Zmysł, wzajemnie, wszystkiego lepszego i spokojnych Świąt!
Jola nie wiedziała, bo tylko mówiłam żabusi, że sunia na drogę dostała sedalin. Pewnie to chwianie tyłem to jeszcze działanie środka sedacyjnego. Ale do brzuszka rzeczywiscie i mnie nie bardzo dawała sie dotknąć. Raz tylko przejechałam ręką po brzuchu, sprawdzić, czy to pies czy suka.