Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44562
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Miałam zajęty dzisuejsz ranek, dopiero wróciłam do domu. a tu......... wszystko ok :) Misiulka wyraża radość jak tylko się na nią spojrzy, trzepocze ogonkiem i się uśmiecha, pokazując brzuszek. Rano było siusiu, jak ją Tomek wyniósł na trawkę, teraz też zrobiła na dworze. Zjadła kawałek szyneczki, zaraz szykuję ryż z kurczakiem dla całego stada. Mała Pchła rozrabia, zaczepia tę biedę na posłanku, kładzie się obok, liże ją po pyszczku. Zabieram ja do salonu, ale ona uparcie wraca do Misi - przecież tak się polubily! Tego jeszcze nie było u nas - tyle psów w domu, i to wszystko chce włazić na łózko (tam jest najlepsza zabawa, aż poduszki fruwają)..........
  2. O matko.......... On ma ten grzbiet wygolony, czy taki łysy?.......
  3. Abra, a to daleko od EVA, moze ona by podeszła i obejrzała tego psiaka?
  4. Jesteśmy w domu - Misia pod kaloryferem na posłanku się wybudza. Na koniec operacji dostała jeszcze uspokajacza, wiec wybudzać się będzie wolniej. Ale zdążyła warknąć na wścibskie ryjki odwiedzających. Miała 3 duże płody i jednego malutkiego (?) - skąd taka nierówność? Faktura w w każdym razie wystawiona na Urząd Gminy. Jak jechaliśmy do Ostrołęki, te 35 km siedziała jak trusia, idealnie! Mała Pchła też, trochę tylko się powierciła na tylnej kanapie obok mnie i sobie grzecznie leżała. Coraz idealniejsze te kundliczki sie robią :) Maleńtas podejrzany rzeczywiście o kaszel kenelowy. Wzmocniliśmy antybiotyk. Dostałam 100 zł od tanitki - bardzo dziękujemy !!!!! Mazowszanko, będzie mi bardzo miło Cię widzieć - i jabłuszka spakuję w podzięce :). Z tym, że w domu będziemy dopiero ok. 13.00
  5. Dzień dobry, Załogo :) Mazowszanko, Pchełkę do tej pory zabierałam tylko na noc i jak wychodzimy do pracy od 8.00 do 15.00 - do tego korytarzyka w piwnicy, ma tam to duże legowisko i koce, miseczkę z wodą i gnatki do zabawy. Po południu biega po ogrodzie, a na tarasie ma budkę z gąbki (tę jedną z mojej sypialni, niestety to Zulki budka.....), postawioną na materacu i przykrytą kocem, by miała gdzie się schronić. Ale wczoraj, jak wróciliśmy z grzybów, jak zaczęła temperatura spadać do 1 stopnia, to Tomek ją wziął do salonu. Zawsze mam obiekcje, jak biorę szczeniaki na dt - biega to to, zaczepia staruszki (zwłaszcza Nutka nie ma się gdzie schować i aż dygocze ze strachu i nerwów), szczeka na koty, gania wszystko co zyje, wpada na kanapę, by zeskoczyć aż po telewizor, posikuje z radości itp. Reasumując, taka ocieplana budka na tarasie to było by wyjście rewelacyjne! Mam słomę, wymoszczę jej, i póki nie znajdzie domu (czy dopóki nie nadejdą mrozy) może sobie trochę czasu w dzień tam spędzać.
  6. Śliczna psinka :) to pies, czy sunia? a skąd te rany u niego?
  7. Ewuś, a nie macie chętnych domku dla małych dorosłych suczek? Mam dwie młodziutkie malizny, i trzecią taką z 4,5 miesięca tez małą....... w banerku wątek tych panienek.
  8. [quote name='handzia']Acha i jeszcze zapomniałam, dzwonił super pan z Zakopanego w sprawie pieska "Dziewiątki". Więc szukam osoby do wizyty w Zakopanem... Załatwiona jest też już wizyta w Piastowie (dla Azorka), domek sprawdziła dziewczyna z fb, wszystko jest w porządku. :) W weekend dwie dziewczyny pojadą na wizytę, jedna (Marlena) zrobi okolice wschodniego dla Trojka, dziewczyna z fb pojedzie na Wilanów (dla Sary)[/QUOTE] Z Zakopanego na dogo był dziewczyna o nicku terra, ale czy nadal aktywna, to nie wiem........
  9. O, rzeczywiście, poddam taki pomysł. A Ovolinka też kaszle? i Tak odkrztusza, jakby pozbywała się jakiejś wydzieliny?..... Misia dziś na czczo. Już mi jej szkoda, ale nic jej nie powiedziałam......
  10. Ja niestety dziś nową sunię bezdomną pod sklepem wyczaiłam, podpełzła do mnie i się łasiła. Co z tym wszystkim robić?.......
  11. [quote name='majreg']Pipi, ja jestem z Białegostoku. Gdyby była Ci potrzebna jakaś pomoc transportowa po karmę, czy do weta to napisz do mnie. Mam też spory worek karmy z Lidla do oddania , niestety jakość nie najlepsza.[/QUOTE] jak to dobrze, każda para rąk sie przyda :)
  12. Pewnie, ze to zaraz się damy porobią, z tych zahukanych bidulek :)
  13. Tak, ranną minę - zaglądałam do niej......... Szelka dziś została zaszczepiona na wirusówki. niedługo wścieklica. Mała Pchła zabiera się z nami do doktorów w mieście, bo kaszle nadal. To taki dziwny krtaniowy kaszel., po wyjściu w ciepłego na dwór. Może dochtory oblatane w psach coś poradzą, bo my już nie mamy pomysłu. Szelaczki od Gusiaczka pasją :) Mała fajnie w nich wyglada, jutro założę jej na dłuzej na wyprawe autkiem. Dla Misi już przygotowałam kocyk i poszewkę do sterylizacji, także kaftanik. Jutro urywam się z pracy, by dojechać do lecznicy na godz. 15.00
  14. Czytałam już o niej i bardzo mi serce krwawiło na widok tych ran...... Teraz już będzie dobrze :)
  15. Kochane jesteście, że tu zaglądacie :) Bardzo mi miło :) Gusiaczku, doszły szeleczki - jak będę miała chwilkę czasu, założę je Pchełce i zobaczymy, co powie. Ogromne dzięks za nie :multi: :multi:
  16. A ja chętnie adoptuję kocyk, może być używany :) U nas była akcja Jabłuszko - zaproszeni sąsiedzi i my zrywaliśmy jabłka w sadzie. Jest tego kilka skrzyń, ale małe, większość to drobnica. Tyle, że absolutnie ekologiczne :) Dwoje dzieci, tej Uli, co adoptowała Sylwusia od Gallegro, bawiło się z tymczasami. Cała trójka psów i dzieci szaleli po sadzie, a my się śmieliśmy. Czyli psy przetestowane na dzieci :)
  17. [quote name='Nutusia']Dziewuchy, przynajmniej nie chorujcie!!!! U nas był telefon o Hopkę - bardzo obiecujący, ale... cisza. Cóż - ich strata, bo Hopka jest naprawdę fantastyczna pod każdym względem. Z DT nie pomogę, bo u mnie czystości trudno nauczyć, skoro nie ma nas w domu po 11 godzin :( Leją więc w domu - na szczęście, zdarza się, że na podkłady ;)[/QUOTE] To jak Ty sobie radzisz, mając kilka tymczasów na raz? zostawiasz je w domu? Na 11 godzin? Plus swoje?
  18. [quote name='Miki']Zobacz proszę czy w Kadzidle jest taki mały kudłaty piesek. Dawno go nie widziałam:placz:. No i Rudy. Ach może Tajka znajdzie w końcu dom. Może trzeba napisać jakiś inny tekst do ogłoszeń? Postaram się coś zebrać.[/QUOTE] jutro będę jechać przez Kadzidło do Lipnik. Jak zobaczę psiaka, napisze. Jak nigdy, mam aż 3 tymczasowiczki, zamiast jednej.
  19. A o co chodzi z tym konkursem z tytułu watku?
  20. wiem, a tak sobie pogadać muszę........ Szelka tez zniosła operację super, po przywiezieniu do domu, po 3 godz. od operacji, wstała i piła wodę. Sterylki to "mój chleb powszedni", bo to już piąta w tym roku, w ubiegłym było siedem :)
  21. Potwierdziłam sterylizację Misi na piątek, godz. 15.00 cholera, znów będę przeżywać to cierpienie sucze.......... Ale, tak trzeba i już. Gmina pokryje koszty sterylizacji, upewniłam się właśnie u p. sekretarz UG.
  22. i ciekawe, czy odpisze ta pani Anna z wczoraj, z fb .......
  23. To tak jak z "nową" i "starą" weterynarią, ciężko nadążyć ze pędzącym światem i ciężko mi osobiście pogodzić się ze sterylizacją 4-miesiacznych suczek. Ja też nie mam keneli, klatek, podaję i suche i gotowane, ale nie biorę na dt szczeniąt, które przecież najbardziej psocą. A szczylek od nas ze wsi u necianeta wyszedł dzięki jej pracy na super suczkę, za co ponownie dziękuję! :)
  24. Rewelka, już napisałam do Ani, bo Szelka w 100% spełnia te wymagania :)
  25. Ja aż sie boję tu zagladać, bo zawsze jak napiszę czy pomyśle, że "moje" psy i tymczasy nic nie zmajstrowały, zaraz sie coś dzieje.......
×
×
  • Create New...