Jump to content
Dogomania

Fela

Members
  • Posts

    3935
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Fela

  1. O tak, wreszcie promyk słońca w tym strasznym dniu :loveu: . Gajowa, ponieważ mój samochód do jutra rana jest "u doktora", nie miałam jak skonsultować się na Książęcej w sprawie Charlinki. Miałam zamiar to zrobić właśnie jutro. Może więc spotkałabym się tam z jej państwem i z nią (i pogadała z Gagikiem jak swojak) - co o tym myslicie?
  2. Nutka, nasza suczka z plakatu :placz: :placz: :placz: [B]['][/B] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img346.imageshack.us/img346/2937/nutkazplakatu8ga.jpg[/IMG][/URL] ile jeszcze innych psów przejdzie za tobą za tęczowy most?
  3. To jest piękna lecz nieśmiała Nel. Cudowności. Ma może dwa lata. Cioteczko Witokretko, powinnaś zdecydowanie zostać jej wirtualną opiekunką. Co o tym myslicie? Popatrzcie na witokretowy avatarek :evil_lol: A oto Nel w zadumie [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img306.imageshack.us/img306/3570/nel7od.jpg[/IMG][/URL]
  4. Oj Karmel, Karmel, niezłego nam wszystkim stracha napędziłeś!!! A biedną *Gajową* o zawał kiedyś przyprawisz :mad: .
  5. Ciocia Rybon obiecała pomóc w zamówieniu. Uderzę do niej jak w dym.
  6. Lara, a propos umawiania się z właścicielem napisałam Ci pw. Jak surowica jest, [B]brać na ten tychmiast![/B] Tak własnie bywa, że ktoś jeszcze ze starych zapasów ma coś zachomikowane. Oczywiście, że Ci wybaczymy, swoją normę już wyrobiłaś. A w każdym razie jutro wyrobisz :razz: Myślę, że tydzień po odrobaczeniu towarzystwa można już szczepić. Ale dopytam ciotki wetki.
  7. Test wyjaśni wszystko jednoznacznie... Tabletki na robale w tym tygodniu będą, w sobotę warto jeszcze raz się skrzyknąć i jak najszybciej odrobaczyć towarzystwo. Rozmawiałam z ciocią Rybon o szczepieniach. Koszty są spore, nawet jeśli szczepionki dostaniemy po minimalnych cenach hurtowych: średnio 15 zł na psa. Razem 1500 zł. Nie licząc podania, chyba że jakiś litościwy wet to zrobi gratis. To dużo i mało. Prawie tyle kosztowało nas ratowanie 2 szczeniaków z parwo (Kreski i Jodynki). Ja jeszcze obawiam się jednej rzeczy - psy mają tam generalnie osłabioną odporność, czasem szczepienie może im poważnie zagrozić. Ale ciocia Rybon mówi, że trzeba ryzykować. Trudno. :-( Nie wiem, czy jest jeszcze taka ziemia, spod której w razie czego (odpukać) mogłabym wykopać surowicę.
  8. [quote name='Lara']Mam wiesci od Nutki naszej malusiej... zle z nia... odpukac w niemalowane aby to nie byla nosowka :-( Z dnia na dzien coraz gorzej sie czuje... ma miec robiony test na nosowke... :-([/quote] Boże... Jakie ma objawy? Wydzielina z nosa, oczu i kaszel? Czy już szukać surowicy? Kurde, nie wiem, czy jeszcze uda się znaleźć. To graniczy z cudem. :-(
  9. :laola: :laola: :laola: Lara, ubiegłaś mnie o ułamek sekundy!
  10. Lara, nie zapominaj, że Czarnuszka Fifi czeka i łapkami przebiera, kiedy do Ciebie trafi. ;) To już za dwa, góra trzy dni. U Gajowej Charlince jak w niebie, tylko szkoda że chorowite psie towarzystwo uwzięło się, żeby Gajową na psychiczną odporność przetestować. Oj niedobrze z tymi choróbskami, niedobrze...:shake:
  11. Laro, Młody (czarny duży, piękny psiak) w sobotę z pewnością był w schronisku, cały czas nam towarzyszył. Oto dowody :) [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img46.imageshack.us/img46/5696/mody3213wc.jpg[/IMG][/URL] niestety, bardzo wychudzony, ale ogólnie w dobrej kondycji. Może ktoś go zabrał do domu w poniedziałek rano? [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img46.imageshack.us/img46/9374/mody3273tg.jpg[/IMG][/URL] Natomiast Młodej - suni - w sobotę już nie było. Zajrzyjcie proszę do Balbinki! Kto może ją odwiedzić na sggw? ona tak bardzo się cieszy z wizyt i tak płacze, kiedy zostaje sama w ciemnej klatce :-( A kto nie może osobiście, niech choć zajrzy do niej na wątek i podniesie troszeczkę ;) . O tutaj: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=1532996#post1532996"]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=1532996#post1532996[/URL]
  12. Lepiej późno niż wcale, prawda? :oops: . Wreszcie więc dorzucę swoje trzy grosze i trochę zdjęć do relacji z sobotniego pobytu w schronisku. W krótkich żołnierskich słowach: tak jak dziewczyny już pisały, przybyło mnóstwo nowych psów. Trudno ogarnąć całe towarzystwo, jeszcze trudniej sfotografować. Jest mnóstwo bardzo sympatycznych, małych psinek. Będę je wszystkie - małe i duże - sukcesywnie tu wklejać. Śnieg stopniał i wychodzi teraz cała nędza tego miejsca. Przede wszytkim jest potwornie mokro. Psy, które są w tzw. zagrodach (kojcach), urzędują w błocie złożonym z... błota i odchodów. Te w betonowych boksach z kolei stoją w kałużach złożonych z wody i odchodów. Problem z błotem jest tym większy, że to doskonałe środowisko dla psich robali. No i jak to posprzątać? :shake: A przechodząc do szczegółów: Ja dodam, że bardzo zaniepokoił nas stan Zorra. Wprawdzie już biega luzem (został wypuszczony z boksu, w którym "aresztowano" go z powodu agresji w stosunku do innych psów w okresie cieczkowym), ale jest ogromnie wychudzony i zaropiały. Nie ten sam pies, niestety. Te kilka tygodni więzieniu potwornie go wycięczyło. Oto wspomnienie po tamtym pięknym psie :placz: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img428.imageshack.us/img428/8617/zorro01041xz.jpg[/IMG][/URL] Więcej zdjęć wkleję na jego wątku. Niestety, musiałyśmy zostawić w schronisku tę młodziutką sunię z łapką całkowicie wybitą ze stawu lub/i złamaną. Kiedy odkryłyśmy problem z łapą, było tak późno, że o pomocy weterynarza na miejscu w Ostrowi już nie było mowy. Zresztą ta pomoc często okazuje się zawodna. Doświadczenie nam mówi, że w takich sprawach czas gra ogromną rolę. A oto ona. Przedstawiam Wam Tonię: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img137.imageshack.us/img137/7236/tonia38jm.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img137.imageshack.us/img137/2479/tonia64zp.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img460.imageshack.us/img460/456/tonia75mg.jpg[/IMG][/URL] Tonia bardzo cierpi, łapki w ogóle nie stawia. Już jutro będzie Warszawie u doktora, a potem w tymczasowym domku. Więcej zdjęć wkleję na wątku suńki. Proszę o kciuki tymczasem. Tak jak pisały już dziewczyny, do Warszawy w sobotę zabrałyśmy 3 pieski. Halę, której szukała jej pani (właśnie miała ją zabrać do domu, gdy Hala - zostawiona pod opieką znajomych - została złapana i odwieziona do schroniska). A oto szczęśliwe dziewczyny podczas krótkiej przerwy na siku (jednak żadna z nich nie siusiała, obie były w stresie :p ) [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img158.imageshack.us/img158/1185/halaipani31pe.jpg[/IMG][/URL] Czarnuszka zwana Fifi (kolejna zabrana ze schronu w sobotę) jest w ciąży prawdopodobnie z Sabarem, a różnica wielkości między nimi to jakieś 4 razy, na korzyść Sabara oczywiśce. :-o Sunia miałaby wieeelkie problemy z porodem, tym bardziej zdana sama na siebie. Dla niej zabranie na sterylkę oznacza uratowanie życia i uchronienie przed śmiercią w męce. Oto Fifi podczas tej samej przerwy na siusiu połączonej z konfrontacją z kocurem Lucyferiuszem (test na kotoodporność zdany :razz: ). [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img117.imageshack.us/img117/3844/fifi3oz.jpg[/IMG][/URL] I wreszcie ostatnia sierotka: szczęnię ok. 4 miesięczna sunia. Dla mnie prywatnie Balbinka (może się komuś nie podoba imię?:mad: ). Była w bardzo ciężkim stanie, praktycznie krytycznym. Wielkie osłabienie, biegunka, ropiejące oczy i nos, potworne odwodninie. Udało się (nie bez walki) umieścić ją w klinice małych zwierząt na SGGW. Byłam dziś u niej i mam uper wieści - stan małej nie tylko się nie pogorszył, ale wręcz poprawił. Student, który do niej zszedł (mnie nie pozwolili :( ) mówił, że bardzo się ucieszyła na jego widok, podeszła i pomerdała ogonkiem. :multi: Wczoraj jeszcze nie była w stanie utrzymac się na nogach. Kupa też normalna. Jeszcze za wcześnie, żeby się cieszyć, ale jest szansa na ratunek. Jutro będę rozmawiała z wetem od zakaźnych, dowiem się, czy można jej podać krew ozdrowieńca (psiaka, który przeszedł nosówkę). Jeśli tak, będziemy poszukiwac dawcy. Oto suńka jeszcze jak była zdrowa. Wczoraj nie chciałam jej męczyć lampą błyskową. [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img157.imageshack.us/img157/6989/240320060237be.jpg[/IMG][/URL] Oczywiście c.d.n.
  13. No to jak na razie jedzie esperanza, AśkaK, KingaW i ja w charakterze drivera. Przydałoby się jakieś zapasowe autko z driverem, bo jak nie to może być Podróż za jeden usmiech ;-). Ale może nie bedzie tak źle. Jak na razie może autko się na mnie nie obrazi, bo je umyłam (z wierzchu) - bo na tyle mnie stać. (Na naprawę jeszcze nie uzbierałam ;)). Środki na robale jakieś będą - jak na Tatarkiewicza nie zdąrzą sprowadzić , to z lecznicy na Śreniawitów weżmiemy (też dobre ceny). A jeśli chodzi o typy - Lukasz musi wyrazić absolutnie ostateczną zgodę na zabranie Loleczki Bis do niego, wtedy oczywiście bierzemy (zmienia tera pracę i są małe perturbacje). I do pilnego zabrania jest mała czarna sunia (Czarnuszka), niestety pokryta przez duuuuużo większego Sabara. Niestety w jej przypadku sterylizacja może okazać się ratowaniem życia :-(
  14. O, 300 kg karmy to kąsek nie do pogardzenia! A czy to nie o tym pisała Tweety na innych naszych ostrowskich wątkach? [I]"Kochani, wybaczcie, że ja kompletnie nie na temat poruszany w tym wątku ale może zaglądają tu osoby, do których nie dotarła jeszcze informacja o akcji przeprowadzanej na [url]www.molosy.pl[/url] . Do 31.03. trzeba zagłosować aby wybrane przez nas schronisko dostało od sponsora 300 kg karmy. Zostało bardzo mało czasu a potrzeba jeszcze kilkudziesięciu głosów. Jeżeli nie uzbiera się ich 300, to zwierzaki stracą swoją szansę. Przecież wszyscy tutaj obecni walczymy o ich lepszy los więc jeżeli jeszcze ktoś może to niech głosuje" [/I]
  15. Właśnie dzwoniłam do pani. Pani już czeka na Tajgunię! I to z niecierpliwością wielką! Ależ się zapowiada ekspresowa adopcja (pod hasłem mała kochana sunia natychmniast potrzebna! :multi:).
  16. Rozmawiałam dziś z lecznicą na Tatarkiewicza a. w sprawie rozliczenia leczenia Bravea-Ciapka (była dziś właścicielka, ięc pewnie wyceniła) b. w sprawie zakupu w hurtowni za pośrednictwem lecznicy środków odrobaczających optymalnych na ostroskie warunki. arunki z grubsza znają, bo mieli dokładnie do czynienia z 3 ostrowskimi psami. Dziewczyny, czy jak będziecie wieczorem, możecie rozliczyć się i ewentualnie zamówić te odrobaczacze tak, żeby były na piątek do odbioru (o ile będą korzystnych cenach). Beata_Dorobczyńska, dzięki za info i namiary, będziemy porónywać ceny i wybierzemy najlepszą ofertę :) Kulki z mięsa mielonego z pigułą w środku, o których pisała Kinga, nie będzie trudno ulepić, a podać w nich procha najłatwiej. Zresztą paróka też może być. Jakoś sobie poradzimy, dzielne dziewczyny jesteśmy. Choć rąk do pomocy by się przydało, oj przydało! Tym bardziej, że zdjęcia do ewidencji trzeba porobić.Pracy całe mnooooostwo! Kto chętny zabrać się do Ostrowi w sobotę?
  17. Myślę, żarto też wetom podziękować. Po pierwsze za operację, która łatwa nie była. A po drugie, że nie kosztowało to 700 zł (jak miało kosztować na SGGW - i to nie zakładając komplikacji), tylko 350 zł. :multi:
  18. :thumbs: trzymać i nie zapeszać!!!
  19. No a Bąbelek? Nasz słodki, cudowny, przytulaśny bąbelek, który doskonale dogaduje się zdrugim facetem - psem i bawi z dzieckiem? Iświerzba nie ma już wcale (bo nigdy nie miał ;) ), ładnie sam w domku zostaje i na spacerki chodzi na smyczce. Jakby ktoś go szukał, to jest tutaj [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=21889"]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=21889[/URL] Babelek ma troszku dłuższy korpusik, jak jamniorek własnie, ogólnie jest słodki i bąbelkowy. Może państwo się zakochają?
  20. To, kiedy Hovka będzie mogła iść do Łukasza, zależy od jej stanu. Ola, żona Łukasza, może ją przyjąć, ale lepiej żeby sunia doszła do siebie pod okiem lekarzy. Wszystko okaże sie jutro. No i trzeba będzie jakiś transport wymyślić z Gocław - Stara Miłosna, bo Łukasz już nie jest zmotoryzowany. Oby wszystko skończyło się dobrze... Tak, odrobaczenie jest konieczne. Psiaki, które od jesieni są w schronisku, były odrobaczane już przez nas. Ale mnóstwo nowych się pojawiło, między innymi Hovka. Ja to nawet myślę, że odrobaczanie to priorytet. Warto wszytkim zapodać tabletki (każdemu oddzielnie w smacznym kęsku, żeby była pewność, że połknął) i zostawić zapsa, żeby pracownik podał każdemu przyjmowanemu psiakowi. Trzeba się zorientować w kosztach. Z Ciapelindem lepiej, pewnie jeszcze ze dwa dni chłopak się musi w szpitalu pomęczyć. Także w jego sprawie wszystko jutro będzie wiadomo.
  21. Nasza słodka, czarna Hovka nie czuje się najlepiej. :-( Wczoraj miała sterylizację w lecznicy na Tatarkiewicza (tam zostanie póki nie dojdzie do siebie). Gdy już dostała narkozę, okazało się jak potwornie jest zarobaczona. Wymiotowała robakami. Miała gi-gan-tycz-ne robale :-o . Teraz dostaje środki wzmacniające i oczywiście odrobaczające. Jest osowiała i osłabiona. Wierzę, że wszystko będzie dobrze, ale proszę o wiele ciepłych myśli i oczywiście kciuki.
  22. To ja jeszcze dorzucę swoje trzy grosze (właśnie wróciłam do domu z niespodziewanej wycieczki na drugi koniec Warszawy ;) ). Komplikacje pojawiły się, ponieważ Charlin była sterylizowana metodą z małym cięciem - nie usunięto wszystkiego do końca i pozostawiona macica zrosła się z siatką i jelitami. Zrobił się - jak pisała Gajowa - cały konglomerat zrostów. Powstał bardzo silny stan zapalny. Weterynarze wykonali koronkową pracę - sama operacja trwała 2 godziny. Choć jestem laikiem, z opisu zrozumiałam, że szyć trzeba bylo nie tylko płaty skóry po rozcięciu, ale też narządy wewnątrz (jelita). Laro - chirurg, który ją operował (własciwie nie był sam, ale ten główny, ten, w którego wierzę :lol: ) od jutra zaczyna urlop. Nie będzie go tydzień. Jeśli sprawa może poczekać, ja bym poczekała.
  23. Cóż, ten guzek to może być wszystko. Na pewno będzie wiadomo dopiero, gdy się zajrzy do środka. Tak jak pisała *Gajowa*, jutro jesteśmy umówione na 14 na Książęcej u chirurga, któremu ja osobiście wierzę ślepo i absolutnie. Oczywiście w uzgodnieniu z Ciotką Rybon, która każe ciąć jak najszybciej i nie czekać, bo może się różnie okazać. Ciotka Rybon nie wyklucza powikłań po sterylizacji, ale to na razie przypuszczenia. Wszystko będzie wiadomo jutro. Kciuki.
  24. Tak, Ewo, to ten sam. To jest "Twój" Kędzior.
×
×
  • Create New...