Zadzwoniła pani - nowa pani Kropki.
Jest dobrze.
Kropka cichutka, nie niszczy, jak zostaje sama w domu, nie szczeka. Cieszy się na widok pani ogromnie, pana też polubiła.
tylko pani trochę zszokowana, bo."pies wchodzi na kanapę" , a pan na nią krzyczy, ze nie można.
Rany, po co ja ją tak usilnie uczyłam tego wchodzenia? Wg mnie pies gotowy do adopcji to taki, który właśnie wchodzi na kanapę i spi w łóżko z pańciostwem.
W niedługim czasie przezyłam dwa razy szok, z Tiką, zę chciała do łózka, i Kropką i tą kanapą..............