Alpino, tak mi przykro, wiem co przezywasz i jak ci ciężko.
Niech cie pocieszy fakt, ze teraz biega szczęśliwy po wieczystych łąkach, grzeje sie w promyczkach niezachodzącego słoneczka i bawi sie z naszymi skarbami.
Jesteśmy z tobą w tych trudnych chwilach.
Bary, pieseczku niech te światełka zaprowadza cię do snu Alpiny