Jump to content
Dogomania

GoniaP

Members
  • Posts

    11760
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by GoniaP

  1. [quote name='pinkmoon'] Miałam ochotę spakować go do samochodu tak żeby nikt nie widział i wrócić z nim do siebie :loveu::loveu::loveu:[/QUOTE] Z uwagi na gabaryty, byłoby trudno :evil_lol: Ale to, że on szuka najlepszego domu, to wiesz, prawda? :razz:
  2. [quote name='Goś']No niestety z wizytą będzie ciężko... chyba, że ktoś z dogo z Londynu przeprowadzi ;) Ale mogę poprosić kilka osób o poręczenie za mnie. Może wśród tych dogomaniaków, znajdzie się ktoś kogo znasz...[/QUOTE] No to próbuj ;)
  3. Ojej, Pinkmoon, ale nam zrobiłaś niespodziankę!!! Wspaniale!!! :loveu::loveu::loveu: Napisz więcej, bardzo proszę, nam wciąż mało o nim wieści!!!
  4. Ja życzę Sarze, żeby to co Ago piszesz okazało się najprawdziwszą prawdą, że trafiła do domu psich marzeń, będą o nią dbać, kochać i chuchać do późnej starości. Niestety z wieloletniego doświadczenia w adopcji psów po przejściach wiem, że ludzie to wspaniali aktorzy. Czasami nawet wizyta w czyimś domu i wnikliwa rozmowa nie dają gwarancji zabezpieczenia psiego losu, ale przynajmniej zwiększają szansę na udaną adopcję z powodów oczywistych. Dla przykładu, by nie pozostać gołosłowną... Przyjeżdża facet, taki miły starszy pan, który roztacza przed rozkochanymi w suni opiekunami wizję dużego domu z ogrodem, pięknymi terenami spacerowymi wokół, ciepłym domem i kanapą, na której znajdzie się miejsce dla psa... Opowiada o niedawno utraconej psinie, która odeszła ze starości. Mówi tak długo, otwarcie i pięknie, że nie ma w zasadzie żadnych wątpliwości, że suni się poszczęściło. Opiekunowie ocierają łezkę przy pożegnaniu, psina odjeżdża do lepszego życia. Jakiś czas później, z powodu braku wieści od starszego pana, wsiadamy w samochód i jedziemy na wizytę poadopcyjną. Pan nas wpuszcza na podwórko, które wygląda zgoła inaczej niż kiedy je opisywał, i prowadzi nas na tyły domu, my wymieniamy porozumiewawcze spojrzenia, unoszą nam się brwi, ale idziemy za nim. Pan uchyla furtkę, i naszym oczom ukazuje się zasrany kojec i sunia kręcąca się w kółko na tym materacu gówien, nie ma tam budy, nie ma jedzenia, nie ma wody... Ja zdaję sobie sprawę, że opisana sytuacja należy do tych ekstremalnych rozczarowań, ale ja niestety NIE WIERZĘ ludziom! Dla mnie nigdy dosyć sprawdzania, niestety...
  5. [quote name='zula131']Z tego, co mi wiadomo, nie było wizyty przedadopcyjnej. Szkoda, że Pani nie przyjechała tydzień później, Sara byłaby już po sterylce. Mam nadzieję, że uda mi się ją do tego przekonać ;).[/QUOTE] Jak to nie było wizyty??? No chyba żartujesz??!! Pani też kwestionuje sterylkę?? Powiedz, że to nieprawda!
  6. [quote name='Goś']Ech dziewczyny, bo ja tu czekam na werdykt! ;) Czy w ogóle mam jakieś szanse na Iwana?? Czy mój pomysł jest zupełnie szurnięty...[/QUOTE] Goś, nie ma jak przeprowadzić u Ciebie wizyty przedadopcyjnej. Do Londynu się nie wybieram :shake:
  7. [quote name='Ajula']a gdzież tam! przecież widać, że Ty kochana grzeczna dziewczynka jesteś :angel: [/QUOTE] Pozory mylą :diabloti:
  8. [quote name='Ajula']Isadora bo Ty to już masz u Majqi przerąbane :evil_lol: więc siedź na razie cicho jakby co, to ja mogę chwilowo być Twoim rzecznikiem :diabloti:[/QUOTE] A ja na szubienicę, tak??? :-(:-(:-(
  9. [quote name='Isadora7']Ja to już bałam się to powiedzieć :evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/QUOTE] Nie będzie dziwne, jak mi się dostanie :razz: Dobrze, że userzy nie mogą banować! :diabloti:
  10. [quote name='Ajula']ooo... to już wiemy po kim Majqa TO ma :lol:[/QUOTE] HaHa, bardzo trafne stwierdzenie :evil_lol::evil_lol::evil_lol::diabloti:
  11. Ona jest taka śliczna i delikatna :loveu:
  12. Słodziak nad słodziakami! I TAKI pies nadal nie ma domu? Toż to skandal! I PECH :-(
  13. [quote name='Ninka']O tylko tyle i az tyle mnie chodzilo.[/QUOTE] Ninko, poszukaj proszę pieniędzy, a zabiorę je jutro!
  14. [quote name='Isadora7']Nie ma problemu próbowały podskakiwać ale jednemu w łeb dałam drugie związałam a trzecie już sie przestraszyło i nie podskakuje :)[/QUOTE] Chyba naślę na Ciebie pewną organizację :diabloti: [quote name='Isadora7']A tak na poważnie wzruszyłam się moim Rambusiem (on tak ma) zaczął im znosić zabawki pod klatkę. Jest niesamowity.. Zawsze tak było jak brałam tymczasy a tymczasy (panowie) mu wpierdziel spuszczali. A Ruda chodzi i burczy.[/QUOTE] Dla Rambusia nagroda się należy! Proszę kup mu. A Rudej spuść lanie :diabloti:
  15. Zuluś, trzymaj się i becz, jak możesz... Szkoda, że nie uczestniczyłaś w procesie adopcji, ale wierzę, że Tanitka i Aga dokonały trafnego wyboru. Sunia już w domu, a Ty musisz dopełnić formalności, więc jeszcze ją zobaczysz, prawda? Ja bym przy tym obstawała ;)
  16. Spokojne i kochane są, NIE? (tak z poznańska zalecę :eviltong:) Życzę miłej nocki :diabloti:
  17. [quote name='Szarotka'](...)niektore koty to sobie w kasze dmuchac nie dadza :mad::mad::mad:[/QUOTE] Na to liczę! :evil_lol: Bo Merkendorf mi nie po drodze :diabloti:
  18. Piękna dziewczynka. Farciara z niej! Będzie dobrze!
  19. [quote name='Szarotka']Kot jest absolutnie kazdemu psu do szczescia konieczny :loveu::loveu::loveu:, dlatego moj pies ma dwa i jest super szczesliwy :multi::multi::multi::multi:[/QUOTE] Mam nadzieję, że Pele też tak stwierdzi ;) On nie ma w sobie ani krzty agresji, więc oby nie wyszedł z niego lew :diabloti: Dowiemy się w niedzielę wieczorem ;)
  20. Wow! To pierwszy emirowy pies, który zamieszka w Amerykańskiej bazie wojskowej w Niemczech :crazyeye: Będzie miał do dyspozycji dom z ogrodem, kochających, super opiekunów, dzieciaki do zabawy, akwarium słonowodne w ramach relaksu i podczas zasypiania ;) Aha, no i kota! z którym musi się zaprzyjaźnić :evil_lol:
  21. [quote name='max45']życzę by bylo jak w bajce.... i żyli dlugo i szczęśliwie.[/QUOTE] Mam nadzieję, że tak będzie! Państwo w kontrakt mają wpisane częste relacje mailowo-zdjęciowe :evil_lol:
  22. Ta historia, to dla mnie szok, cudny szok! :loveu:
  23. Z dziś zdjęć nie ma, bo w klinice było zbyt duże zamieszanie i zbyt wiele "łączonych transakcji" ;) Ale dt ma przygotowanie fotograficzne, więc pewnie w fotki będziemy bogaci, tylko troszkę cierpliwości!
  24. Pele połączony z nową Rodzinką, która jest nim zachwycona. Obecnie jest w Łodzi, już posiada paszport, jak na podróżnika przystało, zamęcza Państwa zabawami i wszystko gra, tylko nie wie w jakim języku gadać, bo tam i Polski i Niemiecki i Angielski :cool1: Musi sprostać zadaniu i stać się piertwszym psim poliglotą!:evil_lol:
×
×
  • Create New...