Pięknie napisałaś shadow2. Moimi Aniołkami tam opiekują się moi rodzice, nie są więc samotne. Rozum swoje, rozsądek swoje, a serce i tęsknota swoje. Ja wiem, że Psonia się nami opiekuje, tak jak reszta moich psinek, które przekroczyły TM. Opiekują się także swoimi następczyniami. Gdzieś w sercu czuję, że tak właśnie jest.
Psoniu trzymaj łapinki za mnie.