Nic z tego! Poryczałam się,ale ze wzruszenia. Bardzo, bardzo ci dziękuje za tą miłą niespodziankę.
Pamiętam dzień , w którym zrobiliśmy jej to zdjęcie. Przypomniał mi sie koszyczek, z którym rozprawiła się w jedną noc, żeby nie wyganiać jej z łóżka.
Moja najsłodsza kruszynka. Strasznie za nią tęsknie. Podobnie jak wy za swoimi słoneczkami.Tylko to nam pozostało. Tęsknota i wspomnienia. A tak bardzo chciałoby się ich dotknąć , przytulić, cmoknąć w pycholka.