Jump to content
Dogomania

szajbus

Members
  • Posts

    28430
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by szajbus

  1. Kiedy ty bidunio znajdziesz ten kochający domek?
  2. Twardy z niego zawodnik :evil_lol: Walczy z tą kura i walczy :evil_lol::evil_lol: Biedna kurka :placz::placz: Ale dobrze, że gumowa :multi::multi::multi:
  3. Pajączku, , a pójdziesz ty do domu wreszcie? Tak, właśnie cię wypędzam, bo cosik się zasiedziałeś w tym schronie.
  4. A pójdziesz ty wreszcie do domu? Dosyć sie już nasiedziałeś w tym schronie!
  5. Czy Willi czegos brakuje, że jeszcze sie po nia nie ustawiła kolejka? Ona czeka na ciebie dobra duszyczko. czeka i teskni!
  6. Jeszcze nie straciła nadziei, wciąz czeka, ale ile można tak wypatrywać upragnionego domku, zanim przyjdzie załamka?
  7. Do góry słoneczko kochane.
  8. Te piękne damy czekają na ciebie w łódzkim schronisku. Czekaja i tęsknią za prawdziwym życiem.
  9. Niech on uwodzi każdego. Jak już uwiedzie to wybierzemy mu to co najlepsze. Uwodzicielu, na górę!
  10. Bratus prosi o domek! Czy wreszcie ktoś go pokocha?
  11. Bardzo dobry, ale co na to ciapuś? Alsunia sie przypomina i prosi o kochający domek
  12. Zapomniane łódzkie psiaki wypatrują ciebie w tym upale. Nie zwlekaj!
  13. i jeszcze Bakiera, który dołączył do was dziś rano. Biedny psiak, którego kochający pan wypędził z domu jak psina zaczęła chorować. I jak tu zrozumieć ludzi?
  14. Odnowiłam Gremlince allegro. Oby szczęśliwie tym razem [B][URL]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=205655695[/URL][/B]
  15. znalazłam watek Bakiera, Podaje wszystkim, zapalcie mu chociaż swieczuszkę [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=72442&highlight=Bakier[/url]
  16. A miałam taką nadzieję, wierzyłam, że się uda. Nie udało się. Kiedyś byłeś kochany, ale jak zacząłeś sie starzeć i chorować, to zostałeś wyrzucony jak zużyty przedmiot. Tak człowiek, niby istota rozumna traktuje zwierzęta. Oprócz choroby tęsknota cię dobiła. Coraz częsciej wstydzimy się za takich jak twój pan. Psinko biegnij w objęcia mojej Psoni. Biegajcie po soczystych łąkach za TM. "[FONT=&quot]Chory pies w schronisku Zbudzony własnym krzykiem, Wyrwany przez cierpienie ze snu Przerażony pies szuka dnia Pośród ciemności bólu. Skuty łańcuchami cierpienia, Bezradnie próbuje je zerwać. Znikąd nie otrzyma pomocy, Opiekuńcza dłoń nie ukoi bólu. Kiedyś był tym najukochańszym, Najmądrzejszym, A dziś Umiera w samotności W ciasnym, brudnym boksie, Tak bardzo opuszczony, Tak bardzo samotny. Chciał być kochany, Mieć swój dom, swojego pana, Tak bardzo pragnął miłości, Tak wiele miał do ofiarowania. Tylu ludzi mijało jego boks Nie zechciał go nikt. Jego serce bezdomne, Odległe I nikomu nie potrzebne Właśnie przestało bić." [/FONT]
  17. Bakier, pies z łódzkiego schroniska, który przegrał w walce z choroba i pobiegł na zielone łąki. Dołączył do naszych psinek. Bądź tam szczęśliwy pieseczku
  18. Żabko,w nocy dołączył do ciebie Bakier. Przegrał w walce z chorobą. Biegajcie razem szczęśliwe po zielonych łąkach TM
  19. A miałam taką nadzieję, wierzyłam, że się uda. Nie udało się. Psinko biegnij w objęcia mojej Psoni. Biegajcie po soczystych łąkach za TM. "[B][FONT=&quot]Chory pies w schronisku Zbudzony własnym krzykiem, Wyrwany przez cierpienie ze snu Przerażony pies szuka dnia Pośród ciemności bólu. Skuty łańcuchami cierpienia, Bezradnie próbuje je zerwać. Znikąd nie otrzyma pomocy, Opiekuńcza dłoń nie ukoi bólu. Kiedyś był tym najukochańszym, Najmądrzejszym, A dziś Umiera w samotności W ciasnym, brudnym boksie, Tak bardzo opuszczony, Tak bardzo samotny. Chciał być kochany, Mieć swój dom, swojego pana, Tak bardzo pragnął miłości, Tak wiele miał do ofiarowania. Tylu ludzi mijało jego boks Nie zechciał go nikt. Jego serce bezdomne, Odległe I nikomu nie potrzebne Właśnie przestało bić." [IMG]http://blogol.hu/pikz/kisherceg/candle.gif[/IMG][/FONT][/B]
  20. Trudno, żebyś w takim natłoku obowiązków miała masę czasu. Cieszę sie ogromnie, że Dżekus mniej siusia. Trzymam kciuki, za to, żeby wszystko sie unormowało. Widać, że Melunia opiekuje sie nim troskliwie. Oby tak dalej. Meluś tak trzymaj! [
  21. 9 obchodziłaś swoje urodziny, a ja walczyłam z zalanym budynkiem, strażakami, a od poniedziałku walczę z władzami. Przyznaje, że przegapiłam tą uroczystość. Myślę, że hucznie obchodziliście twoje urodzinki ,i że imprezka była przednia. Saruś , cioteczka ci życzy, abyś tam była zawsze radosna i szczęśliwa. Nie zapominajcie jednak o nas i przychodźcie nasze aniołeczki do swoich ziemskich domków. Tak dobrze jest zobaczyć was choćby w naszych snach!!
  22. Psotus Zaopiekuj się Żabunią z łódzkiego schronu. Była chora i została uśpiona. Dlaczego słoneczko moje nie potrafię sobie z tym wszystkim poradzic. Zasypiając myślę ile psich i kocich istnień niechcianych, porzuconych, niekochanych, zapomnianych opuści ziemię. Dlaczego człowiek najpierw udomowił psa, a teraz nie potrafi okazać mu serca i traktuje go przedmiotowo? Ile tych istot jeszcze cierpi i cierpieć będzie zanim człowiek- niby istota rozumna zmieni do nich swój stosunek? Znów mam dołek Jak dobrze, że mogę tu ci sie wyżalić i wypłakać w to cudowne futerko. Kocham cę mocno jak zawsze
×
×
  • Create New...