-
Posts
28486 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by szajbus
-
My nie jeździliśmy na wakacje. Moze komuś wydać sie to dziwne, ale ze względu na Psonie. Z nikim by nie został ten mój cycek, a ponadto nie mielibyśmy odwagi jej w ogóle zostawić. Była za bardzo do nas przywiązana. Bidunia nie mogła podróżować, bo miała klaustrofobie. Jeśli chodzi o upały to Psonia ich nie lubiła ( Balbinka też) Myslę, że Puni te wyprawy sprawiały radość. Gdyby ich nie chciała kontynuować dała by ci znak. Puniu
-
Rastuniu, pamiętam
-
Ernusia za TM... Zabrala ze soba moje serce(*)(*)(*)
szajbus replied to Iri's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie zapomniała o tobie, możesz być spokojna. Nie czakaj na sen, on sam przyjdzie Ernusiu, pamiętam -
Mój kochany Harley a teraz i Ozzy :(
szajbus replied to Alicja's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
I bardzo dobrze, ich miejsce jest tutaj. Razem z nami. Tylko to nam pozostało Harleyku, pamiętam -
Sarus pognaj moja Psonię, bo dawno mnie nie odwiedzała
-
Gabi, Whisky pamiętam o was malutkie słoneczka.
-
Dla każdego z nas to nie był tylko pies, Przede wszystkim to był członek rodziny, przyjaciel, powiernik. Nikt tego nie rozumie, kto nie jest psiarzem. Niech pukają sie w czoło, ich strata, że nie są zdolni do takich uczuć jak my! Mozemy im współczuc , nic wiecej! Aresku
-
Morus - nie było mnie przy Tobie
szajbus replied to szarotka11's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Szarotko i będzie bolało. Tylko z czasem uczymy sie żyć z tym bólem i wydaje nam sie, że jest lżejszy. Do dziś czasami łapie mnie chandra i wylewam potoki łez. Staram sie tego nie robić, ale tęsknota bierze górę! Morusku -
Atosku, śnij sie pańci coraz częściej i pogoń moja Psocie, bo znów się rozleniwiła
-
Paulinko, bądź cierpliwa. Chrapcia odwiedzi cię w niejednym śnie.
-
Szarotko, moja pomoc ma się nijak do wolontariuszek, które na co dzień patrzą na te psie cierpienia. Czym jest wobec ich działań wspomaganie finansowe, ogłaszanie na allegro, rozsyłanie ulotek, podbijaniem na dogo itp.? Niczym! Jednak ze względu na paraliż mamy nic innego nie mogę robić, choć bardzo bym chciała. Jestem w stałym kontakcie z wolontariuszkami i staramy sie tym psinom pomóc najlepiej jak można. Serce pęka, że czasami sie nie zdąży, że nie można nic zrobić. Każde odejście zwierzęcia boli, bo cierpi z winy człowieka. A z tym pogodzić się nie mogłam od dziecka. Nie mogę jechać do schronu, ale w pobliżu mam bezdomne psioczki i koty, którym pomagam z sąsiadami. Na szczęście udało sie ich włączyć w tą pomoc. Nie użalamy sie nad nimi, tylko staramy się zapewnić mimo bezdomności jak najlepsze warunki. Wielu z nich znalazło domy, jednak na stałe mamy tzw 4 łajzy, które uciekają z każdego miejsca i wracają do nas na ulicę. Nie pozostaje nic innego tylko ich karmić, poić, szczepić czy zabezpieczać schronienie na zimę. He, Psonia łaziła ze mną je karmić i z balkonu pilnowała porządku, a jak coś jej nie pasowało, to się z nimi kłóciła i był jazgot na całą ulicę. Wesoło było. Kocham cię Psoniu- bardzo mocno i proszę zrób coś, żeby Balbinka tak sie nie bała burzy. Dla was zooaniołeczki
-
Stella i 2 szczeniaki w super domu w Wieliczce,Bakier odszedł[']
szajbus replied to ewatonieja's topic in Już w nowym domu
Nadchodzi wielki dzień dla niuni, koniec jej cierpień! -
Mela-moja miłość i Dżekuś skarb najdroższy
szajbus replied to Monia70's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Meluniu, twoja opieka potrzebna jest Moni i Dżekusiowi jak nigdy dotąd. Tak trzymaj! -
Smutna historia. Doskonale wiem co czujesz, co przeżywasz. To boli, bardzo boli. Każdy z nas tu, na tym wątku przechodził lub przechodzi przez ten koszmar. Trudno pogodzić sie z odejściem przyjaciela, członka rodziny.Tym bardziej trudno, gdy odchodzi niespodziewanie. Byłaś pewna, że ona z tego wyjdzie. Los chciał inaczej. Twoje poczucie winy jest w tym wypadku nieuzasadnione. Kiedy zachorowała nie pozostawiłaś jej samej sobie ale leczyłaś. Nie miałaś wpływu na postawienie właściwej diagnozy przez lekarzy. Podobnie jak ja! Nic nie jest w stanie cię pocieszyć po stracie Chrapki. Jedno jest pewne żyje nadal i żyć będzie w twym sercu i twej pamięci, a teraz biega zdrowa i szczęśliwa po kwiecistych łąkach TM. Poznała tam wielu nowych przyjaciół i czasami zerka w twoją stronę. Chrapciu, bądź szczęśliwa w tej wieczystej krainie
-
Łódź. Dwie przyjaciółki RALI i RATA, od 4 lat w schronie. MAJĄ DOMY!
szajbus replied to Kar0la's topic in Już w nowym domu
Słowo daje, takie ślicznotki i się marnują w schronisku! Czy tak trudno je pokochać? -
Ta śliczna kruszyneczka czeka na ciebie. Na kochający domek, mięciutki kocyk i pełną miseczkę. Pokochaj to urocze stworzonko. Fiszka czeka na ciebie!
-
Łódź-Willa juz nie smutna,nareszcie szczesliwa w nowym domku!
szajbus replied to Niewiasta_21's topic in Już w nowym domu
Ta śliczna, rozumna sunia pragnie być kochana. Czy to tak wiele? Podaruj jej dom! -
Bardzo chudy Chuderlak...pies pająk, JUŻ W NOWYM DOMKU!!!:))))
szajbus replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
Jeszcze nie wylegujesz sie na mięciutkim kocyku? A sio, do domu!