"Najczęściej są to przedurne gry komputerowe lub równie przedurne filmy,pełne przemocy i okrucieństwa.Od bajek rysunkowych począwszy."
Nie wiem czyj to cytat, ale sie nie zgodze z nim, gram w te przedurne, pelne przemocy gry, ogladam tez te przedurne filmy i przedurne japonskie anime i mangi i w zyciu bym nie skrzywdzila zwierzecia. Zreszta moj chlopak gral w bardziej masakryczne gry, gdzie krew leciala strumieniami i jest calkiem normalny. Nigdy nie skrzywdzilby ani zwierzecia ani czlowieka. To zalezy od rodziny, od tego co wpoili dzieciom, co przekazali. Ja wiem, ze w grze mozna zabic, ale w zyciu wiem, ze jak kogos uderze to Go moze zabolec. Odrozniam zycie od gry, real od wirtualnego zycia. A co do pieska bardzo mi Go zal, ze na swojej drodze spotkali takich zwyrodnialcow, ale jestem pewna, ze zycie odplaci im w dwojnasob...