Jednej rzeczy nie mogę zrobić - wziąć na dt suni, która jest dzika. Mam uraz po Nikusi, która z tego strachu umarła mi na rękach. Owszem, moze być wycofana, bojaźliwa, ale musi dać sobie założyć obroże, smycz, dac sie pogłasać, nie gryźć ipt. Ma być w rodzinie i muszę ja wyprowadzac na spacer kilka razy dziennie, nie poradzę sobie z psem, który wyrywa się i daje popalić.