Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44562
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. To co ona jeszcze robi w tym dziale poszukiwaczy domków?? :loveu:
  2. Jeden telefon od dziecka, drugi jakiś taki dziwny, nie zawracałam sobie nim głowy. Czekamy nadal.
  3. Może ta pani, co miała zadzwonic rozmysliła sie ?...
  4. To i ja mówię dzień dobry :cool3:
  5. Poczekam na to dzisiejsze wydanie Tygodnika. Mam przy sobie drugą obrozę i smycz, na wszeki wypadek. Guzik śpi sobie na chodniku przed Urzędem Gminy, pod moim oknem. :cool1:
  6. No nie ma rady, potrzebne ciotki "ogłoszeniowe" :roll: Zawolam tu tomcug, jesli jej czas pozwoli...
  7. Pewnie, ze to mały sukcesik, pewnie, ze wiem, ze tam mu będzie lepiej niz na ulicy, ale ...On taki przestraszony, takie oczki ogromne, a tak po chwili się tulił do rąk...
  8. Alu, finanse sa na bieżąco, nawet jest nadwyzka na -odpukać- 3 miesiąc. Mamy 203 zł od 23.08 do 23.09
  9. Tanitka o nim wie z innego watku, ale na pewno cos wymyśli ...
  10. Puszek odstawiony do nowego domku. Na do widzenia dostał szczepionkę p-ko wściekliźnie i wypisane zaswiadczenie na nową panią. Zostawiłam mu smycz przedłuzoną o linkę. I miseczkę, i torbę karmy. I instrukcje, jak dbać o psa. Jezoo, ja mam gadane, ale zawsze wolę powtórzyć 5 razy, niż by ktoś miał zapomnieć o wodzie w misce czy karmieniu. Gdy odjeżdzaliśmy z podwórka, pani go głaskała, a Puszek wsadził ryjek do torby z chrupkami. Zaleciłam, by pani mu dała kilka z ręki, by pies ją poznał i polubił. Za 2 dni zajrzymy do tej wsi.
  11. Lius zawieziony. Na ulicy został Guzik :shake: :-( Ami czeka.
  12. Muszę pamietać, by zabrac do pracy aparat, bo komórką to kiszka. Ale pewnie, wiem, że fotki to podstawa. Jutro zresztą ukaze sie ogłoszenie w naszym Tygodniku Ostrołęckim, ale sama nie wiem, co zrobię, jak ktoś zadzwoni. Umówię na srodę takiego goscia, psa złapię, zatargam do domu, i te wszystkie sztuczki od nowa... O ile ktoś zadzwoni, of course.
  13. W sobotę odeszła sunia, owczarek podhalański, moich sąsiadów, Bella. Siedzac w pokoju komputerowym, widziałam jej budę i ją przez tyle lat... Miała 14 lat. Nie nacieszyła sie życiem, na łańcuchu, rzadko spuszczana, ale zawsze najedzona i wygłaskana... :-(
  14. To właśnie Luisek vel Puszek jedzie, został na ulicy Guzik... Domek znam, tę pania spotykam często, zreszta to 10 km ode mnie.
  15. Ale jaki on ładny, zobacz idusiek: [URL=http://img253.imageshack.us/i/puszek1.jpg/][IMG]http://img253.imageshack.us/img253/5476/puszek1.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img253.imageshack.us/i/puszek2.jpg/][IMG]http://img253.imageshack.us/img253/1732/puszek2.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img32.imageshack.us/i/puszek3.jpg/][IMG]http://img32.imageshack.us/img32/1237/puszek3.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img197.imageshack.us/i/puszek4.jpg/][IMG]http://img197.imageshack.us/img197/1849/puszek4.jpg[/IMG][/URL]
  16. Psiak już bezpieczny. Podeszłam do niego z obrożą i smyczą, położył się pokazując brzuszek, ale jak poczuł zapinanie obrozy, jak się zaczął wyrywać, piszczeć, skomleć, to zleciało się pół ulicy :shake: Dziabnął mnie w rękę, ale tak bez krwi, mam tylko siniaki. Pani karmicielka wzięła go na ręce i wsadziła nam do samochodu. Tym sposobem Puszek (podobno tak sie nazywa) jest po przegladzie, smarowaniu uszu, przycięciu wilczych pazurków. Przerazony go granic. Jest grubiutki, wazy chyba ponad 10 kg. Zamknęłam go w sadzie, dałam michę z woda i trochę psiego obiadku. Ciekawe, czy lubi chrupki... Mam dla niego wyprawkę, miseczki i torbę jedzonka. Jedziemy ok. 19.00.
  17. Wyszłam na chwilkę z pracy, by zobaczyć, gdzie dziś urzęduje Luis. Siedział sobie w parku i sie drapał. Czyli wcześniejsze odpchlenie nic nie dało. Końcówki uszu, a właściwie całe małżowiny są w strupkach. Cholera, trzeba dziś się za niego zabrać, i to porzadnie. Juz teraz zrobił się nieufny, nie chciał podejść. Ale z okna widziała mnie ta pani, co dokarmia psy, wyszła i Lius do niej podbiegł, pokazał brzuszek. Dowiedziałam sie od kobiety, ze go potracił samochód, dostał w głowę "aż go ze dwa razy obróciło" ale uciekł na chodnik (pani dodała, ze jakby tak został na jezdni i nie mógłby sie ruszyć, "to bym go choć do parku przeciagnęła" :shake:) i teraz ma wgniecenie na czole z jednej strony. Nowa Pani czeka na psa wieczorem. Kupiłam nowa obróżkę, czerwoną, szmpon owadobójczy (mimo wszystko, i tak go chcę przed oddaniem wykapać). Tylko muszę kurka, wyjść z pracy! :mad:
  18. [quote name='ala123']Co z ta panią, dzwoniła w sprawie Ami?[/quote] nie. Siedzę na razie w pracy i obmyślam plan działania dla porzuconego pieska z ulicy, Luisa. Dziś jego wielki dzień, bo znalazłam dla niego dom na wsi.
  19. Z dogam i kojarzy mi sie Jo37 i joaaa, jest też chyba forum dla dogów :cool1:
  20. Taka śliczna dama nadal bez domku?... :shake:
  21. Bardzo się cieszę, ze w moim powiecie makowskim są takie domki i tacy ludzie :loveu:
  22. [quote name='Erin32']:multi::multi::multi:[/quote] O, dobrze powiedziane!
  23. Całą niedzielę miałam zajętą, ale jutro - po pracy przyprowadzam Luisa do domku i zaraz wizyta w gabinecie. Spakowałam obróżkę i smycz.
  24. [quote name='robkowa']to skoro nasza Ami jest pinczerką to tak za darmo jej nie oddamy:cool3: ze 3 stówy krzycz malagos na początek:evil_lol: jak się już rozdzwonią rzecz jasna:shake:[/quote] No coś Ty , robkowa, 3 stówy za czarną odmianę teriera austriackiego?? Wezmę wiecej :diabloti: no, chyba że ta miła pani, o której Marlena pisze, zadzwoni :lol:
×
×
  • Create New...