W pierwszym rzędzie to szukałabym właścicieli poprzez ogłoszenia, bo nie jest wykluczone, że psina sie zgubiła, wypaćkała w błocie itd...
Załóżmy - nie mógł trafić do domu, był psem kanapowym więc miał problemy z poszukiwaniem pożywienia i nastąpił szybki spadek wagi.
Miał na sobie nowa obroże przeciwpchelną, a więc musiał mieć swojego człowieka.
Od kiedy on przebywa w schronisku? Czy minął już okres kwarantanny i co weci mówią na te jego guzki. Jak oceniają jego stan zdrowia?