Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44565
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. He, he, necianeta, popraw tekścik na czerwono w pierwszym poście, pieniądze na "szczenienia " :diabloti:
  2. Czekamy zatem na wieści, kiedy i dokąd trafią.
  3. Cholera, jak je wyrzucił, to na chłopski rozum by siedziały pod tym ogrodzeniem, została przeciez matka, nie odeszłyby daleko! Musiał je wywieźć dalej, czy jak.......
  4. [quote name='ocelot']Niuni nikt od wczoraj nie widział.[/QUOTE] A kto to zgłosił, jest więcej osób zainteresowanych jej losem?
  5. Wszystkie nasze i tymczasowe sunie sterylizujemy w tym samym miejscu, tej samej lecznicy, przez tych samych dwóch lekarzy, zawsze wieczorem. Przez ostatnie 3 lata było tego z 15 sztuk. Sunie po zabiegu czują się różnie, czasem śpią do rana, czasem godziną po operacji są na chodzie. Czasem jedzą już rano, czasem tylko piją wodę i po 24 godz. coś tam do buzi wezmą. Zawsze na tę pierwszą noc zamykam je w kuchni, bo kafelki, nie panele i można bezkarnie załatwić się obok posłanka. Nigdy też nie używam od razu ubranka posterylkowego, u 50 % jest w ogóle potrzebny, a wtedy ok. 4-7 dnia, gdy się rana goi i swędzi, by sunia ząbkami nie wyciągnęła za wcześnie szwów. Tika już po wybudzeniu - a wyjątkowo wcześnie, po zdjęciu ze stołu na koc na podłodze, juz wstała i zaczęła lizac ranę. W samochodzie trzymałam ją za głowę, by nie lizała. W domu zaraz założyliśmy kaftnik, a Tika nerwowo bigała po domu, ze wskakiwaniem na wersalkę włącznie. Rano trochę wyluzowała, spała w kuchni na posłanku. Ma apetyt, z wypróżnieniem nie ma kłopotu, siusia normalnie, nienawidzi kaftanika, liże ranę przez materiał, a to dopiero 3 doba po operacji. Rano nie przyszła na śniadanie, zakopała się pod kołdrę w naszej sypialni, gdzie zresztą spała tej nocy. A ja już się martwię, kurcze... Najwyzej dostanie batamox, jak często lekarze zapisują, ale nie zawsze zachodzi potrzeba osłony antybiotykowej.
  6. to się Masza kuruj :) Biała czuje sie dobrze, jest wesoła i ma apetyt. Wczoraj Tomek ją obejrzał. Dobrze czuje się w domu, choć wcześniej nigdy tak nie mieszkała, obrożę raz pierwszy widziała, smycz tym bardziej. więc raczej do domu wcześniej nawet nie zaglądała. Na wsi psów wdomu "się nie trzyma" przecież.
  7. Czyli kolejna bida z lasu okazała się domowym psem..........Tragedia!
  8. I nikt nie pomógł?...........
  9. upsss, a ja myślałam, ze Wy razem :) Ranna, Tika będzie w Piotrkowie w czwartek 3 listopada, w godzinach 10-11, zależy jak się będzie jechało , to 250 km.
  10. W sobotę prowadzę wykłady od 12 do 19, w niedzielę od 9 do 15. A piątek po południu?
  11. Brzmi cudnie, ten domek :) Skąd go wynalazłaś, z ogłoszeń?
  12. Zaglądam i czekam na jutro. toyota, to u Ciebie będzie na razie? Słuchaj, tak sobie myślę, Tika pojedzie (daj Boże, żeby wszystko się udało) w czwartek raniutko. Kiedy Ty byś miała czas przywieźć tę czarnulkę? Kojec mam nadal wolny, wiec może w ten weekend? Jest mój Tomek do czwartku (potem wyjeżdża na 5 dni), to by fachowo małą obejrzał, odrobaczył i co tam trzeba na dzień dobry?......... co, dziewczyny? Edit: W niedzielę jedziemy do Warszawy na groby, wiec przyjazd w niedzielę odpada.
  13. Nie widzę zdjęć?..........
  14. Cholerka, ponoszę........Strasznie biedne........
  15. [quote name='ranna']Jak Tikunia czuje się po sterylce? Niech szybko zbiera siły, bo czeka na nią domek marzenie. Moja Jola przekazała mi, że lepszy domek nie mógł jej się trafić, bo lepszego nie ma!! Tikuniu! Czeka na Ciebie nowe łóżeczko, zabawki, karma oczywiście też już zakupiona. Umówiona wizyta w salonie piękności - wiem Tikuniu ty jesteś piękna, ale Pańcia twoja chce się nauczyć od fachowca jak ma cię kąpać, no i oczywiście umówiona wizyta u lekarza, no i twoja mała Pańcia rysuje pieski i czeka na ciebie z niecierpliwością aby cię wymiziać. I co Wy na to? malagos, moja córka Agata z moją siostrzenicą Jolą z ogromną przyjemnością zaopiekują się te kilka godzin Tiką, dopóki jej Pani nie skończy pracy.[/QUOTE] ranna, ogromne, ogromne dzieki za pomoc przy adopcji Tikusi! Jestem zobowiazana :) Pisała do mnie pw Madllene, to własnie Twoja córka/siostrzenica? Poproszę o adres i tel osoby, która będzie mogła zaopiekować sie Tiką ok. godz. 10-12 (dokładnie nie wiem, Tika ma wyjechać od nas opk. 7 rano, a mamy do Piotrkowa 250 km. ale sie cieszę!! :)
  16. [quote name='bianka0']Nie wiem, wróciłam z Lublina, ale nie miałam telefonu od MaDi. Więc raczej dzisiaj jej nie złapali.[/QUOTE] Jasny gwint! ...........
  17. Jutro?? no to powodzenia, piesku! Ktoś z ogłoszeń?
  18. Moja ratlereczka jes glośna, szczeka non stop, goni przychodzących do nas gości, muszę ją zamykać w pokoju gościnnym - ale to cudna wrażliwa suczynka........
  19. [quote name='Kava']zdrowiej malutka.... nie bedzie mnie kilka dni.... jade szeptac.... trzymajcie sie[/QUOTE] no właśnie, gdzie Ty jedziesz?....... pani Dorota dzwoni codziennie i pyta o sunię, nie może się już doczekać.
  20. Jej, to cudnie :) A pieniądze z bazarku.na te bidy? Moze na szczepienie małej?
  21. to trzymam kciuki za załatwienie tej sterylki, bo sądząc po brzuszku to ostatni moment......
  22. [quote name='malvaaa']dobrze ze Reks ma swoj wątek, nie pogubimy sie :) malagos widzialas sunie? sliczne są, moze sie skusisz na ktorąś :)[/QUOTE] właśnie na nie patrzę (Kropka... cudko!) , one sa chyba w pilniejszej potrzebie, niż Tosia, która trafiła do hoteliku?......Tosia to taka szorstkowłosa sunia z ogonkiem, tak? Jak te suczki do kotów?
  23. Roszpunka, to Ty swoja mamę tak zgwałciła i zapsiłas? Rewelka! :loveu:
×
×
  • Create New...