Jump to content
Dogomania

GoniaP

Members
  • Posts

    11760
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by GoniaP

  1. [quote name='GoniaP'] [url]http://picasaweb.google.pl/Bolutojo/Champ14012010?feat=directlink[/url][/QUOTE] EEEEEEEEEEEEEEEEEEE, nikt nie wstawił zdjęć??? :(
  2. [quote name='Greven']Jaki jamnik???????????[/QUOTE] nPewnie chodzi o Supła z Twojego podpisu ;)
  3. [quote name='Greven']Dziękuję, rozumiem że chciałaś mnie zniszyczyć psychicznie na dobranoc ;) [/QUOTE] Oj, przepraszam :(
  4. [quote name='Isadora7']Ja myślę, że to Goniobullek [/QUOTE] Stanowczo protestuję. To jest Domisiosweetek :)
  5. [quote name='Inez de Villaro']ja ja ja!!!![/QUOTE] Poproszę Twój e-mail na pw, emergency! ;)
  6. [quote name='Greven']W czym byś nie robiła - ważne, że dobrze robisz ;)[/QUOTE] Dzięki Greven :-D Specjalnie dla Ciebie: [url]http://picasaweb.google.pl/Bolutojo/Champ14012010?feat=directlink[/url]
  7. [quote name='majqa']Więc...astopit lub pitast.[/QUOTE] Cholercia, normalnie "robię" w bullach :cool3:
  8. Sorry za off, kto jest od buldogów angielskich? P.S. zgrywam zdjęcia Champa i kolegi ;)
  9. [quote name='majqa']A mnie było przemiło usłyszeć dziś znacznie spokojniejszy, weselszy głos Goni, za to serdecznie jej dziękuję! :-)[/QUOTE] No bo jak słyszę, że Champuś wesoły, wcina, nie wymiotuje i reaguje dobrze na leki, to się uśmiecham i od razu świat jawi się w bardziej kolorowych barwach :) Taka konstrukcja ;) [COLOR=Red]A teraz ważne pytanie do ekspertów: co z czym mogło się skrzyżować, że wyszedł Champ?[/COLOR]
  10. House ma pecha :( Przedwczoraj zranił sobie na nocnym spacerze tylną łapę - przeciął opuszkę :( Ma założony opatrunek, ale ponieważ nie może oszczędzać tej łapiny, rana będzie się goić długo :( Pani Hania (dt) jest bardzo dzielna i radzi sobie ze sprawą świetnie. Housik, mimo pewnego dyskomfortu, jest najdzielniejszym, najukochańszym, najwspanialszym psiakiem pod słońcem! Nikt nie potrafi sie tak tulić jak on!
  11. A ja mam świeże info od Doktora: Champuś nie wymiotuje! Poza tym, doszły wreszcie wyniki z Warszawy, które wykluczają niedoczynność tarczycy. Nie stwierdzono wysokich zmian przeciwciał przeciwjądrowych, więc choroba Champusia nie ma tła autoimmunizacji. Teraz pozostaje czekać na wyniki biopsji. Doktorowi wciąż nie daje spokoju to znikające "ciało obce" i jeszcze raz prześwietli Champa w piątek.
  12. [quote name='brazowa1'] Pani wójt chce sie pozbyc flata,bo początkowo byl uległy a teraz wedle jej relacji terroryzuje rodzinę.Nie chcę się denerwowac,więc nie napiszę co o całej historii z tym psem sądzę.[/QUOTE] Zaraz się zorientuję czy mamy go gdzie umieścić.
  13. [quote name='Mudik']Właśnie poszedł przelew na 150 złotych, cieszę się,ze mogłam pomóc.[/QUOTE] Mudik, wielkie dzięki! [quote name='Goś']Ojej to ja przepraszam, ale się przypomnę delikatnie... Goniu czy ten mój przelew doszedł?? Bo już powinien,a się nieco denerwuję tym, że nie wpisałam kodu...[/QUOTE] Doszedł Goś, aktualizacja w 1 poście :) [quote name='majqa']Wieczór bez newsków to też jakaś wiadomość, że nic złego się nie dzieje. Innej myśli nie dopuszczam.[/QUOTE] Wieści wieczorne od lekarza: "Champ dzisiaj lepszej kondycji , dostaje leki osłonowe jak przy zapaleniu krwotocznym ściany żołądka, je z apetytem - o dziwo ... nie widziałem żeby zwracał biernie, nie wiem jakie były wczoraj błony śluzowe, dzisiaj lekko zaróżowione ale w kierunku bladych ... zobaczymy jak jutro - napiszę na pewno".
  14. [quote name='Gosia']Gonia- leukocyty- 3 tysiące czy 30 tysięcy?[/QUOTE] oczywiście, że 30,000
  15. [quote name='MonikaP']To nie jest pracochłonne, wystarczy zalać siemię lniane letnią wodą i odstawić - po jakimś czasie (szybko) zaczyna pęcznieć, tworzy się galaretka, przecedza się ziarenka, a galaretkę podaje psu. Jeśli ktoś go odwiedza, to może by się dało....chociaż raz dziennie....[/QUOTE] Uwierz mi, gdyby pies był w Poznaniu, zamieszkałabym w klinice by osobiście wszystkiego dopilnować. Domi nie może odwiedzać go codziennie, ale poproszę Ją o podawanie tej galaretki za każdym razem jak tam będzie. Lekarzowi też powiem, a nóż. Ale i tak poświęcają mu strasznie duzo czasu. Samo karmienie to przynajmniej 1,5 h dziennie.
  16. [quote name='MonikaP']Goniu, a zapytaj weta, czy może Champ nie powinien dostawać również jako osłonę tego biednego żołądka galaretki z siemienia lnianego?[/QUOTE] Zapytam, ale kto tam ma czas na robienie galaretek...
  17. [quote name='Inez de Villaro']Gonia, a jak oceniasz diagnozę "światowej sławy"??? Z wpisów domyślam się, że trochę rozczarowana... i czemu tam nie znaleźli tych ciał obcych??? Czy mają gorszy sprzęt?[/QUOTE] Tak jak napisałam wczoraj, nie dowiedzieliśmy się w zasadzie niczego, czego nie wiedzieliśmy wcześniej, lub czego się nie domyślaliśmy... Po wczorajszych badaniach mamy obrazy rzeczywiste, i tyle. Tylko gdzie podziało się to uporczywie siedzące w żołądku ciało obce?? Jest gdzieś w jelitach, czy może leży już pod jakimś krzaczkiem? Czy to możliwe, żeby się schowało? Sprzęt w klinice na Mieszka mają dobry - cyfrowy... Jestem rozczarowana tym, że w zasadzie nie posunęliśmy się do przodu, a do tego mamy przerwaną śluzówkę - czyli dodatkowy bodziec bólowy. No nic, czekamy na wyniki biopsji... Zapomniałam chyba napisać, że w gabinecie dr. Dąbrowskiego (u którego byliśmy po "zjeździe") ten zauwazył, że Champi ma zupełnie białe dziąsła. Wczoraj zatem była ponownie badana krew, na szczęście parametry nie wskazują na żaden krwotok wewnętrzny, natomiast poziom leukocytów przekroczył poziom 30,000 - a to wskazuje na mega stan zapalny - żołądek. Champi od razu też dostał lek, którego nazwy nie pamiętam, ale lekarz się wyraził, że to lek osłonowy i p. zapalny, który tworzy "wyściółkę" w żołądku i nie pozwala sokom żołądkowym na drażnienie ognisk zapalnych. [SIZE=1](mam nadzieję, że żaden lekarz nie czyta tych moich "obrazkowych" wywodów, bo by się posikał ze śmiechu)[/SIZE]
  18. Champi wczoraj dostał kroplówkę wzmacniającą, a dziś jest już po karmieniu. Obyło się bez wymiotów. Reszta info wieczorem.
  19. [quote name='Asior']Gonia, a czy może być tak, ze on je w końcu wydalił???[/QUOTE] Być i tak może, ale kłóci się to z historią choroby...
  20. [quote name='Asior']GoniaP, a co z tym ciałem obcym?? Niby nie ma a przecież tam coś jest, na pewno nie kość, bo regularnie okrąglutki jakiś element...[/QUOTE] W Twoim pytaniu cały ambaras... Szczerze powiedziawszy, to po dzisiejszym badaniu spodziewaliśmy się o wiele więcej... Ciało obce mi9ało być usunięte i sfotografowane dla potomności.... Ciało obce jest widoczne na szeregu zdjęć począwszy od dnia przejęcia psa, czyli pod koniec grudnia. Było uwiecznione na ostatnim zdjęciu... z przed dwóch dni? Na dzisiejszych rtg go nie widać, w obrazie endoskopowym też nie... Ale coś mi podpowiada, że to nie może być... Wcześniej też się schowało... W zasadzie jedyny plus dzisiejszego badania to obraz żołądka ( do przewidzenia w zasadzie) i biopsja, która dopełni diagnozę.
  21. [quote name='czerda']u ludzi są dwie przyczyny krwotocznego zapalenia żołądka----STRES!!!!!98procent -----oparzenie pies nie różni się od człowieka zbytnio i myśle że są takie same przyczyny na szczęście leczenie przynosi skutki dziewczyny jak powiecie mi jakie ma brać leki ---wyślę bo ludzkie są takie same i nie tzrzeba będzie płacić[/QUOTE] Wygląda na to, że znasz temat. Rowiń proszę myśl, wyjaśnij.... My, laicy, gubimy się w domysłach, a to jest najgorsza katorga....
  22. W drodze powrotnej do kliniki w Śremie, ale jeszcze na szczęście w Poznaniu, Champ miał zjazd... Stracił na chwilę przytomność. Zamiast do Śremu, pojechał na sygnale do kliniki dr. Dąbrowskiego - naszego zaufanego weta. Ten go osłuchał, zbadał i zaaplikował Vetalgin - lek p. zapalny, p. bólowy, którego "zapomniano" podać w klinice na Mieszka po kosztownej konsultacji ze światowej sławy lekarzem. Jutro do Niego zadzwonię i mu o tym powiem - żeby nie popadli w narcyzm! Jestem wściekła! to powinna byc rutyna po takim badaniu, zwłaszcza, że "naderwano śluzówkę" - to ból porównywalny z pęknięciem wrzodu! Lek zadziałał (podany w wenflon dożylnie) a pies odżył w kilkanaście minut...
  23. [quote name='majqa']Champ się wybudził ale zaczął odpływać w drodze powrotnej :-( i zasuwali, za telefoniczną radą prowadzącego go weta do innego, najbliższego im weta. Niebezpieczeństwo zostało zażegnane. 1. Nie ma ciała obcego. 2. Jest martwica w części żołądka. 3. Został pobrany wycinek do histopatologii. 4. Jest stan zapalny, prawdopodobnie pochodna tego tego, co "zdziałały" złogi kostne. 5. Zdaniem prowadzącego go weta Champ miał jednak pierwotną, od szczenięcia achalazję, a skutkiem rodzaju jedzenia/ sposobu karmienia powstał przełyk olbrzymi. 6. Zostaną Biedactwu zaordynowane kolejne leki (w tym m.in. osłonowe na żołądek i przywracające florę bakteryjną) i trzeba się modlić o to, by organizm Champa na nie zaczął reagować. Champ był b.biedny w lecznicy, wymiotował, w tej chwili przypomina wraczek psiaka. :-( Musi dojść do siebie. Jakby nie było zabieg bardzo go wyeksploatował. [/QUOTE] To ja na początek przepiszę notatkę lekarską: [I]"W znieczuleniu ogólnym wykonano badania gastroskopowe. Po wprowadzeniu sondy do żołądka, wykonano płukanie światła żołądka oraz przełyku. Błona śluzowa jamy gardła prawidłowa; światło przełyku w odcinku szyjnym zamknięte, błona śluzowa bladoróżowa, reakcja mięsniówki przy wprowadzeniu endoskopu prawidłowa;m w dalszym odcinku przełyku światło 2-3cm, przed sercem mała ilość zalegającej wody po płukaniu żołądka, brak reaktywności mięśniówki tego odcinka przełyku po drażnieniu endoskopem, zwieracz wpustu do żołądka lekko zaciśnięty; błona śluzowa w okolicy dna żołądka zmieniona - krwotoczne zapalenie z ogniskami martwicy, naderwana część śluzówki (mogło to zajść podczas sondowania). Pobrano dwie próbki biopsji do badań histopatologicznych, pozostała częsć żołądka makroskopowo niezmieniona. Dg. :Megaoesophagus, Gastritis hemorrhagica Zabieg badań endoskopowych oraz wybudzenie przebiegało bez komplikacji. Dalsze leczenie w kierunku ostrego zapalenia błony śluzowej żołądka i objawowe. Waga: 22 kg Podpisano: Grzegorz Wąsiatycz[/I] [quote name='majqa']Ja ze swojej strony proszę Was o choć kilka ciepłych słów dla Goni i Domiś. Dziewczyny są padnięte, a że są i kłębkami nerwów nie muszę chyba dodawać. :-([/QUOTE] Dzięki za wszystkie miłe i ciepłe słowa. Najwięcej z nich bezsprzecznie należy się Domisi (Helga&Ares) oraz Alicji. Domi sprawia, że Champ chce żyć, Ala i jej TZ są szoferami i nie odstępują Champa i nas na krok od samego początku. Wielkie podziękowania i brawa dla Nich - wrażliwych dusz i aniołów Champiego.
  24. Zanim napiszę więcej, tu macie kolejne zdjęcia: [url]http://picasaweb.google.pl/Bolutojo/Champion?feat=directlink[/url] Champ to anioł w psiej skórze... Jeśli ktoś będzie miał siłę i ochotę, proszę o wklejenie tych zdjęć na wątek.
×
×
  • Create New...