-
Posts
28422 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by szajbus
-
Maleńki Dyzio jest już szczęśliwy przekroczył TM
szajbus replied to ciapuś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
-
KRUSZYNKA dziś odeszła...:-( [*][*][*]
szajbus replied to AśkaK's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
-
Kolejna psia tragedia. TARA za TM ...
szajbus replied to ciapuś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
-
Wegunia-zyla cichutko i cichutko odeszla
szajbus replied to Tigraa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
-
Suzik i Dianka - splonely zywcem - bestialstwo ! ! !
szajbus replied to zuziaM's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
-
Nasza koleżanka zuzka odeszła....(*) (*) (*)
szajbus replied to rita60's topic in Dogomaniacy, którzy odeszli....
-
Łódź- Baranek miał cudowny dom. Już za TM
szajbus replied to szajbus's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
-
-
Bolą i to bardzo bez względu na to ile minęło lat. Takie dni zawsze wywołują u mnie łzy i przypominają mement odejścia - ten, który chciałoby się wymazać z pamięci i zostawić w niej tylko to co dobre, co wywołuje uśmiech na twarzy. Niestety tak nie jest. Myślę, a nawet jestem tego pewna, że opiekują się Gajunią, tak jak moje opiekują się Zuzią. Pewnie robią co w ich mocy, żeby było dla niej jak najlepiej i jak najbezpieczniej.
-
Dziś mieliśmy trochę roboty. Postanowiliśmy zrobić Zuzi trap do wchodzenia na łóżko i schodzenia. Dziewczyna szybko pojęła o co chodzi. W ubiegłym tygodniu podczas wskakiwania na łóżko chyba jej się zakręciło w główce i straciła równowagę. Nie spadła, bo Janusz ją złapał. Uraz jednak pozostał i jak chciała na nie wejść, dawała znać, żeby ją na nie wnieść. Stąd wziął się pomysł na budowę trapu. Teraz nie musi wskakiwać. Jest noc godzina 2:00, a my z Szymonem nie śpimy. Gęby nam się cieszą jak nigdy dotąd. Zuzia po wieczornym spacerze poszła spać. Myśleliśmy, że już ogarnął ją sen nocny. Tymczasem obudziła się 1,5 godziny temu i rozrabia. Tak bardzo nam tego brakowało.
-
Faktycznie sporo. Nie dziwi mnie, że nie lubi wizyt u wetów. Gajunia co rusz ma badania kontrolne i pewnie coraz większą niechęć do tych co ciągle kłują i macają.
-
A to łasuch mały :). Dużo musi stracić na wadze? U psa to nie takie proste. Powiem Ci, że się z deka wkurzyłam. Naciągają Was na koszty wiedząc, że sunia za duzo waży, bo tego raczej się nie da zatuszować. Obawiam się, że zanim ją odchudzicie wyniki będą nieaktualne i wszystko trzeba będzie zaczynać od nowa. Pal licho koszty, ale malucha szkoda. Kolejny stres dla Was, bo to nic innego jak odwlekanie w czasie tego co nieuniknione. Jednym słowem znowu nerwówka i obgryzanie paznokci.
-
Radku jak będzie coś wiadomo daj znać. Kciuki zaciśnięte.
-
Zuzia od poniedziałku ma jeden zastrzyk dziennie. Je ładnie, ale już nie tak jak na początku. Chyba nadrobiła straty i spowolniła. Ale nie mamy co narzekać, bo zjada i tak większe porcje niż kiedykolwiek. Psoniu, Balbisiu nadal zaciskajcie swoje łapinki za nią, za Gajunię, która ma we wtorek ważne badania i za nas wszystkich. Dla psa sąsiadów, który pobiegł na tęczowe łąki w nocy z środy na czwartek. Opiekujcie się nim i oprowadźcie po najpiękniejszych zakątkach. Wyglądał jak bliźniak Zuzi. Żył 14 lat. Pokonał go rak.
-
We wtorek Gajunia ma badania. Trzymam kciuki z całych sił, aczkolwiek wiem jaką macie w domu nerwówkę w związku z oczekiwaniem i na badania i na samą operację. Jestem w Wami .
-
Dziękuję Radku.
-
UFFFFFFFFFFFFFFFFFFFF! Czyli podwójne kciuki trzymam 19 października za pomyślne USG
-
Coraz lepsza kondycja i świetny apetyt. Nigdy nie jadła tak jak teraz i to nas cieszy. Z jednej strony mamy nadzieję, ze przytyje, z drugiej wali takie kupska jak stodoły, więc dobra przemiana materii raczej na to nie pozwoli. Mówmy sobie szczerze, ze idealnie nie jest i chyba już nie będzie, ale cieszmy się z tego co mamy, że z nami jest. Ma zmniejszoną ilość zastrzyków, więc mniej bólu i strachu przed kolejnym kłuciem.
-
Przyznam, że i mnie nosi.