Czyli ta informacja o Ami jest o tyle ważna, ze nie mozna jej puszczac samopas, nie usłyszy wołania.
Do tego Ami przejawia skłonność do maszerownia przed siebie, gdzie oczy poniosą. Ogonek w górę i wio! Taki typ wędrowniczki, niestety.
Do tego ta głuchota...
Chyba mamy przyczynę znalezienia sie suczki w schronisku :shake:
[B]Czyli szukamy mieszkania i spacerów z sunią na smyczy, a nie domku i swobodnego biegania.[/B]
ale wiecie, co? Odkąd pomyslałam, ze nie zawsze przychodzi na wołanie, bo nie słyszy, odkąd ma spacerki tylko na lince, zeby sie wybiegała, a nie zgubiła, odkąd tak bardzo sie cieszy na mój widok - jakoś ją jeszcze bardziej polubiłam.
To swietny, radosny pies!