Ten pychol to jej uroda, ma siwe (białe) włoski też na szyi i piersiach, na grzbiecie. Ząbki wskazują na 2 lata.
Ze sznaucera ma szorstką sieść, żywiołowość - moze jednak jej prababka była sznaucerkiem? :cool1: :cool3:
A ja na wsi mam 2 takie biedne biedy, proszę zajrzyjcie :placz:
http://www.dogomania.pl/forum/f28/sliczny-szorstki-guzik-kudlat-maly-luis-z-wiejskiej-zakurzonej-ulicy-145138/
[quote name='piechcia15']a czy któraś z cudownych cioć nie pomogłaby jeszcze w zakupach karmy dla seniora. nie jest to tania karma więc potrzeba jeszcze kawałek grosza. Mamy 130 to za 200zł możnaby kupić dwa worki lub jeden lepszy:p:p
[SIZE=4][COLOR=red]KOT POMOŻE????[/COLOR][/SIZE][/quote]
Piechcia, KOT nie pomoze :evil_lol:
Ale cioteczki -owszem, prosimy! :evil_lol:
Te karmy suche dla seniora są dość kruche, zeby nawet taki z 1 ząbkiem starszak mógł je rozgryźć. ale kosztują, niestety...
Dziekuję.
Dziś psiaki znów lezały przy samej jezdni.
Pstryknełam po fotce, telefonem.
W pilniejszej potrzebie jest Luis - nie tylko chudy i brudny, i taki ogólnie wyciszony i smutny, ale ma chore uszy - strupki na końcówkach. Trzeba by smarować odkazajacymi środkami, ale jak o niego dbać, jak mieszka na ulicy? :placz:
Kolejny dzień, zobaczymy co nam przyniesie :cool1:
Ami bardzo sie boi wystrzałów, burzy i ognia (jak zobaczyła ognisko, uciekła do budki z podkulonym ogonkiem) :cool1:
z tymi rachunkami w lecznicach jest taki problem, ze za wiele zabiegów jest stawak "[B]od.[/B]..", a nie ma max. U nas na wsi bierzemy nimimalne stawki, a w porównaniu z Warszawą (i sławetnym z cen ELMEDEM) jest częst [B]10-[/B]cio ktrotnie nizsza cena!!!
Że nie pije duzo, nie matwcie sie. Niektórym wystarcza właśnie ten rosołek.
Nasza bokserka wypija michę dziennie, a za to strachulec Zulka "kradnie" po łyczku wody, jak nikogo nia ma w kuchni :cool1:
Zaraz tam gigant, wg mnie wcale sie nie zmienił :diabloti: A że lubi jesć, to co biedakowi zalować :cool3:
Ewa, a nie dało sie dać mu antybiotyku w tabletkach? zastrzyki tak bolą :placz:
Moze to taki typ, pedzi prze siebie gdzie oczy poniosą, a jak tylko usiadę, a ona jest w pobliżu - włazi na kolana, wtula łepetynę w szyję, lize po twarzy, prosi o głaskanie.
To kto pokocha taka Amisię? :p
A jak z kasą na szczepienia? uzbierało sie choć troche z bazarków?
Ja wpłaciłam za kilka drobiażdżków z bazarku i napisałam "od malagos na Rybaczki", a dzis mąż mnie pyta, kiedy przyjdą te spodenki :diabloti:
Tak bym chciała im pomóc, bo co to za przyszłość na ulicy?
Jeszcze niedawno były takie radosne, dziś kupki brudnego futerka śpiace na trawniczku przy jezdni :-( :shake:
Ta Amiśka sobie w siuśki pogrywa-teraz gdzieś daleko chłopaki strzelali z kapiszonów, Ami mało nie umarła ze strachu :crazyeye: Pędziła przed siebie, ile smyczy starczyło, aż do utraty tchu. Ona nie jest głucha. Chyba.