Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44557
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Jak to wegielkowa robi?? U nas Amiśka od 30 maja siedzi, i cisza. W kojcu mamy Sonka - cudny ciapowaty duży pies, też cisza...
  2. Dziękuje ci serdecznie za pamięć, cudna Havanko! Ogłoszenia na olx odnawiam, inne też, co się tam przypomni na mejla. Ale cisza...
  3. Cudne wiesci! Pies pasuje do tej rodziny, jakby tam się urodził :)
  4. Dowiem się dokładnie, ale mamy jako pracownicy ubezpieczenie własnie w PZU. Podjechaliśmy do kojca Sonkowego -chłopak się ucieszył na nasz widok, wyszedł zaraz z budy. Na widok smyczy się cofnął, ale smaczek w ręku Tomka zadziałał mobilizująco. Przypięłam smycz, otworzyłam kojec na oścież, ale Sonek nie myślał wyjść. Dwa kroczki w kierunku wyjścia, i ani metra dalej. Na nic smaczki i miska pokazywana przez Tomka przed psim nosem. Psiątko aż drżało, kuliło uszy, machało ogonkiem - prosząc "daj mi ten obiad, ale tu, nie wyjdę na zewnątrz". Pierwsze koty za płoty, nic na siłę. Obiad zjadł ze smakiem :)
  5. Żebym przewidziała i zgłosiła w kierownictwie "wyjście prywatne" :( A tak na dokumencie z przyjęcia do szpitala jest godzina 14.00, a ja pracuje do 15.00. To można jednak coś zrobić w tym temacie? A do Sonka pojechał tylko Tomek, dał mu jeść. Tak nie mam jeszcze siły do czegokolwiek...A musiałam podjechać do biura, wypełnić kupę papierów, bo to koniec miesiąca, że na psa zabrakło mi energii :(
  6. Wypadek zdarzył się w godzinach mojej pracy - ale bezprawnie opuściłam miejsce pracy (biuro w urzędzie gminy), by pójśc na sąsiednia ulicę do ośrodka zdrowia, nie zgłaszając tego wyjścia prywatnego do kierownika w powiecie. Dziś aż dzwoniła ta kierownik do mnie jak byłam w szpitalu, bym przypilnowana, by zwolnienie było z datą od piątku, nie od czwartku 28 stycznia, bo przecież rano podpisałam listę. Że nie można uznać tego za wypadek przy pracy. Ale może jakieś odszkodowanie mi się należy z ZUS?
  7. Dziękuję jeszcze raz za życzenia :) Jestem w domu, do 10 lutego mam zwolnienie. Było wstrząśnienie mózgu, utrata świadomości i niepamięć wsteczna. Muszę się trochę pooszczędzać, ale bez przesady. Od jutra zacznę uczyć Sonka smyczy. W ogóle się za nim stęskniłam. Dziś też nie pojechałam, jeszcze nie mam siły, a podałem tylko michę przez Tomka.
  8. Beniutek pojechal do domu, do tego naszego znajomego. Zawsze marzyl o bernardynie. Kojec, duża buda, po aklimatyzacji dużo swobody i spacery. Bo okazali się ze niuniek umie chodzić na smyczy, jest mlody i radosny i w ogóle bardzo sie z Tomkiem pod moja nieobecność zaprzyjaźnił. Tomek podjedzie tam za kilka dni i zaszczepi psa, i podpisze umowę adopcyjna. Ale zadzwonil do Tomka facet, bo ma dwie suki i chce psa bernardyna. Pociągnięty za język pochwalił się ze hoduje tez owczarki niemieckie . Cwaniak. Tomek trochę go postraszyl zgłoszeniem na policję .
  9. Bo to zawsze jest rosyjska ruletka, nie wszystko da się przewidzieć
  10. Ta jedna to olbrzymia dziewczyna!
  11. Ale cudny! Kastrat? Pasowałby do naszej perskiej Gandzi
  12. Dziękuję kochane za dobre słowo. Dziś Tomek ma podjechać i obejrzeć warunki dla benka-fafluniaka. Bo człowieka znamy, jest z sąsiedniej wsi. O Sonka mialam wczoraj zapytanie z MojaOsroleka, spod Różana, ale wg pani jesteśmy za daleko. No trudno, oglaszmy dalej.
  13. Ja pogodę ogladam przez szpitalne okno, ale juz jutro wychodzę do domu. Główka jeszcze boli,strup na skroni sie trzyma, ale to juz o niebo lepiej niż w czwartek. O takim makowskim szpitalu mozna by powieść napisać. Teraz byl obchód, tu sie nazywa to wizyta- mlody wygolony drobny siurek i dwie pielęgniarki, ani dzien dobry, ani się przedstawia, tylko nosem nerwowo ze dwa razy pociągnął, zapytam obrażonym tonem:a panią to boli jeszcze cos w ogóle?
  14. cudna kochana Agata, do mnie też przywozila z Auraa sunię kiedyś
  15. Zaglądam po przerwie i czytam z radością, cudne wiesci!!
  16. udalo mi się zalogować z komórki. W czwartek pobieglam po poludniu do ośrodka zdrowia zanieść dokumenty do kolejnego skierowania do sanatorium, i spadlam z ostatnich dwóch schodków w ośrodku, uderzając głową o kant ściany. Ponoć wrocilam do pielęgniarek, powiedzialam o upadku, ale tego nie pamiętam. Dopiero w karetce się ocknęłam. Glowa zbita, zakrwawiona, ale nie bylo szycia, tylko opatrunek. I Male wstrząśnie mózgu. Jutro wyjdę do domku. Tomek dzielnie sobie radzi, choć na wieść o tej mojej przygodzie wszystkie dzieci i Ania chcieli przyjechać i pomagać.
  17. Nie wyłazi górą, choć pewnie jakby się wspiął na tylne łapy, to przednimi oparł by się o krawędź ogrodzenia. ale mam nadzieję, ze benki to spokojne bydlęta i nie w głowie mu skakanie przez płot. Jeszcze ani razu nie szczeknął...
  18. Nie da rady :) Obok (widać kawałek ściany po prawej stronie zdjęcia) stoi wielka buda, ocieplona, wymoszczona słomą.
  19. Sama nie wiem, ile mu wystarczy - to są 3 miski średniej wielkości. Rano były 2 kajzerki z mlekiem i połową kostki białego sera, w obiad dam gotowane (rano się ugotował kurczak z makronem), wieczorem miska chrupek. Na koszt gminy kupiłam 10 puszek karmy. Będę dodawać ją do gotowanego ryżu, by była większa porcja. Dziś kupiłam "chłopakom" po wielkiej kości. Ze sklepu wracałam patrząc w chodnik, bo pod sklepem kręciła się zdezorientowana brudna mała łaciata suczka.
  20. Benek jest spokojny, dostojny - wychodzi z budy przywitać się z psami, macha ogonem. Do miski podchodzi, jak już ją postawie i cofnę rękę. Nie ma jakiejś euforii na widok ludzi, może odrobinę bardziej na Tomka, niż na mnie. Daję mu jeść 3 razy dziennie.
  21. Wczoraj Tomek rozmawiał z babeczką, która niedawno straciła starego ONka, nowotwór wątroby...Ma wolny kojec, duż ogrodzony teren, wiec może Sonek ma szansę?...
  22. Taki benek wystarczy wagowo za 10 małych kurdupli - gdybym prowadziła dokładną statystykę uratowanych istnień, to bym tyle dopisała :) Bo my przecież mieliśmy pomagać małym pieskom w potrzebie :)
  23. Na odbudowę stada nie pozwolimy, jak zrobi sie cieplej, koteczki trzeba będzie złapać i ciachnąć.
  24. Psisko jest wielgachne, jeszcze żem takiego nie miała :)
×
×
  • Create New...