Jump to content
Dogomania

supergoga

Members
  • Posts

    26019
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by supergoga

  1. Coś Wam opiszę, nie pisałam wcześniej bo nie mogłam odpalić dogo. Otóż w sobotę miałam z TZ-em dyżur karmienia i oporządzania bukowskich psiaków. Po kolei klatkami bractwo wychodziło na wybieg, w tym czasie sprzątałam klatki i karmiliśmy towarzystwo. Alex siedzi z 2 starymi suniami, mama i córką - wiem niestety że one już zakończą swoje życie w schronisku, choć to bardzo ładne suki. Ale mama ma 10 lat a córeczka 8. W każdym razie sunie wróciły grzecznie do klatki do swoich miseczek, a Alex ganiał jeszcze po wybiegu. Foksi ma cieczke i pewnie czuł swojskie zapachy. Poniewaz reszta gromady domagała się wyjścia - podeszłam do Alexa aby go zachęcić do powrotu. Ukucnęłam obok i gadam do malucha. A Alex, wspiął mi się natychmiast na kolana i z bliska spojrzały mi w twarz wielkie, ciemne, tak bardzo smutne, Alexowe oczy. Powiem Wam, żal mi było, ale musiałam odnieść go do klatki. A on nie spuszczał ze mnie oka. Do samego końca patrzył, może z nadzieja, że wreszcie coś wypatrzy. Że mnie ruszy ten wzrok i go zabiorę. Nie, on tak jak jego lokatorki - pewnie zostanie tam do końca życia.:shake:
  2. Ja pamiętam, odwiedzam Pumę w realu. W najbliższą niedzielę o 9.00 - proszę wszystkich o kierowanie dobrych myśli, Puma będzie w rękach dr Garncarza. Wszystko się rozstrzygnie. Razem z nią będzie tam też Saba.
  3. Taka jestem zła, że nie mam kiedy ich odwiedzić. Chciałabym zobaczyć jak wyglądają teraz. Wciąż pamiętam, jakie były gdy wyciągałyśmy je ze schroniskowego kojca. I jak bolało mnie serce, że ta czwórkę klusek czarnych z kartonu, siedzących razem, musiałam zostawić. A one też tak lhgneły do nas i tak prosiły. Ale dziewuszki były w takim stanie, że nawet nie było czasu na inne reakcje - był błysk do weta i akcja ratowania życia. Gdyby nie Paulina i Jej Rodzice - nie wiem, czy miałyby szansę na przeżycie. A domki się zaczną pojawiać. Może jutro powymieniać zdjęcia psiaków na inne, może jakieś nowsze.
  4. No już sama nie wiem.Może bym gopożyczyła, żeby małą odseparować, jak Karo przyjedzie i będą musiały być same. Moje szczury mają depresję, ogłosiły strajk, zabarykadowały się w domku, zasypały okna i drzwi i nie wychodzą. Nosz cudnie. Tydzień zaczął się super. Paulina, jak w Warszawie z małą. Azresztą, zadzwonię może.
  5. Stała się rzecz straszna. Musze dzisiaj jechać i pilnie odebrać maleńką Ledę z domku. Wesoła, radosna sunia, odważna i przebojowa - stała się zalęknionym wypłoszkiem. Boi się bardzo i Pani nie wie dlaczego. Jest tam 2 dzieci i w rozmowach wstępnych wszystko było ok. Pani wiedziała w czym rzecz. Teraz się okazuje, że sunia wychodzi z ukrycia dopiero, gdy dzieci idą do szkoły. U nas była w pokoju mojej córki - nie było żadnych kłopotów,wręcz przeciwnie. W rozmowie wypsneło się teraz Pani, że dzieci miały kiedys kotka ale rzucały go na podłogę. Teraz mi mówi takie rzeczy. Jasna cholera. Zaraz po pracy ją biorę ale nie wiem co dalej. dzisiaj też zabieram malca z Buku - on jest ponad 2-3 razy wi[FONT=Arial][SIZE=3]ększy od Ledy i nie wiem, jak będzie z zostawianiem ich we dwójkę, jak nas nie będzie. A nas długo nie ma w domu.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3]Masakra. Tyle fajnych osób chcialo Ledę, teraz nie wiem, co robić.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3]Kurcze. A taka długa była rozmowa. Potem osobisty kontakt w trakcie przekazywania sunia z tymczasu - też dobre wrażenie. I dzisiaj taki szok. Ale musze koniecznie zabrać dzieciaka, boję się o maleńką.[/SIZE][/FONT]
  6. Wiem, żejest ze mną. Ostatnio u mnie w domu przewija się sporo psiaków - kolejne szczeniaki z naszego wysypu zasilają domowy zwierzyniec,potem odchodzą do domków. Zostaje Lagunka i ...moja tęsknota.
  7. Super wieści, czyli zostały Paulinie 3 psiaki. No świetnie. Nawet nie wiedziałam o tym domku w Poznaniu. Natrę Paulince uszu jak wróci, że nic nie pisnęła. Może ktosik z allegro się odezwie. A która poszła do domu w Pozanniu. Paulina, co z Radomiem. Która sunia tam jedzie i kiedy?
  8. Mam potwierdzenie, że jutro przyjada Państwo w sprawie suni Klary. I zarezerwowany jest kudłaty Kongo. Dzisiaj mam potwierdzenie i fajna ankietę. Zostaje Karo, który musi wobec tego przyjechać do nas. No i jedna rzecz mnie marwti, jeden z nich, Karo albo Klara kuleje na łapke. Zauwazyłam to wczoraj, ale później niby przestał. Paweł dzisiaj potwierdził, że tez tak zauważył, ale myślał, że przypadek. Czyli musimy zająć się psiakiem. Jeśli to Karo, ja pojadę z nim do weta. Jeśli Klarcia, poinformuje się potencjalny domek.
  9. A skąd się znalazł drugi domek w Warszawie. OOO jestem nie w temacie. Wiedziałam o jednym w Warszawie i jednym w Radomiu. Jak tak dalej pójdzie to Paulina pozbędzie sie psiaków. Oby szybko znalazły domuy. Na allegro mają gapia - nie dziewię się, one są niezwykłe. Zupełnie niezwykłe. Caroolcia - napiszę Ci na PM dwa namiary na osoby które chciały moje łaciatki, ale już ich nie było.
  10. Wczoraj napisałam dwa posty, żaden nie wszedł. Otóż wczoraj w miejsce Hermesa przywiozłam Kirę, jedną z kartonowych suczek. Na ogrzanie, dopieszczenie itp. No i najważniejsze, na przygotowanie do podrózy do własnego domku. Sunia wydzielała z siebie "aromat identyczny z naturalnym" - więc po przyjeździe natychmiast powędrowała do wanny. Okazało się, że jej sierść jest gęsta, puszysta i wspaniała w dotyku. Kira ma wilczy apetyt, pożera wszystko w locie. Jest posłuszna i bardzo uległa. Podchodzi do człowieka pełzając i czołgając się. Powoli uczy sie ufać. W schronisku już Paweł zrobił dobrą robotę - bo czwórka psiaków jest zdrowa. Teraz już rola innych - po kolei. Kira w jeden dzień nauczyła się że toaleta to gazeta i tam się załatwia. I właśnie przed chwilą - pojechała do domku. Jej Pani nie jada mięsa, więc jest nadzieja, że tłuściutkiej Kiry nie usmaży :evil_lol:. Zakochała się bardzo, zreszta obie dziewczyny (o ile mogę tak pisać) uległy czarowi suni. A ja oddałam ją w zasadzie bez większych oporów. Ale oderwać ją ode mnie łatwo nie było. Bo tu uroczy leniuszek, najszczęśliwszy na kolanach. Klaudia dostanie ode mnie link i mam nadzieję, zaloguje się i sama napisze nam o Kirze. Sunia mieszka zresztą w Poznaniu i będziemy w kontakcie. Kolejna dobra wieść. Do domku pojedzie chyba także kudłaty Kongo. Dzisiaj jego nowa przyszła mam nadzieję Rodzina była go zobaczyć. Spodobał się bardzo. Bęzie mieszkał w Luboniu i pewnie jutro lub we wtorek powędruje także. Bardzo mili ludzie kontaktowali się ze mną w sprawie Klary - drugiej panienki. Państwo spod Leszna, domek z ogrodem. Ankieta przedadopcyjna podobała mi się. Maja jutro umawiać sie z Pawłem i przyjechać poznac sunię i kto wie, może i ona znajdzie dom. Oby. Jeśli tak się stanie, w momencie gdy zostanie tylko Karo - przyjedzie do mnie. Nie mogę zostawić samego psiaka bo mu będzie smutno i zimno. Mam nadzieję że i on znajdzie domek. Jest najmniejszy z rodzeństwa. Póxniejw stawię zdjęcia z wczoraj - byliśmy z TZ-em karmić psiaki w schronisku i skorzystaliśmy z okazji aby porobić trochę fotek.
  11. Hermes w domku. Dostała dzisiaj fotki. Może się uda wstawic, ale dogo w zasadzie u mnie nie działa. Napisałam już kilka postów, żaden nie wszedł. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img225.imageshack.us/img225/2605/dsc00447px3.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img225.imageshack.us/img225/7356/dsc04371vh7.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img251.imageshack.us/img251/2062/dsc00433ay2.jpg[/IMG][/URL] Hermesiku, bądź szczęśliwy maluszku!!! Tęsknimy bardzo. Poproszę Twoja Pania, może sie zaloguje i cos napisze o tobie.
  12. Hermes pojechał do nowego domu do Wrocławia, żegnany moimi łzami - do teraz płyną - ale zwolnił miejsce dla Kiry. Kira jutro przyjedzie do mnie. Nie zabiorę dwóch, bo im będzie zimniej, a Kira ma tą szansę na domek. Nie chcę jej pozbawiać szansy. Dobrze byłoby malce poumieszczać gdzieś, zanim zrobi sie jeszcze zimniej. Jeszcze jedna Pani pracuje nad adopcją psiaka - a raczej pracuje nad mężem, który ma mieszane uczucia w tym temacie. Ale gdyby - to zostaną dwa. To może się nam uda. Jutro postaram się dac radę porobić fotki, ale nie wiem ile, czasu mało a do odkarmienia i oprzątnięcia wszystkie schroniskowce. Postaram sie jednak. Trzeba walczyc o domki dla nich.
  13. Hermesik pojechał do domu. Będzie mieszkał we Wrocławiu. Mam jakies czarne mysli, jestem bardzo niespokojna, choc niby wszystko ok. Umowa podpisana, dziewczyna bardzo miła. Hermes jednak patrzył jak go zabierano na mnie tak, że do tej pory to pamietam. Z wyrzutem, że go nie chcę, że go też wyrzucam. Kurcze - no i oczywiście ryczę jak wół. Jutro przyjeżdża do mnie Kira z tych schroniskowych 4 z kartonu. Może też znajdzie dom.
  14. Willy wszystkiego dobrego. Bądź grzeczny, przed tobą nowe lepsze zycie,.
  15. JUtro jadę z rosołkiem malcom pomaślic trochę. Bo zimno. I przywożę jedną panienke - Kirę, żeby się z nią po południu zapoznała miła Pani. Jeśli sie sobie spodobają, w niedzielę Kira pojedzie do domku w Poznaniu. Jeśli nie - wróci do rodzeństwa do Buku. Trzymajcie paluszki wszelkie mozliwe, żeby się spodobała. Jedna byłaby bezpieczna w ciepłym domu. Zostałyby 3.
  16. Maluchy dwa już w domkach. Umowy spisane, domki przepytane na okoliczność. Odezwiemy sie do domków za jakiś czas. Dzwoniłam też do schroniska - nie ma już żądnego malca. Pani ma sie dopytać jak to było. Albo ktoś zabrał jednego, albo pomylili się w liczeniu - wysyp był wtedy spory. Tak więc domu szuka Hermes i trzymajcie łapki - w piątek ma przyjechać Pani ze Strzelc Krajeńskich poznać Hermesa. Jeśli przejdzie pozytywnie test mojej córki (będzie ciężko) to Hermes będzie w domku. A my pomyslimy wtedy nad 4 x K ze schroniska. Tamte malce tez powinny być już blisko z ludziem.
  17. Paulina, dokazałyście z Mamą cudów - to już nie są szkieletory, to calkiem piękne panny na wydaniu...:razz: Śliczne są, domki powinny się zabijać - tylko dlaczego tego nie robią?:cool3:
  18. Mają nie tylko Allegro, ale domków nie mają.
  19. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img64.imageshack.us/img64/3862/4malcekratkahm2.jpg[/IMG][/URL] Śliczna Klara [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img64.imageshack.us/img64/664/klaraxo3.jpg[/IMG][/URL] One nie wyglądaja pięknie, jest mokro, zimno - niekorzystna aura. Ale w domu - będą cudne.
  20. Zimno bardzo, mokro, a one nadal czekają. Są zdrowe, zaszczepione już. Mają książeczki zdrowia. Będę niemałymi psiakami. Mają grube gęste futerka, a jeden - Kongo, wręcz jest kudłaty. Kochają ludzi, ale rzadko ich widują. Prosze pomóżcie mi - szukam im domów. Takich na zawsze, na dobre i złe. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img64.imageshack.us/img64/8721/4malcerb8.jpg[/IMG][/URL] A to Kongo [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img134.imageshack.us/img134/4444/kongo1mg1.jpg[/IMG][/URL] Taki smutny jest Kongo - to najbardziej niesmiały psiak o najgrubszej kości. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img90.imageshack.us/img90/3113/kongo2fr6.jpg[/IMG][/URL] Mają zasłonietą budę, więc zimno im nie jest [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img90.imageshack.us/img90/2580/dsc03043ow0.jpg[/IMG][/URL] A to jest Karo [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img64.imageshack.us/img64/7681/karobm1.jpg[/IMG][/URL] Reszta później
  21. Darmusia nadal w ogłoszeniach, ale cosik na zime leniwieja ludziska i nie chcą psiaków.
  22. Mam wieści - oba kotki w domku. Przyjechała po nie Pani, chyba z okolic Zielonej Góry (albo coś pomyliłam) zabrala oba kotki. Ponoć wymarzony domek. Oczywiście sporządzona jest umowa adopcyjna - kotki zostały wyadoptowane z Fundacji. Mam nadszieję, że dostaniemy jeszcze wieści kolejne. A póki co - szczęśliwie zakończony wątek można przenieść.:multi:
  23. Mam nadzieję, że mu sie wreszcie poszczęści. Uczcie go szczekania w niemieckim języku, bo się chłopak nie dogada. Czy mam go zdejmować z ogłoszeń?
  24. Oj Halbina, ciiii - juz dzisiaj polały się pierwsze łzy u mojej Agi. Ale szukamy dla Hermeska najlepszego domku na świecie. To nie jest zwykły pies. Jest po prostu ...super.
  25. Wiem, no i miała być u mnie w pierwszej wersji. Dobrze że ma Ciebie, u mnie te dziki terierkowate by ją zamęczyły. Jak poszły - jest taki spokój w domu i cisza. Hermesik szczęsliwy i spokojny, a tak one go atakowały, podgryzały - a ten kluch się bronił. No całkiem heca była. Teraz kluch jest panem u siebie. To taki mądry pies.
×
×
  • Create New...