Ale ma superaśnego kucyka.
Wiem, ze jest cały zarośnięty, ale i tak jest śliczny.
Bidulek z zimnego boksu poszedł na salony i nie wie co się dzieje. Mam nadzieje, ze szybko zrozumie, że ma już swój własny, kochany domek. z którego go nikt nie wywali.