Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44557
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Tak, ma domek, nazywa się Iwan i uwielbia spać pod kocykiem :) Trafił do dwóch pań, i go babki rozpieściły :)
  2. Zmieniłam tytuł wątku, wszystko skończyło się pomyślnie. W kojcu gminnym od 2 dni kolejna sunia, a u nas nadal Bazia w bdt.
  3. Ogłosiłam 3 dni temu Bazię na OLX, wyróżniłam za 17,81 zł - nikt nie dzwoni :( Pewnie Swięta, moze po coś się ruszy,
  4. Dziś kolejny SMS, ze Pikuś się już zaaklimatyzował, i że kocha oboje państwa :) Cudni, ciepli ludzie!
  5. Bazia wyraźnie nie lubi dziadka - dziś chciała capnąć za nogę, a to te nieszczęsne biedne krwawiące nogi... Tacie powiedzieliśmy, że tylko tak nosem szturchnęła, ale to był po prostu atak...... I w nocy szczeka, warczy, nie daje spać :(
  6. Bazia kocha wszystkich ludzi, łasi się do przychodzących gości - ale dziadziuś nie lubi... zaczyna szczekać, jak się się tylko poruszy czy wstaje z fotela. A nie mam jeszcze jak zrobić zdjęć, i zacząć ją ogłaszać.
  7. Witamy z rana :) Brzuszek po sterylizacji zagojony, Bazia ma się dobrze. to przemiła łagodna sunia, taka mała przylepka :) Trochę mamy życiowych zawirowań, ale w wolnej chwili zrobimy kilka zdjęć i trzeba ogłaszać Bazię, choć jest to jeden z psów, które bym chętnie zatrzymała. Mam teraz zupełnie inne obowiązki, więc Baziuka musi znaleźć dobry domek....
  8. Reasumując : Maminka jest już od niedzieli pod opieką Mikropsiaków - kupiłam dwie obroże i dwie smyczki, taka wyprawka. Sunia szczeniak pojechała do Legionowa, dałam kocyk, 3 puszki karmy junior i torbę suchego dla szczeniąt. Ale dwaj chłopaczkowie się pochorowali, czort wie, co to było - leczenie kosztowało trochę :( Zdrowszy szczylek pojechał do Przasnysza do ds, z wyprawką jak sunieczki, drugi szczylek jest pod opieką naszej dr Magdy w Makowie Maz. To nie jest parwo To tak w kwestii rozliczenia wydatków :(
  9. Dziękuje, moje Kochane, ale na razie nie potrzebne
  10. Nie jest odwodniony, jednak jest pod opieką wet. Trafi do Magdy za godzinę.
  11. Chory maluszek jest w łazience na górze - nie było żadnej kupki na podłodze, bo nie ma po czym, tylko siuśki. Wlałam w pyszczek rosołek, 2 łyżeczki, ale jak tylko postawiłam psa na podłogę, zwrócił wszystko. więc po chwili wlałam, ale tylko 1 łyżeczkę. to juz szósty dzień, wymioty zaczęły się w czwartek :(
  12. Nie te kupki nie śmierdzą, ale mały nadal osowiały i cichutki :(
  13. Dziękuję Wam, jeszcze jakoś to do nas nie dociera... Tomek przywiózł dziś tatę. Kolejne wyzwanie przed nami, opieka nad 90-letnim człowiekiem... Była pielęgniarka, pokazała jak zmieniać opatrunki na nogach na tych sączących się ranach, jak podwać insulinę, jak badać poziom cukru. A wracając do tematu - Asia ok. 18.00 zabrała szczylka i zawiozła od razu do domu stałego. Czekała na niego już cała rodzina, posłanie, miseczki. Dałam gotowane mięso z makaronem i puszki Yuniora. Chory malutek wylądował w pokoju na górze, ma spokój i ciepełko. Jutro Tomek zawiezie go do Makowa, do dr Magdy - uprosiłam ją, by zajęła się małym, wyleczyła i przetrzymała ze 3 dni. Tomek zaraz znów jedzie do Warszawy dowieźć jeszcze jakieś dokumenty i ogarnąć mieszkanie na Mokotowie.
  14. Sama nie wiem, co im jest - jak zachorował pierwszy, to myślałam, że coś zjadł niejadalnego, że coś w żołądku utkwiło. Ale jak drugi, i te same objawy?.... Dziś rano w łazience nie było wodnistej kupy, jedna rzadka, dwie śliczne. Ale maluch taki niemrawy, znów dałam kilka łyżeczek rosołu z wołowiny z siemieniem. Ten zdrowy rozrabia, ciągnie za nogawki, warczy, szczeka, ogonek ciągle w ruchu, jest przeuroczy :) Asia się odezwała, ma dom dla dwóch psiaków, dziś się jakoś musimy dogadać, czy pójdą dwa czy jeden. Wczoraj dramat w naszej rodzinie, rano na schodach zmarł Tomka brat, a mieszkał i opiekował się ojcem, 90-letnim... Tomek jest w Warszawie, razem z Anią i dziećmi załatwia pogrzeb, porządkuje najpilniejsze sprawy, i dziś przywiezie tatę do nas. Szykuje pokój gościnny i tę nieszczęsną łazienkę, musi być pusta, bez szczeniaków....
  15. Tak, mam je pod ręką. Wczoraj wróciliśmy wieczorem, i maluchy znów powędrowały do łazienki. Puchatek nadal nie za bardzo :( Osoba, która miała im dać dt jakby nieuchwytna?....zbywa moje prośby o kontakt telefoniczny. Dziś wreszcie chciałam uzyskać numer do niej przez wspólnego znajomego weta Pawła, ale on...nie może udostępnić numeru tel bez jej zgody :( Plus taki, ze odezwała się na messengerze - przypomniałam o naszej umowie dania dt szczylkom, a tu: "kochana, ja mam 12 psów pod opieką, i domowy pies jest stary i schorowany, nie moze przyjąć chorych szczeniąt" i takie tam.
  16. No to na razie doopa blada :( Maluszki trochę niedomagały, mam je w łazience, Maminka została sama w kojcu. Podajemy im Nifuroksazyd, siemię lniane, rosołek zmiksowany z ryżem. Ten mniejszy już ok, zajada gotowanego kuraka, ten bardziej puchaty jeszcze nie chce sam, wlewam w dziób po łyżeczce co jakiś czas. Ale pije wodę i jest raźny. Rozrabiają w tej łazience, brzdące jedne :) Cóż, maluchy zostaną jutro na cały dzień w kojcu :( My wyruszamy rano, psy domowe wypuści sąsiadka ze dwa razy. Zabieramy Maminkę, już jestem umówiona z Elizą, która odbierze ją z Ząbek i zawiezie na Ursynów do dt pod patronatem Mikropsiaków. Kupiłam nową obróżkę, na starej napisałam swój nr telefonu.
  17. Mam filmik przesłany na Messengera, nie umiem udostępnić, ale widzę na nim, jaki Pikulinek jest szczęśliwy :)
  18. mogę Ci w niedzielę przywieźć jedną sztukę, co?... :)
  19. Mało osób na dogomanii, mało tu zajrzy... ale jokś pomóc musimy! Tylko jak?
  20. Hej, jestem Ci ogromnie wdzięczna za oferowaną pomoc, naprawdę! Jesteś nieoceniona, nie wycofuj swej pomocy innym! Tu akurat zadecydowała odległość do Dżoany, to 20 km ode mnie, i dużo czasu, który może poświęcić psiakom. To znana mi osóbka, prężnie działa na rzecz zwierząt, i zdejmie ze mnie obowiązek szukania domków, sprawdzania, podpisywania umów itp. Seramarias, dziękuję Ci jeszcze raz za wszystko!
  21. Kundelki i Karolina zupełnie mnie olały...prosiłam telefonicznie, SMSowo, fejsbukowo, kilka razy - telefonu nie odbiera, na prośby nie odpisuje :( Cholernie się zawiodłam, bo choć "pocałuj mnie w dooopę" mogła napisać :( Za to odezwała się Magda z Mikropsiaków -weźmie Maminkę na dt! Bardzo się cieszę, bo już czas odłączyć maluszki od niej! Czyli reasumując: Szczeniaki weźmie Joanna Dżoana z Przasnysza na dt i poszuka im domów, Maminkę zawozimy w niedzielę do Ząbek, stamtąd ktoś od Mikropsiaków zabierze ją do dt na Ursynowie.
×
×
  • Create New...