Ona tez taka była. Gdy czytałam książkę to wpychała łepek pod pachę , przytulała się do mnie i tak długo leżała aż nie skończyłam. Na tym zdjęciu pisałam list, a ona patrzyła.
Ona była zawsze tam , gdzie byłam ja. Chodziła za mną krok w krok, sprzątała ze mną, prała, czytała, gotowała. Wszystko robiłyśmy razem. Nadreptała sie za mna , nadreptała tymi swoimi łapinkami.
Matko, jak mi jej brakuje :placz::placz:
Psoniu, tak bardzo tesknię