Jump to content
Dogomania

szajbus

Members
  • Posts

    28430
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by szajbus

  1. Długi jak dlugi, ale brzuchol ma pokaźnych rozmiarów. Obrosło sie panu Baranowi w tłuszczyk.
  2. Z tego co mi wiadomo to łódzkie schronisko przyjmuje psy z miasta Łodzi, poza miastem , niektóre gminy maja podpisana umowę z Siemińskimi na Kosodrzewiny telefon do Hotelu: (42) 671 34 49, 501 066 519 kontakt mailowy: [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] adres: Łódź, ul. Kosodrzewiny 56 [URL="http://www.przytulisko.info/"]www.przytulisko.info[/URL]
  3. Cioteczko, nie denerwuj sie. Twoja wpłata była i jest zaznaczona. Wczoraj uzupełniałam pierwszą stronę i wraz z twoja wpłatą było 620 zł. Od wczorajszego dnia stan konta Stefana nie uległ zmianie. Jedynie nie zaznaczyłam cie kolorem niebieskim , za co przepraszam . Już poprawiłam. Przy okazji pytanie do[COLOR=Black] jasioslowianka. Pisałaś na wątku, ze wpłaciłaś na Stefana. Napisz jaki wpisałaś nick przy przelewie. Ja mam na pierwszej stronie jeden niezidentyfikowany J ASIO. Jeśli to twój to napisz, bo tez nie jesteś zaznaczona na niebiesko. [/COLOR]
  4. W łodzi jest cmentarz dla zwierzat na ul. Malowniczej 84
  5. Yashica, nie cofniesz czasu choć bardzo byś chciała. Ona odeszła, jest teraz szczęśliwa za TM. Już nic jej nie boli, nie telepie jej, odzyskała młodość i dawny wigor. Teraz opiekuje się tobą z góry. Czujesz jej zapach, jej oddech, jej drapanie pazurków. Skąd my to wszytko znamy? Moja Psonia odeszła od nas w swoje 10 urodziny i nic nie zapowiadało tragedii. Miała banalne zapalenie gardziołka. Nie została uśpiona, odeszła sama w klinice, nie pomogła reanimacja, nie usłyszała mojego krzyku, że ma wracać. Ty Figę traktowałaś jak siostrę, ja Psonie jak córeczkę. Tez została skremowana i pewnie jej prochy dano rozwiał wiatr. Prochy tak, ale moja miłość do niej jest wciąż tak samo żywa. Yashica, bez względu na to, czy ktoś pomógł swojemu psiakowi przejść na drugą stronę czy też nie, rozpacz jest taka sama. Zadajemy sobie masę pytań, na które najczęściej nie znajdujemy odpowiedzi. Dręczą nas wyrzuty sumienia, zadajemy sobie pytania: czy dobrze leczyliśmy naszego pupila, czy zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy, czy mogliśmy zrobić coś więcej, czy podjęta decyzja była słuszna, itd. Tych pytań jest nieskończenie wiele. Targa nami rozpacz i ból ,czujemy ogromną pustkę, pustkę, która boli. Powiem ci więcej, choć jestem dużo od ciebie starsza to idąc ulicą zazdrościłam innym ludziom . Tak, zazdrościłam jak dziecko wszystkim tym, którzy prowadzali swoje psiaki na smyczy. Zadawałam sobie pytanie " dlaczego właśnie Psonia?" Dom wydawał sie taki pusty i zimny, łzy same spływały po policzkach. Nie miał kto sprzątnąć jej miseczek, zabawek, a każdy znaleziony włosek Psoni wywoływał u mnie szloch. Nie chciałam włoska, chciałam tulić moje słonko, chciałam ją dotykać, zobaczyć, poczuć. Nic nie było w stanie mnie rozśmieszyć, nosiłam w sercu żałobę. Po 2 tygodniach zaczełam szperac z pomoca syna w necie i umieszczać ją na znalezionych stronach TM. W końcu trafiłam na dogomanię, założyłam jej wątek. Wiele dogomaniaków rozumiało moją rozpacz, dało mi wsparcie. Było troszkę lżej. Tu nikt nie pukał się w głowę, gdy powiedziałam, że strata psa bardzo boli, nikt mnie nie wyśmiał, nie szydził ze mnie, każdy kto stracił psa wiedział co czuję. Oni przechodzili to samo. W końcu zaczęłam pisać do Psoni. Z jej wątku zrobiło się coś w rodzaju pamietnika. Tu jej się wypłakuje , tu jej opowiadam co się wydarzyło w moim zyciu, tu ja wspominam. Co mam ci powiedzieć? Mam ci powiedzieć, czas leczy rany? Nie, on ich nie leczy, on nas przyzwyczaja do bólu. mam ci powiedziec, ze z czasem ból minie? Nie, on bedzie mniej palący, ale będzie. Twoja Figa nauczyła cie tej wielkiej bezgranicznej, czystej, bezwarunkowej miłości. To jest wielka spuścizna po tym niewielkim 4 nożnym stworzonku. Nikt nie kocha tak mocno jak pies, nikt nie jest człowiekowi tak oddany jak pies. Nikt nie wie lepiej tego od nas jak my psiarze. Powiem ci co mi przyniosło ulgę. Po 2 miesiącach zaadoptowaliśmy sunie ze schroniska. Życie znow zaczynalo nabierac sensu, znów były spacerki, szczekanie w domu, tuptanie po podlodze. Z kazdym dniej kochałam to małe stworzenie coraz bardziej. W końcu po 2 latach zaadoptowaliśmy kolejną bidę. A co z Psonia? Psonia jest nadal. Ona żyje w mym sercu i mej pamięci i nie ma takiej siły na świecie, żeby to zmieniła. Kocham moje sunie i kocham Psonie. Każda z tych miłości jest inna, ale zarazem równie silna i wyjątkowa. Teraz pewnie myślisz, że nie pokochasz żadnego innego psa. Nic bardziej mylnego. Życze ci kochana ukojenia w bólu, spokoju i szczęscia. Narzeczonego po prostu olej. Skoro tak postąpił to znaczy, że nie dorósł jeszcze do prawdziwej miłości. Niech jedzie sie dorabiać. Kiedyś zatęskni za tym co stracił. Życie na obczyźnie nie jest wcale usłane różami. Jesteś młodą, wrażliwą, uczuciową osobą i spotkasz w swoim życiu kogoś, kto cie pokocha całym sercem, Kogoś dla kogo będzie ważne twoje bogate wnętrze, a nie worek pełen kasy. Pieniądze w życiu są ważne, ale nie najważniejsze. Jeszcze powiem ci jedno. Twoja Figa będzie sie teraz opiekowała tobą jako psi aniołeczek. Możesz wierzyć, bądź nie, ale w tym jest jakaś magia. Trzymaj się kochana cieplutko. Jestem z tobą. Świeczuszka dla Figi Figuniu, bądź szczęśliwa za TM i opiekuj się swoja pańcią psi aniołeczku
  6. Tym razem musi mu się udać! Znajdzie ten prawdziwy, kochający domek
  7. Ludziu, Rudi czeka na ciebie, więc się nie ociągaj!
  8. Szaman , pies w potrzebie prosi o wsparcie
  9. Najwyższy czas , żebyś poszła sunia do domku!
  10. Harnasiatko prosi o kochający domek. To naprawdę mądry, psiak, tylko brakuje mu tego jedynego człowieka
  11. Czemu te ładniusie psiaki nie mają szczęścia do domów? Kogelku czaruj ludzi swym spojrzeniem ile wlezie!
  12. Dla mnie to ważne, bo edycja ponad 50 ogłoszeń jest naprawdę czasochłonna
  13. Na jutro zapowiadają słoneczny dzień- bez opadów, ale będzie bardzo ciepło. Wiec nie wiem jak wyrobisz kondycyjnie? Ja bym wysiadła :eviltong:
  14. To zaciskamy kciuki z całej siły
  15. A bo to malo ich przewinęło się przez schron? Za każdym razem, gdy widział ludzi odwiedzających schronisko tańczył swój taniec radości, robił wszystko, żeby zwrócić na siebie uwagę, łącznie z pokazywaniem brzucholka. Oni zachwycali się nim i odchodzili.
  16. Matko, jaki biduleczek, a ta obroża i kółko od łańcucha :placz::placz: Pomogłabym ci maluszku, ale u mnie z kasą gorzej niż źle :-(
  17. Pokazuj się psinko na samym szczycie
  18. Wskakuj pannico na sama górę!
  19. Lord, prosi o wsparcie na leczenie. Dosyć już wycierpiał w swym życiu,
  20. Gorące podziękowania dla darczyńcy Kajtusia. Życzę ci maluszku, żebyś jak najszybciej znalazł ten jedyny, upragniony domek.
  21. Nie, konto jest takie samo. Dziękuję madcat1981
  22. Podmieniłam mu fotencje na allegro, reszte podmienie jak bede wiedziała na kogo podać kontakt w sprawie adopcji, żeby nie edytować każdego ogłoszenia 2 razy.
×
×
  • Create New...