Psoniu
Tak szybko zawitała jesień. Dzis co prawda piękna pogoda, Monia wybrała sie na wycieczkę rowerową, Jola pewnie na działce, a ja ledwie połykam. Ból gardła zaczyna być dokuczliwy, nogi jak z waty, cala rodzinka pokasłuje.I pomyśleć, że jeszcze wczoraj byłam zdrowa.
Kolejna niedziela bez ciebie. Tak dużo było tych niedziel i żadne mnie nie cieszyła. Jakos nie mogę sie przełamać, ale sie staram, naprawdę.
Słoneczko moje, coraz częsciej moja rodzinka porównuje psoty i pomysły Zuzki do twoich i ja tez mam takie dziwne wrażenie, że zachowaniem bardzo cię przypomina.
Skąd ten sowizdrzał czerpie pomysły??? Maczasz w tym swoje łapki? Przyznaj się!
Bardzo za tobą tęsknie kwiatuszku i kocham cię niezmiennie mocno. Przyśnij mi się - proszę.
światełko dla ciebie i wszystkich za TM