Jump to content
Dogomania

Fela

Members
  • Posts

    3935
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Fela

  1. Malutka jest mniejsza od małego kotka :-) Aura, jakieś imię już ma?
  2. To Poterek jest? Taki WIELKOPIES? Trzymam kciuki i nic na razie nie gadam. Jakie cudne te foty
  3. Jedyne, co mogę, to prywatnie wspomóc finansowo, dorzucić się na leczenie. Poproszę o nr konta. Oby to nie była wirusówka jakaś, tfu, tfu. PS nawet jeśliby się znalazł jakiś dt w warszawie, będzie problem z transportem.
  4. A to druga sunia, nie wiem, czy koleżanka od pierwszych dni w klatce najpierw schroniskowej, potem szpitalnej, czy siostra: [IMG]http://img139.imageshack.us/img139/9689/malutkaruda2.jpg[/IMG] [IMG]http://img839.imageshack.us/img839/6606/malutkaruda.jpg[/IMG] [IMG]http://img576.imageshack.us/img576/9007/malutkaruda4.jpg[/IMG] Ona jest w domku tymczasowym na Bemowie. Rozrabia z rezydentką onką.
  5. Zanim się ciotka Aura pochwali, to pokażę, jaka mała była biedna w szpitaliku [IMG]http://img251.imageshack.us/img251/2844/malutkaczarna2.jpg[/IMG] [IMG]http://img261.imageshack.us/img261/6730/malutkaczarna.jpg[/IMG] [IMG]http://img696.imageshack.us/img696/6171/malutkaczarna3.jpg[/IMG]
  6. Dziś dla odmiany lepiej. Od godziny 6 rano panna kazała się ze sobą bawić. Aura, czyli Twoja czarna pchła już nie jest smutna i osowiała?
  7. [IMG]http://img243.imageshack.us/img243/5278/strzaka008.jpg[/IMG] [IMG]http://img257.imageshack.us/img257/5022/strzaka007.jpg[/IMG] [IMG]http://img695.imageshack.us/img695/9031/strzaka005.jpg[/IMG]
  8. Walczymy o siostrę Plamki, która odeszła, czyli o Strzałkę. Raz jest z nią lepiej, raz gorzej. W piątek było dobrze, wrócił apetyt i energia, wczoraj znów zjazd. To zdjęcia Strzałki z piątku, podczas wizyty w lecznicy: [IMG]http://img838.imageshack.us/img838/3938/strzaka006.jpg[/IMG] [IMG]http://img638.imageshack.us/img638/3857/strzaka001.jpg[/IMG]
  9. Niestety, malutkiej Plamki nie udało się uratować. Zaczęła chorować w niedzielę, a we wtorek rano odeszła na moich rękach. Ostatnią noc spędziłyśmy razem, to poszło błyskawicznie. I nie było tak, jak w typowym parwo: nie było krwistej biegunki ani wymiotów. Płakała cichutko i z minuty na minutę gasła. Teraz walczymy o jej siostrę, Strzałkę. Raz jest lepiej, raz gorzej. To jest Strzałka, prosi o kciuki. [IMG]http://img638.imageshack.us/img638/3857/strzaka001.jpg[/IMG] [IMG]http://img838.imageshack.us/img838/3938/strzaka006.jpg[/IMG]
  10. Skoro w schronisku robili testy na parwo, to na sto procent jakieś psy poumierały. :( Jak ostatnio byłyśmy, zabrałyśmy wszystkie szczeniaki. Zostały tylko dwa z matką (obydwa zostały zaraz adoptowane, jeden od razu przy nas). Nie licząc ślepych miotów, o których nikt nie miał pojęcia, póki przypadkiem ich nie zobaczyłyśmy. Czyli nie przeżyły jakieś nowe szczeniaki.
  11. Ida, byłaś dziś w schronisku?
  12. Wczoraj z siostrą Plamki - Strzałką - byliśmy znów u weta. Odpukać, odpukać, odpukać, czuła się lepiej. Apetyt i humor wrócił. Luka, poza młą Strzałką mamy 7 szczeniaków w hoteliku (5 młodszych i 2 starsze) i 6 na tymczasach: dwa starsze, 4 maluchy. To razem 14 (Ciągle mam zrobć zestawienie, ale biegam po szpitalach i wetach i potem już padam.) W schronisku są podobno dwa szczeniaki takie 3-miesięczne z matką. Pomieszczenie, w którym były tamte, naświetlone lampą.
  13. Elmira, może się okazać, że ten telefon uratuje życie, niejedno. Wczoraj po południu siostra Plamki osłabła :-( :-( Zaczęła się pokładać, przestała jeść. Miała też gorączkę. Dostała od razu antybiotyk, kroplówkę i oczywiście surowicę. Trzymajcie kciuki, proszę!
  14. Nie, żaden nie został (tylko podrostki takie starsze), ale zaraz potem podobno przybyły nowe.
  15. Odrobaczony jest porządnie, zaszczepiony będzie jutro-pojutrze. Jest odrobinę lękliwy, z kotami powinien się dogadać, z dziećmi też, ale pod warunkiem, że będą spokojne i cierpliwe. Do maluchów poniżej 7 lat raczej bym go nie dawała.
  16. Wiekie dzięki ciotkom, które zdecydowały się pożyczyć surowicę :loveu: Moja tymczasowiczka już dostała, siostra Plamki dostanie dziś.
  17. reszta maluchów na szczęście (odpukać) w porządku, siostra Plamki ma się dobrze, apetyt i humor dopisują, energia rozpiera (przynajmniej tak było wczoraj wieczorem). W porządku też z maluchami w hotelu, jeden trochę pokasłuje, ale już coraz mniej. A co w schronisku, to w zasadzie będzie wiadomo dopiero, jak ktoś tam pojedzie.
  18. [IMG]http://img502.imageshack.us/img502/4345/20101022img9254psyniczy.jpg[/IMG] i ze swoim kumplem ze schroniska, z którym przyjechał: Diego. Diego przez rok siedział w tzw. smierdzielu, miał długą piękną sierść, ale była tak skołtuniona, że teraz jest przez chwilę krótkowłosy (tzreba było ogolić na łyso, nie było wyjścia) [IMG]http://img826.imageshack.us/img826/1554/20101022img9276psyniczy.jpg[/IMG] Fajne te psiaki, prawda? I jak widać drobne braki w tylnych łapkach w niczym Ptyśkowi nie przeszkadzają
  19. [IMG]http://img821.imageshack.us/img821/4452/20101022img6381psyniczy.jpg[/IMG] [IMG]http://img258.imageshack.us/img258/1755/20101022img9244psyniczy.jpg[/IMG] [IMG]http://img208.imageshack.us/img208/4585/20101022img9245psyniczy.jpg[/IMG]
  20. W sprawie Ptyśka kompletna cisza... Nie zadzwonił nikt. Ale mamy nowe foty chłopaka, może to coś zmieni :-) On jest straaasznie fajny. I z całej siły dziękuje wszystkim ciotkom za ogłoszenia. [IMG]http://img340.imageshack.us/img340/4980/20101022img9281psyniczy.jpg[/IMG] [IMG]http://img43.imageshack.us/img43/3630/20101022img6373psyniczy.jpg[/IMG] [IMG]http://img197.imageshack.us/img197/728/20101022img6379psyniczy.jpg[/IMG]
  21. Elmira, wielkie dzięki. Będę dziś do Ciebie dzwonić (wczoraj byłam praktycznie niedostępna, z powodu malutkiej nie byłam 2 dni w domu, telefony rozładowane i ja też miałam kompletnie pustą baterię, totalna dętka)
  22. Odpukać, tfu, tfu, dobrze. Ma apetyt, nic się na razie nie dzieje.
  23. Nie, nie pomogła. Dziwne to było wszystko. Od początku nie miała gorączki. W zasadzie nie wymiotowała. Wyniki krwi były bardzo dobre, w ogóle nie wskazywały na wirusówkę. Biegunka, taka z krwią zaczęła się wczoraj późnym wieczorem, jeszcze przed zabraniem jej z lecznicy. Ale nie była intensywna (potem w nocy jeszcze tylko 2 razy się zdarzyła). W szpitalu nie chcieli jej zostawić, nie pomogły błagania. Kompletnie nie wiedziałyśmy z Kingą, gdzie ją wziąć. Chodziło o noc, bo rano miała wrócić na kroplówki. Zdecydowałam się przechować się razem z nią w pustym mieszkaniu w w-wie, do domu nie mogłam jej wziąć, bo tam Boni jeszcze nie odporna. I w sumie dobrze, że nas wygonili z lecznicy. Maleństwo strasznie męczyło się w inkubatorze. A tak tę ostatnią noc spędziła przytulona. Nie spała nic, czasem dreptała po mieszkaniu na chwiejących się nożynach, chodziła na siusiu do drugiego pokoju. Odrobinę piła. Wracała, przytulała się. Była niesamowicie dzielna. Zjazd zaczął się rano. Gwałtowny. Z minuty na minutę dosłownie. W samochodzie miała drgawki, dowiozłam do lecznicy już w agonii.
  24. Ona dostała wczoraj 10 ml, cały zapas z Potockich. Teraz potrzebna surowica dla jej siostry no i dla Boni - boję się wracać dziś do domu.
  25. [B]Niestety, alarm nie odwołany. Nadal bardzo potrzebujemy surowicy.[/B] Dla drugiej suczki, która była w tym samym dt i dla Boni, która jest na tymczasie u mnie, dopiero po 1 szczepieniu, więc raczej nie jest odporna. Ja mogę mieć na sobie i w samochodzie wirusy. Z maleńką spędziłam dzisiejszą noc w pustym mieszkaniu. Nie pozwolono jej zostać w lecznicy, bo nie ma oddzaiłu zakaźnego. Odeszła dziś rano. Nie udało się :-(:-(:-(:-(:-(
×
×
  • Create New...