Jump to content
Dogomania

Fela

Members
  • Posts

    3935
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Fela

  1. Wybieram się do Ostrowi jutro - już chyba o tym pisałam. Wezmę lampę. Umówiona jestem tam jeszcze z 3 osobami (oraz jeszcze z innymi, które mieszkają w Ostrowi). Tłum straszny się zrobi. (Milady, mogę zabrać Babulkę, moźe lepiej jeżdzić na raty? Jak będziemy tam bywać częściej, lepiej ich przypilnujemy :mad:) Lara, wspomniałaś, źe miejsce u tej pani jest od 15 lutego, to już w najbliższą środę. Czy coś się zmieniło? Świerzbik potrzebuje natychmiastowego zabrania i leczenia, bo intuicja i dotychczasowe doświadczenia podpowiadają mi, źe on długo tam nie pożyje :shake: :-( A do tego zaraża inne psy. Czy ktoś zan jakiś hotel, gdzie mógłby być bezpiecznie odizolowany, w cieple, a właścicel nie przestraszy się świerzba i podawania podskórnych zastrzyków?
  2. Czy ktoś może zrobić pieknej Bajce foty (i je tu włozyć)? Bo ciotka Felka jutro do roboty lezie, a wraca późnym wieczorem, w sobote do schronu w Ostrowi się telepie (o ile zapalenie oskrzeli nie powie jej głośno veto), więc najwcześniej dopiero w niedzielę do Otrębusów d*** może ruszyć. :oops:
  3. Fotki dawno zmienione :evil_lol: . Tylko na stronkę trzeba zajrzeć czasem :eviltong: .
  4. Toż właśnie napisałam Rybon na pw. Ciotka R, musisz zostać skarbnikiem ;)
  5. Zapomniałam dodać, że sunia dostała od p. Grażyny imię. Została Bajką :loveu:
  6. Coś już wiemy. P. Grażyna mówi, że to bardzo piękny i mądry pies. :loveu: Kiedy odżyje, nie powinna mieć kłopotu ze znalezienim domu. Nie jest ani bardzo przestraszona, ani szczególnie brykająća. Przeszczęsliwa, że znalazła się w domu. Na spacery wychodzi niechętnie, a kiedy już wyjdzie, na krok nie odstępuje człowieka. Zero problemów z załatwianiem potrzeb! Wszystko elgancko na spacerku. Idealny pies do mieszkania!!! Jest pogodna i przede szystkim widać, że bardzo, bardzo kocha ludzi! Mimo tego, co jej zrobili.
  7. Maćko, pomysł jest bardzo dobry - Zdecydowanie potrzebny jest lepszy przepływ informacji. Ale może ten pomysł trochę za bardzo przyszłościowy, stąd kłopot z realizacją? No i czynnik ludzki :razz: - mało mamy czasu nawet na pisanie na forum, a dodatkowe raporty i zgłoszenia to dodatkowy kłopot. Wiadomo, każdy by chciał wiedzieć, co się dzieje, ale nikomu nie chce się pisać. :shake: Może więc zacząć od innej strony - najpierw się porządnie zorganizować, a potem popracować nad przepływem informacji. Tak chyba będzie łatwiej. Co o tym myślicie? ----------------------------------------------------------------- [B]A teraz uprzejmie donoszę, co sie dzieje w kwestii organizacji pomocy dla psów w schronisku w Ostrowi:[/B] [B]1.[/B] Po konsultacji z prawnikiem zostało ustalone, że powołujemy [B]stowarzyszenie[/B], a nie fundację. Zdecydowało o tym kilka kwestii, między innymi koszty (mniejsze w przypadku stowarzyszenia) oraz fakt, że działalność stowarzyszenia najbardziej odpowiada temu, co faktycznie robimy dla psów ze schroniska, czyli organizujemy dla nich pomoc, pracujemy społecznie na ich rzecz i [B]wspólnie działamy, żeby realizować ten sam cel[/B]. [SIZE=1](Idea fundacji jest inna: sa jakieś pieniądze, które mają czemuś służyć, a fundacja "pilnuje", żeby faktycznie temu służyły - tak najprościej mówiąc).[/SIZE] [B]2. [/B]Statut stowarzyszenia jest już prawie gotowy. W pełnej wersji zostanie rozesłany do wszystkich osób, które są zainteresowane i chcą zostać członkami - założycielami. Zostanie on rozesłany mailem z prośbą o uwagi pytania etc. [B]3[/B]. Właśnie - osoby, które są chętne (a jeszcze się nie zniechęciły czekaniem :cool3: ), żeby być członkami - założycielami stowarzyszenia [B]proszone są o kontakt[/B]. Pisała o tym już Lara: musimy stworzyć listę, potrzebne są dane: imię[U], nazwisko, adres zameldowania, numer dowodu.[/U] Prosimy o te informacje na pw do mnie i do Lary. W odpowiedzi (w nagrodę :evil_lol: ) wyślemy projekt statutu. [B]4[/B]. Jak już zbierze się [B]co najmniej 19 osób[/B] (potrzebnych jest 15, ale wiadomo, że mogą różne rzeczy się zdarzyć i ktoś może nie dotrzeć na zjazd założycielski) [B]ustalimy termin i miejsce zjazdu członków założycieli,[/B] na którym się powołamy [B]:cool3: .[/B] Wcześniej wytypujemy kandydatów do zarządu, żeby móc od razu przeprowadzić głosowanie (tajne oczywiście). [B]5.[/B] Wykorzystując okazję na naszym pierwszym zjeździe przedstawimy propozycj, jak zorganizowac pracę (czyli podział zadań, przepływ informacji, podstawowe procedury, np. przy adopcjach i odbieraniach psów ze schroniska). [B]Ustalimy ogólne żelazne zasady[/B], których musimy się trzymać - żeby nie utonąć w biurokracji, bo nie o to chodzi. [B]Termin zjazdu zależy od nastepujących rzeczy:[/B] a. kiedy zbierze się odpowiednia liczba osób (czyli kiedy będziemy mieli pełną listę ze wszystkimi danymi) b. jaki termin będzie odpowiadał tym osobom c. kiedy uda nam się załatwić to, co jest niezbędne, a ciągle brakuje (vide poniżej) [B][COLOR=red][U]Co jest niezbędne, a ciągle jeszcze nam brakuje: [/U][/COLOR][/B] [COLOR=black]1. [B]nazwa stowarzyszenia[/B]. Tak jak pisała już Lara, powinna być krótka, łatwo wpadająca w ucho i raczej poważnie brzmiąca (gdy będziemy uderzać do poważnych sponsorów, dziwnie byłoby przedstawiac się np.: ja jestem z Psiej Łapki :eviltong: ). [B][U]Bardzo prosimy o pomysły, propozycje!!![/U][/B][/COLOR] [B][/B] 2. [B]adres siedziby[/B] - i tu jest większy problem.Najlepiej, by miejsca na siedzibę stowarzyszenia użyczyło nam jakieś przedsiębiorstwo, organizacja, fima itp. Nie musi to być fizycznie dużo miejsca, z powodzeniem wystarczy małe biureczko i szafka na dokumenty. Nie musimy mieć udostępnionego telefonu (wystarczy internet, ale też niekoniecznie :eviltong: ). [B]Tak naprawdę chodzi bardziej o adres niż o miejsce.[/B] Powinna to być Warszawa. [COLOR=red][B]Bardzo prosimy o pomoc. :Help_2:[/B][/COLOR] [COLOR=red][B]Może ktoś ma zaprzyjaźnioną firmę, osobę, która jest właścicielem jakiegoś biura, i mogłaby przyjąc stowarzyszenie pod skrzydła? Prosimy też o pomysły, jak tę kwestię rozwiązać :niewiem:[/B] [/COLOR] [COLOR=#ff0000][/COLOR] [COLOR=#ff0000][/COLOR] [COLOR=#ff0000][COLOR=black]Ufff, to chyba tyle [/COLOR][/COLOR][COLOR=black]moooodrości. Czekam na odzew. Wasza ciotka Felka:p [/COLOR]
  8. Niestety, dziś nie udało mi się skontaktowac z p. Grażyną - pewnie była zajęta nową lokatorką. Jutro rano obiecuję dać znać.
  9. Lara była w schronisku z esperanzą, jak dziewczyny troszkę odpoczną, zdadzą relację. Beatko, do Ostrowi z Warszawy jest ok. 100 km, łatwo trafić, jedzie się cały czas drogą nr 8 w stronę Białegostoku
  10. Kciuki, oczywiście ! W Otrębusach pod opieką p. Grażyny sunia na pewno dojdzie do siebie. To złoty człowiek. Wieczorem będę tam dzwonić i zdam relację. Jeśli wcześniej nikt fotek nie zrobi, ruszę szanwne 4litery i ją w hotelu obfotografuję. Będzie dobrze, Rybon :glaszcze:
  11. :cunao: :cunao::cunao::cunao::cunao:Oj coś czuję, że nam Moresik vel Siuuuu pożyje długo! W takich warunkach i z taką pańcią, ho, ho! I pewnie niejednego psiaka młodszego od siebie zawstydzi radością i chęcią życia. Widząc jak się rozbrykał ostatnio. No, no, zakapać można klwaiaturę na amen (ach ten katar nieustający ;) ). Czylimamy kolejnego dziadka ostrowskiego w szczęśliwym domku. Dziadek Klapek, czyli szanowny Baltazar zapoczatkował serie szczęśliwą. Pamięta ktoś jeszcze dziadka Klapka? Może jakiś klub seniora zorganizujemy "czycóś"? [SIZE=1]A swoją droga to podpisuje się pod słowami ciotki Aśki, oj ciocoi Milady, ani sms-ka ani nic. Przeca niejedna ciotka go ratowała :mad: A tu cisza grobowa, ani mrumru, ani małej najmniejszej informacji nieoficjalnej. :([/SIZE]
  12. Charlin ciągle jest w schronisku. Bardzo wystraszona, niestety coraz bardziej dziczeje. :-( Teraz najbardziej potrzeba jej trochę spokoju i ciepła. No i cierpliwości. Z pewnością dojdzie do siebie pod czułą opieką. Szynszyla raczej by jej nie przeszkadzała (pewnie Charlin by przed nią uciekała :cool3: ). A jeśli dzieci umiały zrozumieć, że pies musi się oswoić z nową sytuacją, poczuć pewnie i bezpiecznie - pewnie nawiązałaby się między nimi niezła komitywa. Ale to z czasem. oto fotki, nie są super aktualne, ale bardzo stare też nie [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img289.imageshack.us/img289/3281/charlin16fm.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img291.imageshack.us/img291/4968/schronisko22grudnia0183pq.jpg[/IMG][/URL]
  13. Ludzie się domyślili, że psiaki ze schroniska (Karmel i Mores) są do adopcji. Ale pan prowadzący program na szczęście też się domyślił (a wlaściwie to mu Owieczka powiedziała) i powiedział to publicznie - że pieski szukają dobrych, odpowiedzialnych, ciepłych domów. Kto oglądał do końca ten wie. :eviltong: Wyszło fajnie, chociaż troszku nie na temat. Państwo prezenterzy chyba nie mieli wcześniej zbyt dużego kontaktu z psami, a z bezdomnymi to już zwłaszcza. Poprowadzili więc program w stronę bardziej "ogólną" - mówili o tym, że o psy w zimie trzeba dbać, chronić łapy przed solą, budy ociplać... A nasza Owieczka wystąpiła w roli eksperta dnia w temacie dbania o psy. Była ekspertką ze schroniska w ostrowi Mazowieckiej. :razz: Na szczęście dziewczyna zna się na tym :lol: i za eksperta robiła suuuper. Przyznam szczerze, że jak bym nie wiedziała, to bym pomyślała, że niezły standard ma to schronisko, skoro takie fajne i wesołe psiaki tam są, no i taaaakie superekspertki jak nasza Owieczka :roll: Tym razem nie udało nam się powiedzieć niczego o schronisku, zaapelować o pomoc itp., ale pierwsze koty za płoty. Mam nadzieję, że jeszcze nas tam wpuszczą :cool1: . Jak myślisz, Laro? Owieczko, :cool2: :B-fly: spisałaś się na medal!
  14. W sprawie hotelu: proponuję, żeby jedna osoba trzymała moreskową kasę i pilnowała rozliczeń z hotelem, czyli Gamoń :lol: . Nie będzie zamieszania. Wszystkie dane na str. 8 wątku, ale jeszcze przypomnę: Beata Pladzyk OO-026 Warszawa ul.Widok 19 m 171 BPH 64 1060 0076 0000 3000 0368 4002 Gamoń, dzięki za prowadzenie buchalterii :loveu:.
  15. Owieczka (czyli nasza Pani Ekspert z programu) przypomniała prowadzącym, żeby powiedzieli, że to sa psy, które szukają domów. I prowadzący w końcu sie zreflektował i powiedział jednak. :mad:
  16. Milady, czy ta pani zainteresowana Moresikiem odezwała się jeszcze czy już nie? A kto Moreska zawiezie do TV jutro? *Gajowa* nic nie wie, Owieczka, która o psach będzie w tewe mówić, też nie. :shake: Milady, czy coś wiesz jako "opiekunka" Moresa? Kaganiec malutki może się okazać potrzebny, więc lepiej go mieć na wszelki wypadek. Szkoda, żeby przez taką głupotę okazja przepadła.
  17. Zapalenie, które było w schronisku, zostało wyleczone. Doktor, co go oglądał w Warszawie (dobry doktor :) ) powiedział, że oczywiście mogą te sprawy nawracać - to z racji wieku. Ale wcale nie muszą. Jeśli będzie dobrze odżywiony i w ciepełku, w najbliższym czasie na pewno nie grozi mu "pwotórka z rozrywki".
  18. [quote name='Lara'] Lapeczki nie ma zlamanej, lapka jest opuchnieta i zwichnieta... ale podobno dosc dawno wiec niewykluczona jest interwencja chirurgiczna. Felu - dobrze przekazuje co mi mowilas? Bylam bardzo zakrecowa dzis przez ta Małą wiec moze cos przekrecilam :oops: Popraw jesli jednak. [/quote] Laro, nic nie przekręciłaś. Dinusia miała zrobione prześwitlenie, okazało się, że łapa nie jest złamana tylko poważnie zwichnięta. Gdyby było to świerze zwichnięcie (nie wcześniej niż ok. 12 godzin), można by było nastawić. Ale w tym przypadku łapa została zwichnięta co najmniej 3 dni temu (Asiu, kiedy mała trafiła do schroniska?). Powstał oczywiście stan zapalny i silna opuchlizna. Mała ma zalożony opatrunek, który tę opuchliznę powinien znieść. Wtedy będzie można coś więcej powiedzieć. Ale najprawdopodobniej (90%) potrzebna będzie operacja - zdaniem miłej i kompetentnej pani chirurg. Ponieważ Dina jest młodziutka (ma 4-5 miesięcy), powinno być wszystko ok, czyli po operacji i rekonwalescencji będzie chodzić i biegać. I jeszcze krótka relacja z podróży z Ostrowi (w imieniu Moniki i Kingi, które ją przywiozły) - sama słodycz. Żadnego płaczu, choroby lokomocyjnej, tylko przytulanie się do cioci. :loveu: Podobnie Dina zachowywała się u doktora - bardzo grzeczna, przytulaśna sunia, ponad dwie godziny na kolanach, choć malutka nie jest, a łapka bolała.
  19. Sunia z pogruchotaną łapką przyjedzie dziś do Warszawy (przywiezie ją osoba, z którą zabrała się esperanza), jak najszybciej ją przejmuję i pędzę do chirurga. Jestem w kontakcie z Larą, która będzie się nią dalej opiekować. Przynajmniej w tej sprawie - uszy do góry. Pomysł z plakatami i nagrodą za odprowadzenie Groszki jest bardzo dobry. Esperanza będzie miała dostęp do kompa w weekend, z tym nie ma problemu.
  20. Dwie godziny temu Asia jeszcze jechała ze schroniska, pewnie będzie chciała chwilę odpocząć. Z tego, co mówiła, policja ma już jakieś poszlaki, kto może być sprawcą. Poza psami zginęły jakieś rzeczy, które stosunkowo łatwo wynieść i spieniężyć (np. palety). Złodzieje do budynku nie weszli, z wnętrza nie zginęło nic.
  21. [quote name='esperanza']Poczekajmy na relację AśkaK. Ja osobiscie bardzo się martwię i potwierdzam, że słyszałam o walkach psów na tych terenach, ale do tej pory nie udało mi się namierzyć nikogo,kto byłby w to zamieszany :shake: Jest mi strasznie szkoda tych psiaków :-( Została wezwana policja. Co dalej, nie wiem. [/quote] Maćko, policja została wezwana. Zanim czegoś więcej się nie dowiemy, trudno komentować. Milady, za naszej "kadencji" taka sytuacja miała miejsce jeden, nie dwa razy. Pisała o niej esperanza.
  22. Słusznie, na razie lepiej, żeby się nie stykały. Ale cieszę się bardzo, że jest poprawa. :multi: Po następnym zastrzyku będzie jeszcze większa i Karmelek porośnie pieknym gęstym futrem. Cudny jest ten psiak. Normalnie się w nim zakochja można :loveu: .
  23. W schronisku - jeszcze w sobotę - były dwa szczeniaki, razem z matką, dużą, ładną i zadbaną suką w typie ON. To dwa chłopaki, podrostki, mają ok. 6 miesięcy. Będą z nich sporepsiaki. Na razie innych szczeniaków nikt nie dostarczył do schroniska. Ale, tak jak wszystkie ostrowskie ciotki dobrze wiedzą, sytuacja zmienia się z dnia na dzień.
  24. Z Indyr juz się kontaktowałam. Oferowana przez nią buda (ta która jest w Ursusie) na razie nieaktualna.
  25. Hmmm, zdjęcia wyszły (choć tak sobie), ale aparacik się zgubił i zdjęcia z nim razem :oops:. Na szczęscie aparcik znalazł się już, więc wkładam, co wyszło. Cieszę się, że Karmel zaczyna dokazywać, bo to znak lepszego samopoczucia. Co do drapańska, z tego co widziałam na jego skórze (głównie na łapkach), ze świerzbem walczymy dalej. Nie od razu przestanie się drapać, ale po drugim zastrzyku (10 dni od podania poprzedniego) powinno być zdecydowanie lepiej. Karmel uwielbia głaskanie, czochranie itepe. Jest przeszczęśliwy, gdy tylko może mieć kontakt z człowiekiem! [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img90.imageshack.us/img90/203/karmelwhotelu0027bu.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img90.imageshack.us/img90/1327/karmelwhotelu0073ro.jpg[/IMG][/URL] Naprawdę piękny pies, gdy jeszcze poprawi się kondycja jego sierści, będzie psim misterem całej okolicy [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img90.imageshack.us/img90/1986/karmelwhotelu0055um.jpg[/IMG][/URL] Jeszcze nie dokońca "rozruszany" troszkę onieśmielony, ale radosny! [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img90.imageshack.us/img90/3521/karmelwhotelu0042bz.jpg[/IMG][/URL] Kto mnie pokocha? [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img90.imageshack.us/img90/2415/karmelwhotelu0035wc.jpg[/IMG][/URL]
×
×
  • Create New...