Jump to content
Dogomania

szajbus

Members
  • Posts

    28445
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by szajbus

  1. Do złapania i przytrzymania jej potrzebny byłby facet, wypadałoby zabrac na miejsce weta, ale który się zgodzi?
  2. Amirko pokazuj się światu Mala ma obserwatora. Niech tylko sie ten ktos odezwie
  3. Hahahahaha Dziękuję Celinko z całego serca. Teraz dopiero mam dobry humorek
  4. [B]A ja stwierdzam, że ktoś tu dybie na moje życie. [/B] Właśnie przed chwila bym sie utopiła i to przez tego jaśnie pana [URL]http://images24.fotosik.pl/139/0a10b0903a738c07med.jpg[/URL] Po całym dniu robie sobie wreszcie haaaarbatkę, odpalam kompa i oglądam fotki chlast byłoby po mnie. Pękam ze śmiechu, ale że tak zachłysnęłam, ze i mało nie utopiłam to fakt niezaprzeczalny!!!!
  5. Boże, Natalko, aż mi ciarki przeszły. Czy ona przeżyje? To Fiwer ja tak załatwił? Biedna sunia.
  6. A ja moje kochane się wycwaniłam jak diabli. Gotuje moim pannicom, ale nie kto inny jak Balbisia nauczyła mnie cwaniactwa. Ugotowałam kurczaczka, warzywka ryz i podałam damulce a cwaniara wybrała mięcho i resztę zostawiła i tak było kilka razy. No i macocha se siedziała u dumała jak przekonać jaśnie Balbinke do żarełka i wymyśliła. Wstawiam kurczaczka i niech sie tam gotuje, a w tym czasie obieram warzywka i..... ścieram na tarce. Jak kurczaczek jest miękki to obieram ze skóry, drobniutko kroję, potem zabierałam się za ryż a na końcu dodawałam warzywa , które sa gotowane króciutko. Potem to już bajka . Do ryżu dodałam kurczaczka, wszystko wymieszane i podane hrabiance. Najpierw próbowała coś tam wygrzebać, ale że sie nie dało to zjadła całość. Jednak teraz ryz odpada, bo Balbinka jakoś go przestała lubić, a jak pojawiła sie Zuza to zauważyliśmy, ze ona nie toleruje ryżu. I tak teraz ryż zastępuje kaszka kus-kus, albo kluseczkami, a kurczaka daję na zmianę z chuda wołowiną. Do tego witaminki do każdej miseczki i po troszku oleju z pestek winogron. Raz w tygodniu dostają gotowane żółtko bo nie cierpią surowego i po kawałku chudego twarogu. I przyrzekłam im, ze jak będą wybrzydzać to zastrajkuję.
  7. Ja się nie wymądrzam, ale badanie moczu wiele by powiedziało np. czy zagęszcza mocz, czy jest w nim białko, jaki osad moczu itp. W Łodzi ona mogła nie mieć objawów klinicznych nerek.
  8. cioteczko duże pragnienie i częstomocz występuje w cukrzycy jak najbardziej, ale nie tylko. Podobnie te objawy masz przy schorzeniach wątroby i nerek. Jednak przy cukrzycy musi być podwyższony poziom cukru we krwi czego nie ma Szyszka. Moja sunia zeszła na cukrzycę. Miała poziom cukru 516
  9. Słuchajcie może jest ktos kto miał psa chorego na nerki i cos poradzi. Ja wiem tylko tyle, ze w takich sytuacjach pies powinien mieć dostąp do wody , bo ona przez niego po prostu przelatuje i dlatego pies pijąc walczy z odwodnieniem organizmu. Jednak Szyszunia miała kroplówki nawadniające , wymioty ,ma powiększoną wątrobę i nie wiem co doradzić, Olenko czy ona miał robione badanie moczu?
  10. Cioteczko ona ma podwyższony poziom mocznika i kreatyniny i dlatego głownie lekarze zajmują się nerkami i bardzo dobrze.
  11. nie jestem wetem ale o ile mi wiadomo to: polituria to inaczej wielomocz, a polidypsja to zwiększone przyjmowanie płynów i wystepuje w wielu chorobach między innymi nerek
  12. Cukrzycy nie ma. Poziom cukru we krwi ma prawidłowy. Przy chorobach nerek występuje zwiększone pragnienie
  13. Szyszka nie rób nam takich numerów. Weź się w garść dziewczynko! Olenko trzymamy za was dwie mocno kciuki. Ja mam nadzieję, ze ona z tego wyjdzie, pomimo, ze to tak źle wygląda.
  14. Ciotka ty lepiej się przypatrz jak ona go namiętnie trzyma za szyję,.Mówie ci, to są amorki hihihi
  15. No cóż, moje obie pannice nie przepadają za sucha karma , wola jak im gotuję. Jak lubi gotowane , to niech je, najważniejsze, że apetyt mu dopisuje, a z każdym posiłkiem sie wzmacnia. Niczego bardziej mu nie potrzeba jak właśnie wzmocnienia do pokonania choroby. On jest niedożywiony, chudy jak patyczek, a tym samym osłabiony. Jak je to znaczy, że ma mu sie na życie, jak mawiał kiedyś jeden z moich znajomych starych wetów (śp).
  16. Czekuniu, śliczny wierszyk. Tak , masz rację cząstka nas jest razem z nimi.
  17. Hihihi to raczej zaloty a nie zjadanie. Biedna Majka hihihi
  18. [COLOR=Red][B]UWAGA:[/B][/COLOR] [B]Państwo, które było chętne na adopcje BERNARDYNA (przebywającego na ul. Kosodrzewiny)ma w domu dwójke niepełnosprawnych dzieci w wieku 12 i 7 lat. Jedno z dzieci jest pod respiratorem. Mieli kiedyś psa , ale odszedł za TM i była straszna rozpacz dzieci. Państwo sa gotowi zaadoptować dużego, trzymającego się domu psa, który byłby łagodny dla dzieci. Takiego żeby można było przy nim zostawić leżące dziecko i ono mogłoby go swobodnie głaskać czy przytulać. Ze względu na to, ze dzieci przywiązują sie do psów pies powinien być w miarę młody i zdrowy. Poprzednią stratę psa dzieci bardzo mocno przeżyły. [/B]
×
×
  • Create New...