Jump to content
Dogomania

Greven

Members
  • Posts

    7282
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Greven

  1. Przyciśnij ich jeszcze o ten czip. Niby sprawdzają, ale nie zawsze znajdują, mimo że potem się okazuje, że czip był. To by ogromnie ułatwiło sprawę. Kiedy ją znaleziono? Jeśli to świeża sprawa, to w przypadku, gdy właściciele się nie zgłoszą, będzie bite dwa tygodnie na kwarantannie, więc zdążysz chyba po nią przyjechać. Wygląda na zadbaną, domową suńkę, jaki to musi być dla niej stres... Mam nadzieję, że właściciele jednak się odnajdą.
  2. Boże, ciekawe czego ona uczyła, bo chyba ani biologii, ani etyki... Przejrzałam tylko pierwszą stronę... jestem wstrząśnięta...
  3. Po tatuażu można ustalić miejsce zamieszkania właścicieli? Przez ZK, czy jakoś tak?
  4. Ja często jestem w Podjuchach, ale nie kojarzę tej suki. Niby mogłam widzieć, ale umaszczenie ma dość mało charakterystyczne, więc tak naprawdę nie umiem odpowiedzieć. Żaden z gabinetów w Podjuchach rewelacyjny nie jest, ludzie raczej jeżdżą na Słoneczne (tzw. klinika Pępiaka), albo do miasta. Suka ma czipa? Może podczas czipowania podali jakieś aktualne namiary? Masz w umowie adres tych ludzi? Jeśli tak, to ja w tym tygodniu będę w Szczecinie, mogę podjechać. Mogę także powiesić ogłoszenia - chodzi Ci o ten rynek koło Biedronki i kościoła? To tam znaleziono astkę?
  5. [quote name='Szarotka']A czy ktos z dogo nie mieszka blisko Cygana i moze mogl by pojechac go odwiedzic??????????????[/QUOTE] A znasz adres? ;) Dziewczyny, widać wyraźnie, że mariamc nie udziela się na tym wątku. Jeśli chcecie mieć jakieś informacje o Cudaku, to musicie skontaktować się z nią telefonicznie, lub mailowo - w każdym razie ja nie widzę innego rozwiązania. Mnie też dziwi ta cisza, ale wydaje mi się, że nie ma co tworzyć teorii spiskowych ;) Najlepiej dowiadywać się u źródła. Justyna psa "odkryła", mysza koordynowała sprawy finansowe, a osobą, która podjęła się wyadoptowania Cudaka - Cygana jest mariamc. Dajcie znać, jak się czegoś dowiecie, z nadzieją śledzę ten wątek.
  6. Andrzej, dawaj zdjęcia, bo Ci nastukam. DOBRE zdjęcia, z ładnego pleneru, albo domowe. Tu wszyscy jak w maszynach startowych, gotowi żeby od zaraz pomóc z ogłoszeniami, z allegro - korzystaj :D
  7. [quote name='pinkmoon'] Pisałaś kilka stron wcześniej że możesz dać DT szczeniakowi - czy to nadal aktualne?[/QUOTE] Aktualne. Może być szczeniak, może być kilkumiesięczny TTB.
  8. Co z matką szczeniaków?
  9. [quote name='pinkmoon'](...) na jej boksie jest wielki napis "nie podchodzić - pies agresywny". Nie chcę ogłaszać psa którego nie znam. Jeśli któraś z was to zrobi, będę wspierać, trzymać kciuki, ale w tej chwili Wy wiecie o tym psie dokładnie tyle samo co ja, i macie identyczne możliwości.[/QUOTE] Identyczne możliwości? Nie, nie. Ty jesteś na miejscu, my jesteśmy daleko. Wiem, że szczeniaki są wzruszające i adopcyjne. One już mają zapewnioną przyszłość. [B]Dla mnie ważna jest ta suka, nawet niech to będzie Terminator[/B]. Skoro wiem o niej, tyle co Ty, to mogę tylko powiedzieć, że zdrowym odruchem była walka podczas odławiania, gdy przy sobie miała szczeniaki (zazwyczaj TTB nie robią żadnych problemów, ale TTB to też "tylko" pies, więc instynkt mógł się przebudzić) i wcale mnie nie dziwi, że teraz ma lęki i depresję, nie wychodzi z budy. Próbuję sobie wyobrazić którąś z moich pitbullek wyeksmitowaną nagle do schroniska i w przypadku jednej podejrzewam, że pojawiłaby się natychmiast głeboka depresja, a druga popełniłaby samobójstwo.
  10. Nie wygląda na rednosa, wg mnie jednak amstaff z jasnymi oczami (poza wzorcem). No i taki lekko niewymiarowy plus te biedne łapki, ale wierzę, że może być z nim lepiej... a nawet dobrze.
  11. [quote name='pinkmoon']szkoda mi strasznie mamuśki, ale jeśli ktoś chce o nią walczyć, musi rozmawiać bezpośrednio ze schroniskiem[/QUOTE] Ale to Ty jesteś na miejscu. Możesz zrobić choćby zrzutę na hotel ze szkoleniowcem. Fundacja Ast już o niej wie, prawda?
  12. Czy Supeł jest w typie jamnika? Bo na dogo jest dużo jamniczych cioteczek, może warto im podesłać link? No i jeszcze baner - kto pomoże?
  13. [quote name='pinkmoon']Greven - obawiam się, że z matką niewiele już się da zrobić... Nie byłam przy jej łapaniu, nie widziałam tej agresji o której mówią inspektorzy, ale jest dla mnie pewien wyznacznik tego jaka ta suka jest - Jola, miłośniczka amstaffów (sama ma dwa) i naprawdę rozsądna, kochająca bullowate osoba, powiedziała mi że chyba trzeba będzie ją uśpić [/QUOTE] Aby wydać taką opinię, nie wystarczy być osobą "kochającą bullowate", czy "rozsądną miłośniczką". Walczcie o nią, proszę. Hotel ze szkoleniowcem, doświadczony tymczas...
  14. Mogę dać tymczas szczeniakowi, albo dwóm. Co będzie z ich matką? Martwię się o nią...
  15. Piękny mały amstaff z ludzkimi oczami - musi być z nim dobrze!!
  16. [quote name='Rota306'] - przyzwyczajają się do kilku osób, a reszte traktują jak powietrze lub są agresywne w stosunku do nich. - aby je nauczyć komend trzeba mieć albo niesamowitą cierpliwość albo wysłać je na kurs - jeśli właściciel będzie znęcał się nad nim będzie strachliwy (np. zobaczy kota i ucieknie) [/QUOTE] A co ma zrobić, jak zobaczy kota - rozerwać go na kawałki, żeby dowieść swojej odwagi? :roll: To jakiś zbiór stereotypów, a miało być o własnych doświadczeniach z daną rasą. Wysłać psa na kurs? Agresja w stosunku do ludzi wynikająca z przynależności do tej danej rasy? O czym Ty w ogóle piszesz?
  17. Taka fajna i nowoczesna pani doktor, a nie mogła - dla dobra suki, jeśli schronisko nie zgadza się na usunięcie płodów - wykombinować aborcji, bo np. stan suki jest ciężki, wymyślić jakąś chorobę, albo uśpić już urodzone szczeniaki i powiedzieć, że były martwe?! Co to za paranoja, że w schroniskach suki są kryte i rodzą, a mioty nie zostają poddane eutanazji :crazyeye: Przecież to gorsze, niż pseudohodowla!!!!!!!!!!!!!!! Bo ludzie chcą szczeniaczki? No to wspaniale, proponuję rozpocząć PRODUKCJĘ na większą skalę. Człowiek żyły sobie wypruwa, jeździ z tymi psami w te i wewte, żeby zaszczepić, wyleczyć, wysterylizować, dostarczyć do nowego domu, wizyty przed-i-poadopcyjne, coś się jeszcze zgarnie po drodze, bo po ulicy biega, karma dla psa sąsiada na krótkim łańcuchu, odrobaczanie psów sąsiadki, interwencje, pieniędzy i miejsca u siebie i tymczasów nie ma już skąd brać, ogłoszenia, reklamy, angażowanie ludzi w transporty, telefony, walka o sponsorów................ a oni w tym k* schronisku ROZMNAŻAJĄ................................ Zabrakło mi słów, zamilknę :roll:
  18. [quote name='Szarotka']A co z ta wizyta poadaptacyjna ??[/QUOTE] Ja właśnie próbuję się dowiedzieć, czy już była. Sporo czasu minęło, a wieści o Cudaku ani widu, ani słychu. Wg mnie byłym sponsorom psa i osobą, które w jakiś sposób przyczyniły się do zmiany jego losu, należy się parę słów "co u psa" oraz jakieś fotki. Chyba, że ta adopcja od początku, do końca rządzić się będzie własnymi prawami.
  19. [quote name='mysza 1']Poprawimy się, obiecuję. Wszystko brak czasu i zamieszanie. Cyganek ma się dobrze, niedługo ma kastrację. Więcej napiszę jak zdobędę więcej wieści.[/QUOTE] Mysza, Ty się nie musisz poprawiać - to nie Ty wyadoptowałaś psa. Ty "tylko" koordynowałaś wątek i zbierałaś deklarację, żeby opłacić hotel. Wydaje mi się, że teraz kolej na parę słów od mariamc. No chyba, że nadal obowiązuje zasada, by nie pytać o zbyt wiele, nie interesować się...
  20. [quote name='LAZY']Zresztą my z Greven już kiedyś się widziałyśmy. Nie wiem czy ona to pamieta, bo to juz koope lat temu.[/QUOTE] Pamięta, pamięta ;) Byłaś już może na wizycie? Wiadomo, co z psem?
  21. [quote name='kaLOlina']Sandro- z calym szacunkiem i wielkim podziwem dla tego co robisz- to mysle,ze jakbys poznala Ninke to sama bys sobie wyrobila zdanie...(kopnelabys ja pewno...) [/quote] Kopanie jest banalne :oops: Operuję siekierą, młotkiem, piłą spalinową, scyzorykiem i szpadlem. [quote name='kaLOlina']zreszta Greven mozesz poczytac sobie na watkach co Ninka wyprawia...[/QUOTE] Poczytałam, poczytałam... Ale nadal nie mam wyrobionego zdania.
  22. [quote name='kaLOlina']wywala a pozniej olewa[/QUOTE] Postępowanie wysoce naganne, ale. No właśnie... ALE. Dzięki temu żyją np. szczeniaki, które wzięła do siebie mariamc. Żyje część psów, które poszły na tymczasy z rąk Niny. Ja jej nie bronię, ale też nie oceniam negatywnie. Gdyby nie jej działania, szczeniaki zdechłyby na parwo i nikt by o tym nie wiedział... no w każdym razie nikt na dogo, bo przecież są osoby odwiedzające schronisko i widzą, co się tam dzieje oraz są w stanie doliczyć psów brakujących. Są? Napiszą, co się dzieje?
  23. Niewiele jest wątków, które śledzę z taką uwagą. W wolnej chwili napisz co u Ciebie i maleństwa.
  24. [quote name='clo']Nie interesuje Cie pw bo interesuje Cie sianie zametu na watku widocznie.. bedziemy sponsorowac . [/QUOTE] Nie, sianie zamętu mnie nie interesuje. Ale wasz sponsoring bardzo, ale to bardzo... czekam :razz:
×
×
  • Create New...