-
Posts
11760 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by GoniaP
-
[quote name='Havanka']Proszę o informacje, czy pieniądze z bazarku - 183 zł , wpłynęły już na konto Champa. Chciałabym zamknąć bazarek![/QUOTE] Tak wpłynęły, wielkie dzięki!!!
-
50 psów wywiezionych do Niemiec w zeszłym roku ??? Zastanawiające.... :crazyeye:
-
Housik w nowym super domu! Kto nie zdążył niech żałuje!!!!!!!!!!
GoniaP replied to stonka1125's topic in Już w nowym domu
Idealny komentarz do zdjęć idealnego psa !!! -
kolejny raz oszukany , przywróćmy mu wiarę w ludzi .
GoniaP replied to Tymonka's topic in Już w nowym domu
Pankracy :) już bezpieczny! Jest duży i śliczny, ale nie lubi konkurencji... -
[quote name='stonka1125'](...)Założyłaś wątek prosząc o pomoc i pisząc w pierwszym poście : [B]"...Nie będę pisać o psach, ponieważ wiele z nich ma swoje wątki..."[/B] Powiem szczerze,że poraziło mnie to lekko, ale zauważ łaskawie że nie odzywałam się. [B]Założyłaś ten wątek wtedy, kiedy trwała nasza rozpaczliwa walka o Misię, o Lady, pół polski było w to zaangażowane bo schronisko nie chciało Lady wydać[/B] [B], Misia umarła zanim zdążyliśmy.[/B]......[COLOR=Red][B]A Ty prosiłaś o kosiarkę[/B][/COLOR] ][/QUOTE] To może opowiesz o tym Publice Stonko... Nie każdy jest w temacie.
-
[quote name='carolinascotties']czy planujecie redagowac tekst, ktory bedzie mozna powysylac do odpowiednich urzedow, insp.wet. itd.?[/QUOTE] W toku....
-
To na dobranoc zrelacjonuję Wam naszą (Emirową) wizytę w Radlinie z końca 2009 roku... Zaznaczę, że wchodząc tam byliśmy nastawieni przyjaźnie.... Zajechaliśmy do Radlina około 12stej (schron czynny do 14stej). Na bramie ujrzeliśmy tabliczkę, że schron zamknięty dla odwiedzających do dnia poprzedniego, z polecenia powiatowego lekarza weterynarii... (Stonka, popraw mnie, jeśli się mylę). Wtedy, od kilku już dni, panowały pierwsze siarczyste mrozy, przynajmniej - 11 stopni C było tego właśnie dnia, tuż przed Świętami Bożego Narodzenia. Sami marzliśmy, a jeszcze bardziej drętwieliśmy na widok Radlińskich psów. Część boksów zewnętrznych, w których przebywały duże psy (w tym gładkowłose) nie miały bud wcale. Po lewej stronie paradoks: niezamieszkały wybieg z przynajmniej 15stoma budami, jak nie więcej... Natomiast w równie zimnych, wybetonowanych, starych kojcach w długaśnym popgrowskim budynku bud brak! To akurat widać na zdjęciach... Zamiast bud - stare podeściki, a na nich kilka skleconych razem desek opartych o ścianę = BUDA! Na jednym z wybiegów zewnętrznych zauważyliśmy strasznie skołtunionego, zziębniętego pieska, który charczał, zamiast szczekać. Miła pani wolontariuszka (lub pracownica) została poproszona o jego przyniesienie. Trzęsący się z zimna, z soplami na brodzie, wylądował w naszych objęciach. Skóra i kości ubrana w dredy, zupełnie nie chroniące przed panującym mrozem.... Postanowiliśmy go zabrać i zapewnić mu staranną opiekę i leczenie, ponieważ wyglądał na chorego. Tu natrafiliśmy na ścianę!!! Nie mogliśmy go zabrać "bo nie". Argumenty były tak odmienne, jak różne osoby z którymi próbowaliśmy dojść do porozumienia... Pracownik powiedział, że to kierownik wydaje psy, więc mamy poczekać, bo jest w drodze. "Dorwany" telefonicznie kierownik odwołał się do decyzji weta: "kwarantanna powirusowa" (minęła dzień wcześniej). Burmistrz schował głowę w piasek. Wet powołał się na prezes TOZ, a ta obrzuciła nas inwektywami i zagroziła wezwaniem policji. A cała ta afera o jednego, maleńkiego, skołtunionego i chorego psa, którego z bólem serca musieliśmy zostawić. Opuściliśmy schron z ciężkim sercem, czarnymi myślami, powaleni bezdusznością urzędników i prowadzących schron. Na to przyjechała policja, która nas pilnowała ale nie interweniowała. Punktualnie o 14stej wszyscy opuścili schron i Gucio oraz jego bezimienni towarzysze niedoli zostali bez opieki do dnia następnego.... Oto Gucio tego dnia: [URL]http://picasaweb.google.pl/Bolutojo/Radliniak?feat=directlink[/URL] Gucio, jak również parę innych psów, jest już w naszych rękach, a orzeczenie weterynaryjne o ich stanie będzie dowodem w prokuraturze.
-
[quote name='TERESA BORCZ']tak, goniu wszyscy to wiemy , ale ktoś tam jeszcze się łudzi że te historię zagłuszy, nie da się jest za póżno. niektóre, tte najbardziej winne zaniedbań najchętniej by potraktowali swe folwarki jako obiekty wojskowe. z mojego doświadczenia wynika im bardziej przestepczą działalność prowadzą tym bardziej ograniczają dostęp wolontariuszom, i zabraniają też fotografować. nie myślą że jest to tylko potwierdzenie ich nielegalnej działalności, bo chyba nie martwią sie niepokojeniem psów aparatami .[/QUOTE] Tak, zwłaszcza, że pan kierownik posiada najwyższe z możliwych kwalifikacje ;) Z tego co nam wiadomo poprzednio był dozorcą w PGRze.
-
Champuś jest na dobrej drodze do wyzdrowienia, jest pod dobrą opieką i niczego mu nie brakuje, oprócz troskliwego człowieka do kochania na własność.... Zeżarł już 50 puszek RC Convalescence Support, teraz jest w trakcie pożerania kolejnych 50 puszek ;)
-
[quote name='TERESA BORCZ']Malutka uwaga do Kuny... dobrze przewidziałam w 1 poście że napiszecie zdjęcia nie od nas. to dziecinne. w każdej chwili można dostarczyć nowe, jutrzejsze, [B]tym bardziej że nikt już teraz ewentualnego fotografa nie powstrzyma, to raz a po drugie nie zdążycie tej katastrofy naprawić w takim tempie,[/B] więc lepiej zamilcz. [/QUOTE] Tereso, autentyczność zdjęć można potwierdzić u biegłego... Poza tym nie ma takiego prawa, które zakazuje robienia zdjęć w miejscach publicznych, a gminne schronisko dla bezdomnych zwierząt do takich się zalicza. Po drugie jak piszesz, Pani Prezes TOZ i Pan Piotr z UM musieliby się nieźle nagimnastykować by zrobić to, czego nie zrobiono przez 8 długich lat w ciągu zaledwie paru, i do tego bardzo mroźnych dni.
-
[quote name='kuna66']No i znów awantura. Na szczęście niektórzy wpadli na to o czym pisałam na początku. Pomoc materialna mile widziana, skoro boicie się o pieniądze to wporządku. Każda buda czy miska się przyda. Nikt nie widział że pomagamy? No cóż ja nie robię rozgłosu że pomagam, bo nie o to chodzi. Ja nie potrzebuje pokłonów i podziękowań. Staram się jak moge i przy okazji proszę innych o POMOC. A i jeszcze jedno.... cześć zdjęć nie jest z Radlinia. Pozostałe były robione wcześnie rano kiedy pracownicy weszli dopiero do schroniska. Wiecej pracowników? Byliby, gdyby były pieniądze na wypłacenie im tych minimalnych pensji.[/QUOTE] Kuno, to nie jest awantura, tylko publiczne wyrażenie sprzeciwu przeciwko przedmiotowemu traktowaniu zwierząt w placówce powołanej do ich ochrony, do tego prowadzonego przez Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami. Czy możesz określić jaką rolę pełnisz w schronisku? Dlaczego twierdzisz, że część zdjęć nie pochodzi z Radlina? Czy uważasz, że poważna organizacja jaką jest Emir pozwoliłaby sobie na oszustwo? Nie bądź proszę śmieszna, apeluję byś przemyślała sprawę i pomogła nam pomóc. Czy jesteś świadoma, że przez swoja stronniczą postawą możesz przypadkiem zostać posądzona o współudział w łamaniu praw zwierząt?
-
[quote name='TERESA BORCZ'] Czy przedstawiciel emira podjął odpowiednie kroki, czy tylko sporządził swój raport? Czy powiatowy i wojewódzki weterynarz zostali powiadomieni o sytuacji? Czy zostały podjete kroki przeciw kierującym schroniskiem w celu wymuszenia na nich stosowania się do istniejących w kraju ustaw?[/QUOTE] Tereso, postępowanie w toku. [quote name='TERESA BORCZ'] Czy może ktos sprawdzić czy słoma została na mrozy dostarczona dla psów? [/QUOTE] Zdziwiłabym się, gdyby po tej nagonce nie była.
-
Teresa, masz zapchaną skrzynkę. Proszę, wyślij mi swój nr. telefonu na pw.
-
A Kuna jakoś się nie odzywa.... Wczoraj pisałam o otwarciu skarpety na najpilniejsze potrzeby Radlińskiego schronu, ale jakoś nikt tego nie podchwycił. Może warto byłoby zbierać pieniądze i sukcesywnie kupować np. budy, skoro Toz nie widzi takiej potrzeby?
-
[B]Urząd Miejski w Jarocinie odpowiadając na pytanie dotyczące padłych zwierząt w shronisku, na podstawie oświadczenia Pani PrezesTowarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Polsce Oddział w Jarocinie M. Kryś prowadzącej schronisko w Radlinie, informuje, że w dniach 22.01-25.01.2010r. na terenie przedmiotowego schroniska nie padło żadne zwierze z powodu niskich temperatur. Urząd Miejski w Jarocinie[/B]
-
[quote name='obraczus87']A jeśli nie ma mozliwości pojechania tam osobiście?? Czy jest szansa na inna pomoc?? Czy jest szansa na zmianę osób prowadzących Schron??[/QUOTE] Tak jak napisała Alicja, pomoc rzeczowa to wg mnie priorytet. Może można by otworzyć jakąś skarpetę i sukcesywnie kupować budy? Zawsze to jakiś krok we właściwą stronę. Na inne zmiany trzeba poczekać...
-
[quote name='irenaka'] Będę mogła pod koniec tygodnia przekazać 200,00 na pomoc dla tych psów. Jest jakieś konto Goniu, gdzie mogę wpłacić?[/QUOTE] Irenko, radliński TOZ rozsyła informacje z prośbą o wsparcie i przekazanie im 1%. Możesz oczywiście zaryzykować ;) Ja bym jednak optowała przy pomocy rzeczowej, tylko niemożliwością jest by dogomaniacy poprawili sytuację wszystkich zwierząt, bo potrzebna jest ciężka kasa - uwierz mi.
-
[quote name='ata'][B]Z półtora roku temu byłam w Radlinie[/B] i w tedy faktycznie nie wyglądało to schronisko ciekawie....[B]bud nie było, tylko te dechy oparte o scianę[/B]....... Mam nawet 2 zdjecia.... [/QUOTE] No proszę, kolejny świadek. Bud jak nie było, tak nie ma! [quote name='ata']Ale, [B]podobno tam się duzo poprawiło[/B], podobno boksy są ocieplane i podobno mają piękna kociarnię i szpitalik ????[/QUOTE] To tylko podobno Ata... [quote name='ata']Gonia macie może zdjęcia kociarni...... Pół roku temu słyszałam, że Radlin naprawdę duzo zrobił w porównaniu z Wrześnią.... [/QUOTE] Zdjęcia kociarni pewnie ma Stonka [quote name='ata']Ile psów przebywa w tej chwili w Radlinie i ilu maja pracowników....[/QUOTE] Nie wiem - dużo, natomiast na stronie Radlina widnieje 11 psów do adopcji (...) [quote name='ata'][B]Czy przypadkiem kierownikiem schroniska nie jest pan myśliwy, albo pseudochodofca??[/B]:cool3:[/QUOTE] TOZ kieruje schronem ;)
-
[quote name='Isadora7']Do Stonki mam zaufanie. Miałam okazję poznać. [/QUOTE] A kto nie ma? Chyba tylko ci, którzy chcą zamiatać pod dywan;)
-
[quote name='Paula045']Przepraszam za offa: [SIZE=2] [B]Pomóżcie nie bądźcie obojętni!!![/B] [/SIZE] [SIZE=4][SIZE=2]W imieniu bezdomnych zwierząt zwracamy się do wszystkich ludzi o dobrych sercach o przekazanie 1% podatku na Schronisko dla Zwierząt w Radlinie. Otrzymane pieniądze zostaną odpowiednio wykorzystane m.in. na rozbudowe i remont boksów, oraz ogólną poprawę warunków w których przebywają psy i koty. Zwierząt stale przybywa, a pieniędzy brakuje. Nie bądź obojętny. Pomóż! [/SIZE] [/SIZE][/QUOTE] [SIZE=4][COLOR=Red]Paula, szyderstwo pierwsza klasa ;) Zachęcam wszystkich myślących do zapoznania się z radlińskim wątkiem:[/COLOR][/SIZE] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/142712-Schronisko-Radlin-stale-potrzebna-PRAWDZIWA-pomoc[/URL]
-
[quote name='Emigrantka'] Zdjecia z kwietnia a w lipcu apel o kosiarke... No tak, na zewnatrz czy "przez plot" musi wszystko ladnie wygladac, nie? Kto tam byl ostatnio w tym psim Owiecimiu?[/QUOTE] No tak, nie trudno zrobić na tym terenie zdjęcia szczęśliwych psów na bujnej, zielonej trawce, szczęśliwych, że wreszcie wypuszczono je z tych mikroskopijnych, śmierdzących, przesiąkniętych psim nieszczęściem boksów. W odpowiedzi na ostatnie pytanie napiszę tylko, że jest nas wielu.
-
[quote name='Isadora7']A może wystarczy dywan... i pozamiatać, pozamiatać pod dywanik.[/QUOTE] Próbowano pozamiatać pod dywan Stonkę ;) Początkowo próbowała po dobroci, sprzątała gówna i wycinała śmierdzące dredy, których nie zauważano... robiła wszystko by ulżyć niedoli radlińskich psów. Wyciągała te w najgorszym stanie, wyleczone przechodziły metamorfozy. Zaczęła być niewygodna, kiedy zaczęła piętnować... Zakazano Jej wstępu do schroniska, grożono, próbowano zniechęcić chamstwem. Na szczęscie teraz ma wsparcie i nie pozwolimy by ten proceder trwał.
-
[quote name='Emigrantka']czy to psie jeszcze zyje? :([/QUOTE] No Kuna twierdzi, że żaden pies tam nigdy nie zamarzł, więc pewnie żyje....
-
[quote name='kuna66']Rozumiem że możesz mieć swoje zdanie na ten temat, [B]ale zanim komuś uwierzysz na słowo i kilka fotek[/B], to jedz tam sama w odwiedziny. [B]Schronisko stara się jak może[/B], ale pracownicy nie mogą ze wszystkim wyrobić. [B]prawdziwych wolontariuszy brak, a takich jak stonka nie potrzeba[/B]. Zamiast pomagać, zrobiła zadymę i teraz trwa szarpanina po urzędach. [B]Ja się pytam, czy tak trudno ruszyć się i pomóc posprzątać?[/B] Pozbierać kupy? Pomoc w roznoszeniu jedzenia? No widocznie trudno. Ta cała "pomoc" którą oferuje Emir to nie pomoc. [B]"wolontariuszki" z Emira nie będą sprzątać, bo one są tylko do zabawy z pieskami.[/B] A jak ktoś im coś [B]każe[/B] zrobić to bunt. Jacy to pracownicy źli i niedobrzy. (...)[/QUOTE] [quote name='misia_56'][B]Kuna ma racje[/B]. Nie znacie stonki a w radlinie w zyciu nie byliscie wiec nie oceniajcie schroniska tylko po tym co pisze stonka. Psy sa wypuszczane codzinnie a [B]emir robi wielka afere z powodu kazdej kupy zamiast ja posprzatac.[/B] tak jak kuna mowi jest malo pracownikow wiec o [B]8 rano nie mogli zdazyc[/B] posprzatac tym bardziej ze jest zima wiec jest dlugo ciemno jak pracownicy maja sprzatac o ciemku?[/QUOTE] [quote name='misia_56']gonia piszesz o empatii pracownikow [B]a ty co zrobilas zeby pomoc tym zwierzeta? [/B]Mówisz o szpitaliku pewnie o kojcu ze szczeniakami... [B]nie wiesz jakie sa szczeniaki? co zjedza to wydala[/B] nie dziwne ze smierdzi a skoro trafilas tam gdy bylo brudno trzeba bylo pomoc i posprzatac. a jesli nie podobaja ci sie godz otwarcia zadzwon porozmawiaj z wladzami schronu na pewno cos da sie zrobic jesli ktos chce pomoc to wierz mi ani szkola ani praca nie przeszkadzaja...[/QUOTE] Wiecie co? Setnie się ubawiłam czytając Wasze posty :) Niewątpliwy, wielki ładunek emocjonalny i merytoryczny Waszych wypowiedzi faktycznie powala! To coś Wam zacytuję: [URL="http://www.schroniskoradlin.dbv.pl/"][COLOR=black][SIZE=3]"O schronisku: [B]Schronisko zostało założone w 2002[/B] roku przez Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami. Otrzymało teren z urzedu gminy po byłej spółdzielni produkcyjnej o powierzchnii 0.7 h. gdzie dawniej mieściły się warsztaty i garaże. [B]Wybudowano 80 kojcy każdy za kwotę ok 10 tysięcy złotych[/B], za kwotę 9 tysięcy powstał szpitalik a w jednym z budynków założono centralne ogrzewanie. Zmodernizowano i wyremontowano kociarnię. Ponadto została także położona nowa instalacja elektryczna. Wszystkie psy w naszym schronisku są zaszczepione i zaczipowane. Co kwartał odpchlane i odrobaczane. Pieniądze na utrzymanie schroniska otrzymujemy z gminy Jarocin, Jaraczewo i Żerków, oraz od sponsorów. Gro prac wykonują także wolontariusze, oraz członkowie TOZ-u. [/SIZE][/COLOR][/URL]" źródło: [url]http://www.schroniskoradlin.dbv.pl/news.php[/url] Drogie te kojce :-o i słabe wyniki jak na 8 lat prowadzenia tego "przybytku" :shake: Przez 8 lat nie można było sklecić bud??? :crazyeye: [COLOR=Red][B][SIZE=5]WSTYD I HAŃBA!!![/SIZE][/B][/COLOR]