Jump to content
Dogomania

Greven

Members
  • Posts

    7282
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Greven

  1. Tak, to prawdopodobnie synek Sandi. Co z nim zrobią właściciele... nie wiem :shake:
  2. [quote name='clo']nigdy nie wycofalysmy sie z pomocy psu jezeli ja deklarowalysmy a lilu same zaproponowalysmy sponsorowac hotelik..[/QUOTE] To dobrze, dobrze. Sponsorujcie ;)
  3. Widziałyście jej syna...? [url=http://allegro.pl/item809836657_bassetojamnik_do_oddania.html]BASSETOJAMNIK DO ODDANIA (809836657) - Aukcje internetowe Allegro[/url]
  4. [quote name='clo']Nie bede tego nawet komentowac ani nie mam absolutnie ochoty ani potrzeby "zaskakiwania Ciebie "niczym. To ty nas obrazilas.NIe wycofalysmy sie z pomocy Lilu.To by bylo na tyle w tym temacie jesli cos to zapraszam na pw[/QUOTE] Nie interesuje mnie PW. Interesuje mnie, jak będziesz się wywiązywać z deklaracji. Czekam.
  5. Jak miło to czytać, dziękuję! Moja parówa wygląda na zadowoloną :evil_lol:
  6. [quote name='clo']greven ani ja ani fizia nie wycofujemy sie ze swojej deklaracji wiec nikt nie kaze ci czytac naszych postow bo ich widocznie nie rozumiesz...[/QUOTE] Ty mnie chyba obrażasz. Piszę "chyba", bo podejrzewam, że wcale nie chciałaś tego zrobić. Zarzucasz mi niezrozumienie słowa pisanego, a z tym od wczsnego dzieciństwa nie mam problemu. W wieku 6 lat czytałam samodzielnie "Dzieci z Bullerbyn" i "Kubusia Puchatka". Potem przeczytałam "Hobbita". A Ty wysmarowałaś post na dogo, pisząc mój nick z małej litery i powielasz swoje wypowiedzi, które nie mają pokrycia w rzeczywistości. Zaskocz mnie!!
  7. Walcz o nią!
  8. Ja wiem, ja jestem nienormalna, kocham myszę i kocham Was :wallbash:
  9. [quote name='dana']No tak, faktycznie, jak świetnie się odnajdywał biedny Moon w warunkach, jakie znał, to wszyscy widzieliśmy :-(:-( Nie chciałabym absolutnie dla Moonka powtórki warunków, jakie zna :shake::shake: Może zamiast się rozczulać i epatować emotami, przeczytasz ZE ZROZUMIENIEM to, co piszę. Pies nie zna mieszkania w bloku, schodów, wind i jak bardzo by pomagający mu w d*... w tyłek nie wchodzili, dla niego najlepsze są warunki, do których łatwo się zaaklimatyzuje - ZNANE MU warunki. Teren + buda. Ja dla psów szukam optymalnych warunków, nic na siłę. A co wy robicie, to już wasza sprawa.
  10. Mysza... tak się czasem zastanawiam, za co ja Cię kocham, a potem czytam wątek i już wiem za co Cię kocham. Za to, że jesteś. [B]Posty osóbek wycofujących się rakiem ze swoich deklaracji[/B] czytam z zażenowaniem, no ale cóż, nikt mi nie obiecywał, że jak wejdę na dogo, to sobie poczytam jakieś pozytywne posty do poduszki. Jestem tu na własne ryzyko.
  11. [quote name='ania10512']jeszcze niczego konkretnego się nie dowiedziałam ale w życiu nie sprzedała bym konia do rzezni[/QUOTE] A handlarzowi? Zupełnie normalnemu facetowi, który mówi, że koń jest mu po to-i-tamto? Ludzie naiwnie sprzedają konie do handlarzy rzeźnych, za grosze i w dobrej wierze (inni oczywiście świadomie i z wyrachowaniem... ale też za grosze), więc rozpoczynając hodowlę, czy wprowadzając konie do obrotu, trzeba mieć się na baczności, podpisywać umowy "z prawem pierwokupu" i nie puszczać koni poniżej ich wartości... chyba, że źrebak/młodzik się nie udał i oddajemy do fundacji... ZA DARMO.
  12. [quote name='a.piurek']Proszę jednak wybrać rozsądnie Towarzystwo Ubezpieczeń (takie które nie żąda i kagańca i smyczy jednocześnie, i nie zwalnia się z odpowiedzialności z powodu rażącego niedbalstwa) [/QUOTE] W przypadku ras niebezpiecznych, czy agresywnych (nigdy nie wiem, jak to szło z tymi psami Samo zUo :roll: ) taki wymóg jest odgórnie narzucony. Jak moje pitbullowe córki coś nabroją bez kagańca (w miejscach publicznych zawsze są na smyczy), to mimo ubezpieczenia będzie kicha. Bo ja mam ubezpiecznie właśnie na TE RASY i ono było o połowę droższe, niż na NORMALNE :evil_lol: psy.
  13. Mimo, że Demon jest większy i starszy, może nigdy nie sięgnąć po przywództwo w relacjach on - Elza. Szczególnie, gdy Ty jasno pokażesz, że jesteś szefem. Ty rozdzielasz jedzenie, pieszczoty i Ty kończysz nieporządaną "zabawę" między psami. Pamiętaj, że psy inaczej zachowują się pozostawione same sobie, a inaczej w towarzystwie ludzi. Obecność człowieka w jakiś sposób zawsze stymuluje. Psy zostawione same sobie prawdopodobnie będą zachowywać się naturalnie. A przed Tobą i domownikami czują potrzebę "strzelenia popisu".
  14. Ciemka, ja wiem, co to znaczy odchowywać szczeniaka, bo odchowałam źrebaka. Wstawiłam sobie łóżko polowe do boksu, wieczorem robiłam zapas mleka do 5-litrowych butli i szłam spać, wiedząc że jak dziecina zgłodnieje, to będzie mnie budzić waleniem przednią nogą w łóżko... co jakieś 2-3 godziny :evil_lol: Ty dasz radę, żeby tylko szczeniaczek dał radę. W ciągu dnia to pół biedy, ale na noc naszykuj sobie wszystko, co może być potrzebne, tak żebyś nie musiała za mocno się wybudzać. Szczeniaczek musi mieć bezwzględnie ciepło, jak w gnieździe, a Ty wszystko sobie uszykuj pod ręką - jedzenie, szmatki, chusteczki jednorazowe, serwetki na które małe będzie się wypróżniać. Dzięki temu będziesz bardziej wyspana, a to bardzo ważne.
  15. Konsultujcie w miarę możliwości!! To jest bardzo młody pies, wierzę że ma szansę odzyskać władzę w łapie. Leki, operacja, rehabilitacja... [B]Nie ma co pochopnie amputować, na to zawsze jest czas.[/B]
  16. [quote name='jola_li']Że dla Moonka szuka się "domu", a nie "budy". Ja zrozumiałam, że szukany jest dla psa dom z budą... buda przecież domu nie wyklucza. On całe życie spędził przy budzie, w mieszkaniu może w ogóle się nie odnaleźć, a pokonywania schodów w ogóle sobie w wykonaniu tego psa nie wyobrażam. Po co uszczęśliwiać go na siłę? Niech trafi w warunki, jakie zna. Ocieplona buda, zabezpieczony teren, który stopniowo pozna... dla niego to będzie raj.
  17. [quote name='Brezyl ja']Za bardzo nie rozumiem, przecież właśnie w tym realu opiekujesz się masą psów porzuconych, czyli ktoś tych psów nie wziął ze sobą na studia lub za granicę, komuś się znudziły. [/quote] A mimo to nadal mam wiarę w ludzi ;) bo widzę, że zarówno szczeniaki, jak i psy po przejściach, mogą znaleźć wspaniały dom. Doskonała sytuacja osobista i materialna nigdy nie gwarantuje, że psu w danym miejscu będzie dobrze i że zostanie tam na zawsze, a paradoksalnie domy "lekko szemrane" i te z "ostrożnymi rokowaniami" często sprawdzają się doskonale i długofalowo. Nie ma reguły, pozostaje mi wiara w człowieka ;) [quote name='Brezyl ja']No i zawsze myślałam, ze jesteś przeciw pseudohodowlom, a jeżeli liczysz że rodzice Ali94 kupią psa z papierami lub przygarną kundelka ze schroniska to Twoja wiara w ludzi nie jest za bardzo z realnego świata.[/QUOTE] Jestem przeciw. To, jak zachowają się rodzice Ali, nie zależy ode mnie, bo nie mam na nich bezpośredniego wpływu. Sądzę, że rozmnażanie niestety byłoby niekontrolowane, tzn. pseudo, dlatego napisałam, że lepiej, aby dziewczyna wzięła psa z adopcji, co zazwyczaj gwarantuje sterylizację / kastrację. Ponadto wyadoptowywujący i DT raczej za swoich podopiecznych biorą nawet na późniejszym etapie odpowiedzialność, nawet gdy zwierzę znajduje się w nowym domu, więc w razie problemów wesprą radą, a nawet bezpośrednią pomocą.
  18. [quote name='a.piurek'](...)główne idee założenia tego wątku to: - pomoc w wyborze dobrego ubezpieczenie; - wyjaśnienie o co chodzi "w tych ubezpieczeniach" i po co one; - oraz info się zachować w sytuacji gdy zostaniemy poszkodowani w wyniku ataku psa lub innego zwierzęcia, ale też jak się zachować w sytuacji gdy kogoś ugryzie lub zrobi szkodę nasz pupil.[/QUOTE] I tego się trzymajmy - w tej formie to bardzo przydatny wątek.
  19. Nie wiem, ile suk kryje w sezonie reproduktor, ale np. "modny" ogier stanowi po kilkaset klaczy... Tylko inseminacja może uratować mu życie :diabloti: Inseminacja jest rozpowszechniona wśród koni z tzw. "wyższej półki", zarówno dla bezpieczeństwa, jak i wygody - i nic mi nie wiadomo, aby ze sztucznego krycia wychodziły osobniki GORSZE, bez popędu itd. No chyba, że u psów jest inaczej :diabloti:
  20. [quote name='a.piurek']Mam nadzieję że to OC masz Greven w wariancie OPTIMUM, Albowiem Allianz w OC ma 2 warianty MINIMUM (bez psów i koni) oraz OPTIMUM gdzie zwierzęta te są objęte ochroną ubezpieczeniową. [/QUOTE] Jeśli mam ubezpieczone konkretnie konie i psy (to nie jest ogólne ubezpieczenie np. gospodarstwa + zwierząt), to chyba automatycznie wskazuje na Optimum? Muszę zajrzeć do umowy - rodzaj wariantu jest gdzieś wyszczególniony?
  21. Nie zaśmiecajcie wątku. "Zły" post raportuje się bezpośrednio do moderatora.
  22. [quote name='KONICZYNKA 47']Tym jeleniem najczęściej bywa rzeźnia.[/QUOTE] Nie. Rzeźnia da za szlachetnego odsada grosze... 500-600 zł. Realna cena źrebaka to 1.000 zł, takiego przeciętnego, dotacyjnego, bo nie oszukujmy się, że każdy jest udany. Gdyby nie "jelenie" i różne organizacje odkupujące powyżej wartości, to odsad szedłby po cenie mięsa, a tak to można podbić do półtora-dwóch tysięcy.
  23. Ja mam psy i konie ubezpieczone (OC) w Allianz. Groszowa sprawa w skali roku, suma szkody do 100.000 zł. A jeśli chodzi o kaganiec... to jest BE. Raczej nie używamy.
  24. [quote name='ania10512']no tak zapomniałam że dotacja tylko dla właścicieli[/QUOTE] Osoba adoptująca, czyli opiekun, może się dogadać z właścicielem, czyli fundacją, tak żeby wszyscy - łącznie z koniem - byli zadowoleni. Większość fundacji statutowo nie rozmnaża koni, ale gdyby jakaś fundacja się na to zgodziła (a wiem, że jest w Polsce conajmniej jedna, która się zgadza), to dając konia dotacyjnego, czyli spelniającego kryteria, do adopcji, wystarczy aby fundacja pieniądze z dotacji wypłaciła opiekunowi, jeśli taką zawarli umowę. To nie są duże sumy, ale konie prymitywne (hc, kp) da się utrzymać, najlepiej w chowie bezstajennym + zyski ze sprzedanego potomstwa. Wg mnie wyjdzie na zero :evil_lol: chyba, że ktoś trafi jelenia na odsada.
×
×
  • Create New...