaś? A właściwie należałoby powiedzieć postawiłaś stoisko, które wcześniej przygotował ktoś inny. I nie Ty zebrałaś gros pieniędzy), bo robiłam w tym czasie inne rzeczy. A zresztą, podobno zarząd nie jest od robienia tylko od myślenia - to wasze motto, nieprawdza?[/SIZE]
  4. [quote name='Witokret'] Jedyne wypłaty budzące jakiekolwiek zastrzeżenia, to te, które zostały dokonane w okresie od 1 sierpnia do 17 września (czyli w okresie zanim nowy zarząd przejął obowiązki) na kwotę 8.700 zł - kartą. Z wyciągów nie wynika cel, na który przeznaczone zostały wypłacone w ten sposób pieniądze. Zarząd ma zwrócić się do księgowej stowarzyszenia o udostępnienie dokumentów, z których wynikać będą konkretne wydatki z tych pieniędzy poniesione. Po uzyskaniu od zarządu takiej informacji - komisja rewizyjna będzie mogła zająć stanowisko w tej sprawie.[/quote] Mimo iż jest to wątek ostrowski, musze się do tego ustosunkować, ponieaż wygląda jak jawne oskarżenie o malwersację :angryy:: pieniądze z konta zostały wypłacone do kasy (czy Pani Przewodnicząca Komisji Rewizyjnej słyszała o czymś takim jak wypłata gotówka do kasy, celem rezalizacji rozliczeń gotówkowych). Wszystko to jest rozliczone co do złotówki, a faktury u księgowej. Natomiast Justyna Długoborska, aktualna Prezes stowarzyszenia, prowadziła w tym czasie zbiórki na rzecz psów z ostrowi i wszystkie zebrane pieniądze umieszczała we włąsnej kieszeni (kilka tysięcy). Mimo wielokrotrnych wezwań nie wpłaciła ich na konto. Sprawozdania z działalności Stowarzyszenia za okres, kiedy nim kierowałam, były zgodnie z prawem przygotowywane co roku i przekazywane wszystkim zainteresowanym oraz do sądu rejestrowego.
  5. Nie musiałam przypominać, ta osoba dzwoniła do Ciebie wiele razy, lecz nie odbierałaś, jak zresztą masz to w zwyczaju :eviltong:
  6. Jako członek stowarzyszenia domagam się oficjalnej informacji na temat jego działania - a nie ogólników, którymi Dorota (Jayo) tutaj tak pięknie żongluje. Domagałam się jej także w tych miejscach, które zarząd wskazał do komunikacji. Nie tylko ja - wiele osób. I też cisza. To dlatego, niestety, zaśmiecamy ten wątek naszymi pytaniami, prośbami, żądaniami, a Dorota ich cytowaniem jakimś takim dziwnym. Piszesz Jayo: sprawy stowarzyszenia na innym wątku. Którym? Gdzie on jest? Piszesz: wiele innych psów. Które konkretnie. Proszę o listę i informację gdzie przebywają. Osoby, które zachęciłam do wpłat na rzecz stowarzyszenia, są zainteresowane, na co wydawne są ich pieniądze. Proszę o informację finansową. To jest chore. Zarząd z częścią stowarzyszenia ukrywa się przed swoimi członkami i darczyńcami.
  7. Znalazła się dzięki plakatom Kasi, która zabrała ją ze schroniska. I dzięki nagrodzie, którą sfinansowała w połowie ona, w połowie stowarzyszenie (kiedy jeszczed było normalną organizacją pomagającą psom). A ma to takie znaczenie, że osoba, która najbardziej była zaangażowana w to by ją znaleźć i dzięki niej Figa trafiła do Grażyny, gdzie miała szansę stać się normalnym psem, została bardzo brzydko potraktowana. Pies został adoptowany w siną dal, wieść zaginęła i nijak nie można się było doprosić o kontakt co z psem... [SIZE=1](Hmm, mam wrażenie Dorotko, że masz spore kłopoty z oceną sytuacji, ale jeśli tak bardzo chcesz się czuć potrzebna i niezastąpiona, niech tak będzie, jeśli ma Ci to w czymś pomóc, mogę się anwet do Ciebie pomodlic, jestem bowiem totalną ateistką ;))[/SIZE]
  8. Dziękuję za pozdrowienia i również pozdrawiam i życzę zdrowia (*zwłaszcza więcej zdrowia psychicznego i więcej trzeźwego spojrzenia - także w jak najbardziej dosłownym sensie)
  9. :modla: och wielkie ci dzięki jayo, żeś raczyła zstąpić tutaj i obwieścić narodowi, że Figa jednak żyje. Niebywałe! Pytasz, czy ktoś ją pamięta? A Ty ja pamiętasz? Bardzo czekam na zalogowanie się jej pani, kilka osób, które Fidze ratowało życie też czeka na ten kontakt (akurat świętej jayo wśród nich nie było :-/) Czy Figa jest wysterylizowana?
  10. Piszesz, Dorota, że pod opieką Stowarzyszenia jest wiele psów. Tylko dlaczego jest to w tajemnicy przed członkami (w tym członkami-założycielami) tegoż stowarzyszenia? Blokując wszelkie informacje i traktując nas jak głupi motłoch zamierzacie się pozbyć niewygodnych ludzi? Pamiętajcie tylko, że wśród tych niewygodnych jest osoba z komisji rewizyjnej.
  11. Mimiś, wpadnij do hoteliku i pomóż Sasiowi (synowi p. Grażynki) w robieniu sesji - łapaniu małych i pozowaniu ;-) Bo w pojedynkę trudno, tydzień się rozbiega po kątach. Staś aparat ma niezły, a warubkio pogodowe do sesji wymarzone - czarne pchły na buałym sniegu;)
  12. Ewusek, nagranie mam na dyktafonie cyfrowym, tylko model stary i zużyty, kabla bark, żeby na komputer przeżucić, a dokupić trudno, bo nie ma tego modelu w sprzedaży (jedna z pierwszych cyfrówek, spracowana już mocno)
  13. Ewusek, zagranie ze spotkania mam (choć nie było w planach nagrywanie i za zgodą wszystkich zrobiłam je raczej dla siebie), ale dyktafon stary i zrobienie z nagrania pliku mp3 przekracza moje możliwości/umiejętności. Proponowałam Lice i Beam6 udostępnienie nagrania (zapraszam do siebie w celu odsłuchania), ale Beam6 uzyskawszy tę informację przestała się interesować nagraniem. Niestety, jedynie upominanie się o cokoliwiek tutaj, publicznie, na wątku, przynosi jakikolwiek efekt - przynajmniej dowiadujemy się, że pani prezes jeszcze żyje :razz:
  14. [quote name='esperanza']Nie mamy udawanych faktur, ani fikcyjnych adopcji. Mylisz się, co do ustaleń względem pieniędzy. Ścierwem szczeniąt nie nazywam. Nie dyskutuję dalej, to nie ma sensu.[/quote] Nie chcemy, żebyś dyskutowała, ale żeby zarząd stowarzyszenia przedstawił jego członkom raport z tego, co robił przez ostatnie 100 dni oraz rozliczenie. A także aby dotrzymał słowa danego przy świadkach, czyli ustaleń dotyczących podziału. I nie jest to Justyno żadna łaska, tylko twój obowiązek, który dobrowolnie przyjęłaś wraz ze stanowiskiem prezesa. Czy mamy rozumieć, że prezes strzela focha?:grab:
  15. [SIZE=1]Ech, Ewa, nie rozśmieszaj nas, żarty wolne Ciebie się trzymają, w tym stowarzyszeniu od września to pani prezes akurat ma najmniej do powiedzenia. [/SIZE]
  16. [quote name='esperanza'] ...a pies jest z Ostrowi.[/quote] No właśnie, z Ostrwoi. Gdyby zarząd umiał/chciał po ludzku rozmaiwać, przejęlibyśmy odpowiedzialność za Fina. Ale póki nie chce/nie potrafi oi nie sposób nic ustalić, psy z Ostrowi zgodnie z dotychczasowym stanem rzeczy są pod opieką stowarzyszenia, a stowarezyszenie ma na nie pieniądze i to wcale niemałe. [B]Tylko co z tymi pieniędzmi się dzieje? Znikają czy jak? Bo na psy nie idą[/B] [quote name='esperanza'] Ja też za koty i Kropkę sama płacę.[/quote] Ale co to ma do rzeczy??
  17. Jak kupy brzydkie, zostawmy w takim razie ten trovet. Ja jutro kupię jakąś karmę dla szczeniaków (smaczną ;-)) i trzeba będzie dodawać kreon. Co Ty na to, cioteczko?
  18. Mała korekta: Sed jest finansowany cały czas przez Milady, nie jest pod opieką stowarzyszenia. Leda - Siena zostaje w domu tymczasowym (huśtawka się skończyła na szczęście) Ciągle nie wiadomo, co z rottką? Bronek wedle wszystkich znaków na ziemi i niebie wygrał los na loterii, ale umowy jeszcze nie mamy, więc nie traktujmy póki co domu jako stałego. Czyli wygląda na to, że Stowaqrzyszenie ma pod opieką 4 psy.
  19. O, to ciekawe, co piszesz. A gdzie zostało to ujęte w taki sposób (przyda się ta wiedza, odpukać, na przyszłość)
  20. Wszystko będziemy wiedzieli dziś ok. 18. Psiak jest mały, więc dawki chyba nie będą duże.
  21. Udało się, ciepła kupa pojechała dmlaboratorium i potwierdziła się niestety niewydolność trzustki. Dziś wet nam ustali dokładnie dawki suplementów (w tym kreonu). (Kupy niestety o rzadszej konsystencji, karma nietrawiona w pełni i to bez znaczenia czy purina pro plain, czy inna, czy gotowany ryżyk).
  22. [B]Art. 77 KW: [/B]Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze grzywny do 250 złotych albo karze nagany. Nie ma jednak tutaj ani słowa o przepadku mienia
  23. Dziękujemy za tę pięknościowe życzenia!!!
  24. [quote name='Witokret']Temat powraca jak bumerang. Niestety, jak widac kilka lat doswiadczen nie zrobily na wlascicielu schroniska zadnego wrazenia. Zreszta po co? zawsze byly i beda wariatki z Warszawy, ktore za wszelka cene wyciagna i uratuja maluchy. A jak nie, to sie wzajemnie pozabijaja w ramach stowarzyszenia.[/quote] Nie jesteście w gronie tych wariatek. Dalczego? Oficjalnie wycofałyście się "z braku czasu", zajmijcie się więc tym, na czym Wam najbardziej zależy, czyli zarabianiem pieniędzy (dla siebie, nie dla psów bynajmniej). I nie mieszajcie się tutaj - tak jak to już kiedyś zadeklarowałyście. [SIZE=1]info dla osób niezorientowanych i najmądrzejszych zawsze i na każdy temat Witokretów: nie można szczepić szczeniaków POTWORNIE zarobaczonych i słabych, bo to jeszcze bardziej je osłabi. A takie właśnie one były, z chrupkiem włącznie. I nie dlatego, że nie dbano o nich w schronisku - takie tam trafiły. W schronisku maluchy dostają Royala dla szczeniąt. Drogie Witokrety, zanim na jakiś temat będziecie wygłaszać sądy, dowiedzcie się czegoś [/SIZE]
×
×
  • Create New...