Ja tam i bez relacji byłam pewna, że u Adagirka życie płynie pięknie i spokojnie. :loveu: Wygląda na to, że psiak odzyskuje u Was i radość życia, i pewność siebie, i siłę fizyczną. :cool3: U mnie próbował naśladować mojego 2-latka, Pieguska, który wskakuje wszędzie, gdzie się tylko da. Na taras staruszek nie wskoczył, ale za to wspaniale naśladował wskakiwanie przednimi łapami na moje ramiona. ;)