Jump to content
Dogomania

szajbus

Members
  • Posts

    28422
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by szajbus

  1. Radku przesyłam cieplutkie mysli. Czas biegnie szybko, ale tęskonta bez względu na wszytsko jest caly czas ta sama. Norasku biegaj sobie szczęsliwa z Saruśką i innymi psimi Aniołkami po tych zielonych łąkach. Wiedz, że na zawsze skradłaś czyjeś serducha. Byłaś, jesteś i zawsze będziesz tak samo kochana i nic tego nie zmieni.
  2. Tak Radku, w porządku. Nie bylo mnie z powodu rzeczy martwych. Po prostu mój komputer szlag trafił. Rozwalil się na amen i trzeba było zaiwestowac w nowa machinerię. Trochę sie z tym zeszło, bo trzeba bylo kase ciułać. Balbisiatko przestalo utykac na nózkę, Zuzia leki znosi nadal leki bardzo dobrze. Mamy obserwowac jej zachowanie podczas upałów. Pod koniec tego miesiąca ma wizytę kontrolna u kardiologa i ponowne badania obrazowe serduszka. Wtedy zobaczymy czy wada postępuje w galopujacym tempie i trzeba będzie dołozyc leków, czy wszytsko zostanie tak jak teraz. Szymon jest już po pierwszych badaniach. We środę ma miec kolejne i we środę dowiemy się jak wyszły poprzednie. Takze we środę bedziemy odbierać leki ze szpitala a od piatku zacznie leczenie. Serce mam na ramieniu ale wiem, że nie ma innego wyjścia. Psoniu moja kochana trzymaj te swoje słodkie łapinki. Kocham Cię mój maluszku
  3. Tak.Popłynęło tak naprawdę pół miasta. Moja kamienica jest także zalana i zarwał się pod nią grunt. Siedzieliśmy bez prądu i w niewiedzy co z nami będzie. Rozważano ewakuację i naszej kamienicy. W tv wszystkiego nie mówili. Skupili sie w sumie na jednej a poszkodowanych jest o wiele więcej. Nie wiem jak sprawy się dalej potoczą. Mamy ciągłe zebrania lokatorów, debaty żeby w końcu władza się nami zajęła. Szykujemy się do piątkowej sesji RM, która została zwołana właśnie na ten temat. Dużo się dzieje w moim życiu i nawet nie mam czasu tu wejść, choć myślę o Psoni i o waszych psinkach. Dziś weszłam, żeby szybciutko coś skrobnąć. Balbisiatko moje coraz słabsze. Apetyt dopisuje ale starość już jest widoczna. Myślałam, że te małe wypierdki mamuta są silniejsze od większych ale chyba to tak naprawdę nie ma znaczenia. Może dlatego, że jest otyła? Zuzia na razie dobrze znosi leki na serduszko. W czerwcu ma kontrolę u kardiologa. Najważniejsze, że po roku czekania Szymon otrzymał wezwanie do szpitala. Będę badania i leczenie. Z jednej strony czuję ulgę, z drugiej ogromny strach, bo wiem jaki to leczenie. Pozdrawiam Was wszystkich i nie gniewajcie się, że milczałam. Psotuś trzymaj łapinki słonko moje i za Balbisię i za Zuzię i Szymona i nas wszystkich. Kocham cię maluszku. Zdjęcie przy mojej kamienicy. Kobitkę zaskoczyła fala na chodniku.
×
×
  • Create New...