Jump to content
Dogomania

szajbus

Members
  • Posts

    28486
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by szajbus

  1. Do sterylki coś dorzucę. Najpierw jednak mała musi trochę dojśc do siebie, bo to naprawdę szkieletorek. Musi się wzmocnić. Konkretne papu dostaje dopiero od niedzieli . Nikt z nas nie wie ile czasu głodowała, ale na pewno dość długo. Papryka zorientuj się u waszego weta ile będzie kosztować sterylka, tak, żebyśmy miały czas na uzbieranie wymaganej kwoty. To czekamy do niedzieli.
  2. Pierwszy post uzupełniony. Ewatonieja (Natalka) wysłała juz e-maila ze zdjęciami i "życiorysem" Baranka do Niemiec. Czekamy na odpowiedź.
  3. No to sie bardzo cieszę, Naprawdę się ciesze. Jak patrze na termometr za oknem to uświadamiam sobie, ze suni już by nie było wśród nas. Bidulka leżałaby gdzieś zamarznięta między grobami . Dzięki Bogu dziś grzeje dupke u Iwonki, a na horyzoncie widać jej docelowy domek.
  4. Bary6, skoro wiesz, ze w schronisku są jakieś nieprawidłowości i potrafisz to udowodnić, to dlaczego nie zgłosisz tego do jednostki nadrzędnej, lub nie zgłosisz zawiadomienia do prokuratury?
  5. Papryka , sunia jest w trakcie nauki powrotu do cywilizacji. Czytałas o niej to co napisała Iwonka? Ona na poczatku bedzie kłopotliwa, boi się smyczy, będzie kłopot ze spacerkami itd. Czy dasz radę się nia zaopiekować? Co prawda malutka bardzo szybko sobie przypomina jak się żyje wśród ludzi, ale nie ulega wątpliwości, ze była bita i potrzebuje troszkę czasu.
  6. Dobra dziewczynka! Powiem szczerze. Mała moim zdaniem była w ostatniej chwili złapana. Jestem pewna, ze ta chudzina nie przeżyłaby tych zimnych nocy na cmentarzu. Przed chwila patrzyłam na progoze długoterminowa i wyglada na to, ze prawdziwe mrozy przed nami
  7. Ja mam, ale nic mi się nie otwiera. Wszystkie zapisane przez mnie linki ze starego dogo są nieaktualne. Też nie umiem nic tu znaleźć. Bardzo się gubię w tym wszystkim
  8. wskakuj Stefan na poczatek kolejki
  9. Czyli wygląda na to, że jest możliwość wspomagania psa w DS przez dogomaniaków
  10. Ufff! Czyli w domu psinka zachowuje się już swobodniej. Żeby się jeszcze nauczyła załatwiać na dworze. Ja myślę, że ona panicznie boi się wyjścia na dwór, bo myśli, ze znów zostanie porzucona na tym zimnie i czekac ja bedzie głodówka, brak ciepłego miejsca do spania, dotyku przyjaznej dłoni. Zabiłabym tego drania co tak zwichrował jej psychike. W imieniu Pestki proszę o wsparcie. Jest naprawdę bardzo wychudzona i trzeba ją dobrze odkarmić. Na zdjęciach nie widac tych wystających gnatów. Przed sunią szczepienia i sterylka. Każdy, nawet najmniejszy grosik się przyda.
  11. Jamor czy możesz napisać jak zachowuje się Baranek? Jak reaguje na inne psiaki , na koty, jaki jest w stosunku do człowieka itd.? Wiemy, ze sika w boksie, ale chciałybyśmy dowiedzieć się o nim jak najwięcej. W schronisku mógł sie inaczej zachowywać i u ciebie inaczej.
  12. Wskakuj maleńka na szczyt kolejki
  13. Z tego co piszesz to termin jest super. Po zabiegu bestia nie myłaby sama i dochodziłby do siebie pod twoim bacznym wzokiem. Jeśli o mnie chodzi to bym odjaczyła.
  14. Pestke ogłosiłam, dziś dokończę ogłoszenia. Wiem, ze jest przerażona. Ale widać było, ze ona stara się zaufać człowiekowi. Jeden Pan Bóg wie ile naprawdę koczowała na tym cmentarzu. Bardzo podobnie zachowywała sie moja Balbinka . Behawiorysta stwierdził, ze ma syndrom psa katowanego. Potrzeba było sporo czasu, żeby znów zaufała człowiekowi. Malutkimi kroczkami parlismy do przodu i sie udało. Dzis to pannica z charakterem, choć niektórych lęków nie udało nam sie wyeliminować. Byc może źle była traktowana w domu, a w koncu sie jej pozbyto na dobre. Nie bardzo chce mi się wierzyć, ze była krzywdzona na cmentarzu, bo zaczepiała ludzi, zbliżała się , dawała sie głaskać. Gdyby tak było to raczej by unikała widoku człowieka i szybciej by zdziczała niż pozwoliła sie komuś do siebie zbliżyć. Z tego co zauważyłam ona lubi kontakt z człowiekiem, ogonek wprawia w ruch, lubi jak sie do niej mówi, cieszy się. Jednak to wszystko jest poprzedzone płaszczeniem, wiciem, chodzeniem na ugiętych nóziach w pozycji poddańczej.. Nam tez się posikała. Pierwszy raz osikała mnie jak wyprowadzałam ją z domu. Bidulka zaparła sie i nie chciała wyjść. Tak jakby prosiła " zostaw mnie" Serce mi pękało jak ja wyprowadzałam z domu, w koncu wziełam ja na ręce i wtedy się posiusiała. Drogę do Łodzi spędziła w samochodzie spokojnie. Wtuliła główkę w moje kolana i tak dojechałyśmy. Gdy przenosiłam ją z siostry samochodu do samochodu Natalki znów się przeraziła i znów się posiusiała. Iwonko, wiem, że masz z nią kłopot, wiem, że taka sunia wymaga szczególnej troski, ale uwierzcie mi, naprawdę nie miałam jej gdzie umieścić, a zostawić tą wypłoszona chudzinkę na pastwę losu nie mogłam. Szybciej by mi serce pękło. Błagam , pomóżcie ratować to malutkie, biedne suczydło.
  15. I podnoszę malutką chudzinke
  16. Pamiętam psinko
  17. Pamiętam psinko
  18. Atosku, masy wspaniałą pancię Pamiętam psinko
  19. To prawda. Ja tegorocznych sobie w ogóle nie wyobrażam. Pamiętam psinko
×
×
  • Create New...