ja bym nic nie robiła w tej sprawie, trzy panie pomagajace są tam znane i juz szykanowane, do burmistrza pisane są listy oskarżajace (a oskarzeniem jest to, że dokarmiają bezdomne psy :shake:), mają pod opieką teraz sunię z malymi i kilka innych bid. Afera z ksiedzem nie pomoze im na pewno.
no to klops, facet jest jakiś dziwny, jego niby pies, zgłaszał widać sprawę na policję, a zapłacić nie łaska... moze poradzcie sie prawnika, na dogo jest niejeden...
problem w tym, ze nikt tam nie bywa.
sprawdziłam na mapie: od Łodzi jest 70 km
od Warszawwy przez Kutno, bo najbliżej 118 km
od Kutna 6, 3 km.
Niby niedaleko, a jak na koncu świata :crazyeye: :cool1:
[quote name='erka']Zapomniałam napisać, że dzisiaj przywitał mnie na podwórku w pracy rasowy wyrzeł. Ewidentnie wyrzucony:angryy:, wpycha się do każdego podjeżdzjacego samochodu.
Psiak młody , ok roku.
NIE MA CO Z NIM ZROBIĆ![/quote]
pokaz go, moze tanitka albo ktoś z forum wyzłowego pomoze?
ale Ci zazdroszczę, tego dreszczyku, przygoowań, niepewnosci, radości :cool3:
ehhh, wiele bym dała, zeby móc przygarnąć jakąś bidę i całować, piescić, kochać :multi:
[quote name='żabusia']Temu bezdusznemu klesze należy się kara. Co innego robotnicy, co innego ksiądz, który powinien świecić przykładem, skoro poucza innych sam powinien być bez skazy. To zły i prymitywny facet. Będę się modlić aby zbiry którejś nocy poderżnęły mu gardło, w pełni na to zasługuje.[/quote]
ej, żabusia, trochę miłosierdzia dal bliźnich!
A pieseczki nadal bez domu! :shake:
He, he, ten Kraków chcą zajamniczyć do reszty :diabloti:
ale coś w tym jest, ze krakowiacy tak lubią jamniki, moze warto brać te osoby pod uwagę? :cool3:
Bardzo mi przykro, choć wiem, ze przezył tak zycie , jak powinien każdy pies, a nawet lepiej, bo w cieple wielkiej miłości........
Celinko, ściskam Cię mocno, mocno.