Ja zastanawiam sie dlaczego sunie, które się ze sobą zaprzyjaźniły zostały rozdzielone i co Rata robi tam z wielkimi psami? To wydaje mi się podejrzane!
O co im tak naprawdę chodzi? żeby sunia została zagryziona i będzie wynik -1 ( ilośc psów w schronie uległa zmniejszeniu) )
Jestem przerażona ta cała sytuacją i nie rozumiem takiego postępowania. Może jestem w błędzie , ale tak to widzę.
Czemu to miało służyć??????????????
Tak naprawdę to nie wiem co mam pisać. Nadal jestem wściekłą na ta cała sytuację. Nie mogę zrozumieć tego, że odmówiono psinie konsultacji u specjalisty ( na dodatek na koszt przyszłego właściciela). Nie mieści mi sie to w głowie.
Dziwi mnie także to, co napisała Natalia,że pan doktor jakby dostał błogosławieństwo od schroniskowego weta.
Nie będę ukrywać moich emocji. Jestem po prostu wściekła.
Nie znam tego pana i mam nadzieje że nigdy go nie poznam.
Ciesze się, ze Szarik juz w nowym domku. Wiem cioteczko, że kto jak kto, ale ty już będziesz miała oko na psinę pana sołtysa.
Zbyniu mam nadzieję, że buda ci się podoba, a teraz biegniemy na spacerek przypomnieć sie wszystkim/