Jump to content
Dogomania

szajbus

Members
  • Posts

    28427
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by szajbus

  1. Czyli wygląda na to, że jest możliwość wspomagania psa w DS przez dogomaniaków
  2. Ufff! Czyli w domu psinka zachowuje się już swobodniej. Żeby się jeszcze nauczyła załatwiać na dworze. Ja myślę, że ona panicznie boi się wyjścia na dwór, bo myśli, ze znów zostanie porzucona na tym zimnie i czekac ja bedzie głodówka, brak ciepłego miejsca do spania, dotyku przyjaznej dłoni. Zabiłabym tego drania co tak zwichrował jej psychike. W imieniu Pestki proszę o wsparcie. Jest naprawdę bardzo wychudzona i trzeba ją dobrze odkarmić. Na zdjęciach nie widac tych wystających gnatów. Przed sunią szczepienia i sterylka. Każdy, nawet najmniejszy grosik się przyda.
  3. Jamor czy możesz napisać jak zachowuje się Baranek? Jak reaguje na inne psiaki , na koty, jaki jest w stosunku do człowieka itd.? Wiemy, ze sika w boksie, ale chciałybyśmy dowiedzieć się o nim jak najwięcej. W schronisku mógł sie inaczej zachowywać i u ciebie inaczej.
  4. Wskakuj maleńka na szczyt kolejki
  5. Z tego co piszesz to termin jest super. Po zabiegu bestia nie myłaby sama i dochodziłby do siebie pod twoim bacznym wzokiem. Jeśli o mnie chodzi to bym odjaczyła.
  6. Pestke ogłosiłam, dziś dokończę ogłoszenia. Wiem, ze jest przerażona. Ale widać było, ze ona stara się zaufać człowiekowi. Jeden Pan Bóg wie ile naprawdę koczowała na tym cmentarzu. Bardzo podobnie zachowywała sie moja Balbinka . Behawiorysta stwierdził, ze ma syndrom psa katowanego. Potrzeba było sporo czasu, żeby znów zaufała człowiekowi. Malutkimi kroczkami parlismy do przodu i sie udało. Dzis to pannica z charakterem, choć niektórych lęków nie udało nam sie wyeliminować. Byc może źle była traktowana w domu, a w koncu sie jej pozbyto na dobre. Nie bardzo chce mi się wierzyć, ze była krzywdzona na cmentarzu, bo zaczepiała ludzi, zbliżała się , dawała sie głaskać. Gdyby tak było to raczej by unikała widoku człowieka i szybciej by zdziczała niż pozwoliła sie komuś do siebie zbliżyć. Z tego co zauważyłam ona lubi kontakt z człowiekiem, ogonek wprawia w ruch, lubi jak sie do niej mówi, cieszy się. Jednak to wszystko jest poprzedzone płaszczeniem, wiciem, chodzeniem na ugiętych nóziach w pozycji poddańczej.. Nam tez się posikała. Pierwszy raz osikała mnie jak wyprowadzałam ją z domu. Bidulka zaparła sie i nie chciała wyjść. Tak jakby prosiła " zostaw mnie" Serce mi pękało jak ja wyprowadzałam z domu, w koncu wziełam ja na ręce i wtedy się posiusiała. Drogę do Łodzi spędziła w samochodzie spokojnie. Wtuliła główkę w moje kolana i tak dojechałyśmy. Gdy przenosiłam ją z siostry samochodu do samochodu Natalki znów się przeraziła i znów się posiusiała. Iwonko, wiem, że masz z nią kłopot, wiem, że taka sunia wymaga szczególnej troski, ale uwierzcie mi, naprawdę nie miałam jej gdzie umieścić, a zostawić tą wypłoszona chudzinkę na pastwę losu nie mogłam. Szybciej by mi serce pękło. Błagam , pomóżcie ratować to malutkie, biedne suczydło.
  7. I podnoszę malutką chudzinke
  8. Pamiętam psinko
  9. Pamiętam psinko
  10. Atosku, masy wspaniałą pancię Pamiętam psinko
  11. To prawda. Ja tegorocznych sobie w ogóle nie wyobrażam. Pamiętam psinko
  12. Pamiętam psinko
  13. Pamiętam psinko
  14. Jest i czeka. Skarbeńki malutkie
  15. własnie dostałam od Helgi i juz go wklejam do pierwszego postu
  16. Nie wiemy czy ktoś ja wyrzucił czy przyszła na cmentarz za jakimś pogrzebem i koczował przy grobie swojego właściciela lub właścicielki. Jedno jest pewne. tam by nien przezyła. Noce sa zimne, ona krótkowłosa, nie potrafi zdobywać jedzenia.
  17. Raczej nie. Jolu dziekuję za pomoc. Jak widzisz ciagle mi się cos trafia. Mój Janusz mi mówi, ze chyba mnie zamknie w domu. Mała była krótko u mnie. Moje żmije chciały ja zeżreć. Nienawidzą psów a same sa psami. Zuzka zdemolowała mi pokój , bo nie mogła się dostać do przedpokoju gdzie umieściłam sunię.
  18. Raczej tak. Jeszcze się zorientuje czy ktoś mógłby jechać ją odebrać, bo ja niestety nie mam samochodu.
×
×
  • Create New...