Dzięki, Elu za relację. Bardzo się martwiłam, zresztą myślę, że teraz ciężki czas oczekiwania dla Ciebie. Obserwowania, nasłuchiwania, ale takie jest życie. Ja bardzo mocno trzymam kciuki za Was i mam nadzieję, że Dakocia jeszcze da Ci wiele radości.